To syndrom, którego może doświadczyć absolutnie każdy. Dopada bowiem niezależnie od płci, wieku, wyznawanych poglądów, miejsca zamieszkania, czy zdobytego wykształcenia. Wywołuje go pewna błaha czynność, mianowicie zbyt częste serfowanie po Internecie. Zaczyna się niewinnie, ale potrafi niestety rujnować życie. Mowa o groźnym i coraz bardziej rozpowszechnionym FOMO. Czym dokładnie jest to zjawisko?
Zobacz także: Typy najgorszych współpracowników. Irytują, dołują, kradną awanse
We współczesnym, gnającym z niewyobrażalną prędkością świecie, media społecznościowe oraz Internet całkowicie zdominowały naszą codzienność. Wiele osób zaczęło doświadczać w związku w tym zjawiska określanego mianem FOMO (Fear of Missing Out). To innymi słowy lęk przed utratą wartościowych informacji. FOMO jest uczuciem paraliżującego niepokoju, że coś ważnego lub ekscytującego dzieje się bez naszego udziału. Borykający się z tym syndromem mają wrażenie, że jeżeli choćby przez moment nie będą online, umknie im coś bardzo istotnego. FOMO nie pozwala odejść im bez żalu od komputera czy przestać korzystać ze smartfona posiadającego dostęp do Internetu.
Ludzie cierpiący na FOMO poza niepokojem i stanami lękowymi odczuwają też nierzadko permanentny stres i irytację. Mają zmienne nastroje, duże problemy z koncentracją i bezsennością. Nie są w stanie skupić się pełni na wykonywaniu swoich obowiązków i codziennych zadań, ponieważ stale sprawdzają powiadomienia, wiadomości czy zdjęcia innych ludzi. Co więcej, mają też problemy z samoakceptacją. Porównywanie się do wyidealizowanych obrazów z mediów społecznościowych prowadzi do zaniżonego poczucia wartości i coraz większego niezadowolenia z własnego życia. FOMOwcy miewają również regularne napady zazdrości. Jedynym wyjściem z tej sytuacji jest zrobienie detoksu cyfrowego, a po jego odbyciu kontrolowanie, ile czasu spędzamy w przestrzeni Internetu.
Zobacz także: Jak rozpoznać fałszywą przyjaciółkę?