Tego nie możesz robić na balkonie. Rozwścieczysz sąsiadów i dostaniesz mandat

Oni bardzo tego nie lubią.
Tego nie możesz robić na balkonie. Rozwścieczysz sąsiadów i dostaniesz mandat
fot. Pixabay
18.05.2019

Czym tak właściwie jest balkon? Według jednych to przedłużenie mieszkania - nasza własność, na terenie której możemy robić wszystko, co nam się podoba. Inni przekonują, że to jednak miejsce publiczne, bo widoczne dla pozostałych lokatorów budynku mieszkalnego. Pomijając kwestie czysto techniczne: zawsze warto pamiętać o czymś takim jak savoir vivre.

Zobacz również: Za co sąsiedzi Cię znienawidzą? Mieszkając w bloku NIGDY tego nie rób!

Utrudnianie funkcjonowania innym to złamanie jednej z podstawowych zasad współżycia społecznego. Wolność nie oznacza, że możemy robić wszystko. Ta kończy się w momencie, kiedy ktoś inny czuje się poszkodowany. Co to w praktyce oznacza? Korzystając z balkonu musimy mieć na uwadze, czy nie cierpi na tym nasz sąsiad.

To powinna być nie tylko kwestia prawa i wewnętrznych przepisów spółdzielni czy wspólnoty, ale przede wszystkim zdrowego rozsądku. Jakich zachowań lepiej unikać, żeby nikomu nie podpaść?

Wieszanie prania

Zasada jest prosta: korzystając z balkonu nie można uprzykrzać życia innym. Jeśli więc wywiesisz bardzo mokre pranie i spływająca z niego woda zacznie kapać na głowę sąsiadom - ci mają prawo wezwać odpowiednie służby. To może skończyć się mandatem.

Słuchanie muzyki

Błogi relaks na świeżym powietrzu ma swoje granice. Jeśli koniecznie chcesz wtedy posłuchać muzyki, to skorzystaj ze słuchawek. Sąsiedzi z mieszkania obok nie muszą słuchać tego, co ty. Bez względu na porę dnia i nocy może to zostać uznane za naruszenie porządku.

Palenie papierosów

Nie regulują tego ogólnopolskie przepisy, a zapisy w regulaminach spółdzielni są zazwyczaj martwe. Sąsiad ma jednak prawo wezwać policję, kiedy uzna, że przeszkadza mu dym papierosowy. Czy zakończy się to mandatem? Trudno powiedzieć, dlatego jeśli jest to bardzo uciążliwe - można wytoczyć proces cywilny.

Zobacz również: LIST: „Drażnią cię sąsiedzi palący na balkonie? To twój, a nie ich problem”

Grillowanie

W miesiącach letnich to prawdziwa zmora. Zapach przypalonego mięsa, dymu czy chemicznej podpałki roznosi się nawet kilka pięter do góry. Grillowanie na balkonie może być uznane za niebezpieczne, bo często narusza przepisy przeciwpożarowe.

Trzepanie dywanów

Niektórzy mają słabość do robienia porządków kosztem innych. Wytrzepanie nawet najmniejszego dywanika podchodzi pod paragraf zabraniający śmiecenia. Nie wspominając o savoir vivre, bo unoszący się kurz przenika do innych mieszkań i brudzi okna.

Opalanie się

Jeśli położysz się na leżaku w stroju kąpielowym - może to zostać uznane za niezbyt eleganckie, ale raczej nic ci nie grozi. Co innego, gdy łapiesz promienie słoneczne topless. Nagość w miejscach publicznych to według prawa sianie zgorszenia.

Zamiatanie

Sprzątanie balkonu bez użycia szufelki to częsty grzech Polaków. Niektórzy wychodzą z założenia, że brud wystarczy zrzucić za barierkę. Zapominamy o tym, że w efekcie ląduje on u innych mieszkańców lub zanieczyszcza części wspólne budynku. Mandat za śmiecenie to realna groźba.

Głośne rozmawianie

Za dnia nie powinien być to problem, choć oczywiście kultura osobista nakazywałaby zachować zdrowy rozsądek i nie przeszkadzać innym. Zmorą jest przenoszenie nocnych imprez na balkon, a to już zakłócanie porządku.

Wyrzucanie śmieci

Nie chodzi tylko o papierki, butelki i resztki obiadu. Śmieciem jest również niedopałek papierosa, choć niektórzy o tym zapominają. Jeśli już palisz na balkonie - popielniczka jest absolutnie konieczna.

Zobacz również: LIST: „Sąsiedzi z bloku mają pretensje, że grilluję na balkonie. Dlaczego Polacy muszą się tak czepiać?”

Trudno gorzej urządzić mieszkanie. Wybrano najbardziej szpetne wnętrza
Trudno gorzej urządzić mieszkanie. Wybrano najbardziej szpetne wnętrza - zdjęcie 1

Polecane wideo

Komentarze (28)

Ocena: 5 / 5
gość (Ocena: 5) 20.05.2019 13:26
O można uprawiać seks, świetnie, dzięki papilocie!
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 19.05.2019 20:46
28 Na yutubie jest taka piosenka o palaczach balkonowych . Jak oni palą to ja im piosenkę puszczam, efekt piorunujący szczególnie wieczorem gdy jest cicho albo rano ODPOWIEDZ
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 18.05.2019 21:01
Bzdurny artykuł. Te zakazy zawzwyczaj tyczą się osób mieszkających na piętrach, a nie na parterze jak np. moi rodzice. Oni na szczęście mieszkają w normalnej okolicy z normalnymi ludźmi, z którymi można się dogadać (w większości) i np. każdy kto chce, może grillować na balkonie, opalać się, czy palić na balkonie i nikomu to raczej nie przeszkadza, bez względu na to, na którym poziomie w bloku mieszka. Natomiast zamiatanie balkonu , trzepanie dywanów czy jakiekolwiek śmiecenie przez mieszkańców wyższych pięter jest u nich niemile widziane. Za to mieszkańcy parteru mogą to robić bez problemu, o ile jest to po prostu kurz a nie jakieś papiery czy inne śmieci komunalne.
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 18.05.2019 19:22
Teoretycznie nic nie można a w praktyce u mnie w bloku huk, darcie mordy, wieczne awantury, wiercenie, palenie na klatce. Żyrandol się trzęsie, firany bujaja a mi się chce płakać z niemocy
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 18.05.2019 13:30
Niech każdy robi u siebie co chce, byleby nie syfić u innych, tzn.nie wyrzucać petów na inne balkony, używać szufelki przy sprzątaniu itp. A to, że np.ludzie rozmawiają w ciągu dnia w swoich własnych mieszkaniach(balkon to jego część) jest czymś zupełnie normalnym i jak komuś to przeszkadza to zastanawia mnie co taka osoba tam w ogóle robi? Hałas to zupełnie pospolita cecha mieszkania w bloku. Jak ktoś nie toleruje hałasu to nawet nie powinien zwracać uwagi przy wyborze mieszkania na bloki w centrum miasta, to oczywiste.
zobacz odpowiedzi (2)

Polecane dla Ciebie