Wystrój wnętrz: Bunt w łazience

Urządzić łazienkę całą rodziną to chyba największy koszmar, jaki mógłby się przyśnić. Jednak rodzina Missonich w takiej perspektywie nie widzi niczego przerażającego.
Wystrój wnętrz: Bunt w łazience
09.10.2008

Wzorzyste wnętrza o mocnych kolorach i dużych kontrastach to ogromne ryzyko, którego większość boi się podjąć. W efekcie, łazienka kończy zazwyczaj jako kolejna jasnozielona, -różowa, -niebieska, -szara przestrzeń, w której załatwia się swoje sprawy i o niej zapomina.

Na szczęście, coraz częściej projektanci wnętrz sięgają po bardziej śmiałe i kolorowe rozwiązania. W nowoczesnych łazienkach można zobaczyć mocne czerwienie, fiolety, a nawet wcześniej zakazaną dla tego pomieszczenia czerń. Zaprojektowanie takiej łazienki to trudne zadanie, ale nie dla Missoni, rodziny, która od ponad 40 lat wiedzie prym w projektowaniu (w zasadzie wszystkiego, co powinno dobrze wyglądać).

Historię domu mody Missoni można porównać do bajki o Kopciuszku. 54 lata temu Rosita i Tai otworzyli w piwnicy niewielki warsztat dziewiarski. Korzystali ze swojej wiedzy zdobytej w fabryce szali (należącej do rodziny Rosity) oraz z pomysłów Taia - byłego sprintera, który sam szył sobie stroje sportowe, a w 1948 r. zaprojektował stroje dla włoskiej reprezentacji na olimpiadę w Londynie. Ich kreacje tak zachwyciły Annę Piaggi, włoską stylistkę, uchodzącą za ekscentryczkę, że przez lata bezinteresownie promowała markę na całym świecie. Do dziś uważa, że Missoni ma najlepsze dzianiny na świecie.

Dziewięć lat temu Rosita Missoni oświadczyła, że straciła zainteresowanie modą i oddała firmę dzieciom. Nie spoczęła jednak na laurach i nadal projektuje. Jej ostatnie dzieło to właśnie łazienka, której współautorem jest jej syn, Luca, a współtwórcą firma DuPont Corian. Efekt pracy tych dwóch gigantów świata mody i designu jest właśnie tym, o czym marzą osoby znudzone stonowanymi i spokojnymi łazienkami. Wnętrze bogate w pasy, kolory i kontrasty, a całość opatrzona czernią, która zamiast odrzucać, zaklina łazienkę niespotykanym nastrojem. Naturalnie, wszystkie elementy zostały opracowane przez obie firmy i w ten sposób mamy np. maty we wzór „Estelle” od MissoniHome, a na ścianach ekrany ze wzorem „Esmeraldas”. Wzory „Estelle” można zresztą spotkać w całej łazience - na umywalkach Boffi czy w strefie prysznicowej.

Całość jest skomponowana tak umiejętnie, że każda wizyta w takiej łazience to niezapomniane przeżycie, a jednocześnie ogromna przyjemność.

Polecane wideo

Komentarze (34)

Ocena: 5 / 5
Anonim (Ocena: 5) 26.11.2008 20:38
a nie daj Panie w takim kiblu po imprezie haftować :D
odpowiedz
Anonim (Ocena: 5) 07.11.2008 12:36
W takiej łazience trudno się skupić :D
odpowiedz
Anonim (Ocena: 5) 12.10.2008 16:58
świetne.... te kolory i styl..ah...ale to jest bardzo niepraktyczne...
odpowiedz
Anonim (Ocena: 5) 10.10.2008 21:00
to nie wygląda jak łazienka, tylko jak sala do zabaw w figloraju xD nie chciałabym takiej łazienki, raczej coś skromnego, minimalistycznego, ale z gustem..a te pstre kolory, lepiej narzucić sobie jako ciuchy xP
odpowiedz
Anonim (Ocena: 5) 10.10.2008 18:54
Okropność!
odpowiedz

Polecane dla Ciebie