Co 30-tka zmienia w życiu kobiety?

Po 30-tce zmienia się perspektywa i podejście do wielu spraw.
Co 30-tka zmienia w życiu kobiety?
Fot. Unsplash
06.12.2022

Teoretycznie to tylko jeden dzień. Trzydzieste urodziny, które można celebrować hucznie albo wręcz przeciwnie – wmówić sobie, że to nic wielkiego, przeczekać je, aż do następnego dnia. Dla wielu kobiet fakt, że kończą trzydzieści lat, to pretekst do wzięcia pod lupę swojego życia. Analizują swoje sukcesy i porażki, snują plany na przyszłość. Niektóre uważają, że najlepsze lata mają już za sobą, a teraz czeka je jedynie proza życia. Na drugim biegunie są kobiety, które trzydziestymi urodzinami w ogóle się nie przejmują. Uważają, że to po prostu data w kalendarzu, nic ponadto. A prawda, jak zazwyczaj, leży pośrodku. Co zmieniło się w życiu kobiet, które skończyły trzydzieści lat? Na co zaczęły zwracać uwagę, jak się czują?

Zobacz także: Mężczyźni o tym typie charakteru mają skłonności do upokarzania swoich partnerek

Co się zmienia po 30-tce?

Wreszcie zaczynasz się lubić

Pamiętasz, co czułaś, gdy miałaś szesnaście, osiemnaście lat? Tak, nie wszystko było proste. Okres dojrzewania to najbardziej burzliwy czas w życiu kobiety. Zmienia się ciało, psychika, pojawiają się nowe punkty widzenia, dziwne przemyślenia i nierzadko szalone pomysły. Niechęć do samej siebie jest typowa dla nastolatek. Pewnie nie chciałabyś wrócić do tych czasów, prawda? Z badań przeprowadzonych w Wielkiej Brytanii wynika, że kobieta najlepiej czuje się w wieku 34 lat. – Te kobiety szanują swoje ciało, dbają o nie i wiedzą, jak to robić. Mają rozwiniętą na odpowiednim poziomie pewność siebie i są zadowolone z tego, jak wyglądają – komentuje Nichola Joss, jedna ze współpracownic The Sanctuary Spa, na życzenie którego przeprowadzono badania (cytat za PAP). Największy problem z samoakceptacją mają natomiast siedemnastolatki.

Zadowolenie z życia intymnego

Jeśli byłaś dotąd zadowolona ze swojego życia intymnego, pewnie zaskoczy cię wiadomość, że będzie jeszcze lepiej… Zdaniem lekarzy to właśnie po trzydziestce zaczynają wzrastać nasze potrzeby cielesne. U kobiet między 35. a 45. rokiem życia rośnie libido, a satysfakcja płynąca ze zbliżeń się zwiększa. Dzieje się tak, ponieważ wreszcie czujemy się dobrze w swojej skórze, przestajemy przejmować się niedostatkami figury, nie mamy już kompleksów – a czego nie można powiedzieć np. o nastolatkach. Trzydziestoletnia kobieta wie, co w łóżku sprawia jej przyjemność, zna swoje ciało i umie otwarcie mówić o swoich potrzebach. Najczęściej ma też przy sobie partnera, któremu ufa, a to dodatkowo zwiększa satysfakcję płynącą ze zbliżeń.

Już wiesz, że zdanie innych nie jest najważniejsze

Wcześniej opinia innych, również obcych ludzi, miała istotny wpływ na twoje życie. Wystarczyło, że ktoś zwrócił ci uwagę albo rzucił niepochlebny komentarz na twój temat, a czułaś się dziwnie, prawda? Wiele rzeczy robiłaś pod dyktando koleżanek. Albo chłopaka. Po trzydziestce się tego oduczysz. – Odkąd skończyłam trzydzieści lat i wreszcie zaczęłam w siebie wierzyć, zdanie innych przestało mieć tak duże znaczenie – przyznaje Agata. – Oczywiście słucham zdania innych, ale wiem już, że tak naprawdę liczy się to, co myślę sama: o sobie, o innych ludziach – dodaje. To bardzo ważna zmiana w twoim życiu, bo oznacza, że wreszcie w siebie wierzysz i nie pozwolisz sobie wejść na głowę.

Możesz liczyć na rodzinę

Jako nastolatka nieraz miałaś rodziców i rodzeństwa po dziurki w nosie. Może nawet powiedziałaś kiedyś, że ich nienawidzisz. Marzyłaś o tym, żeby przestali się do ciebie odzywać. Czekałaś na dzień, kiedy wyprowadzisz się z domu… Po trzydziestce się to zmienia. Zaczynasz inaczej patrzeć na bliskich, a nawet dochodzisz do wniosku, że wiele razy mieli rację. Karolina opowiada: – Byłam buntowniczką, rodzice mieli ze mną krzyż pański. Raz nawet uciekłam z domu. Wyrosłam z tego i teraz widzę, że dałam im popalić, a oni po prostu chcieli mnie chronić. Dziś mamy ze sobą świetny kontakt, chętnie do nich dzwonię, często ich odwiedzam. Liczę się z ich zdaniem.

Zobacz także: „Nie potrafię dogadać się z nowym partnerem matki. Boję się, że przez niego popsują się nasze relacje”

W końcu jesteś asertywna

Są oczywiście dziewczyny wygadane i takie, które wolą się nie wychylać. Wiek nie musi mieć znaczenia. Po trzydziestce zmienia się jednak to, że wreszcie zaczynasz być asertywna – głośno mówisz to, co myślisz, nie ukrywasz swoich potrzeb, umiesz powiedzieć NIE. Wynika to właśnie z twojej pewności siebie i samooceny. Asertywność wzrasta wraz z wiekiem. Im więcej masz lat, im więcej przeżyłaś i im jesteś bogatsza w doświadczenia, tym łatwiej ci odmówić i po prostu nie dać sobie wejść na głowę. Coś, co wydawało się bardzo trudne jeszcze parę lat temu, nagle zaczyna przychodzić ci z łatwością. Nawet jeśli nie pojawi się to z dnia na dzień, zmiany w twoim zachowaniu i podejściu do życia wkrótce staną się widoczne.

Przestajesz być zależna od faceta

Młode kobiety często uzależniają swoje szczęście od mężczyzny. Za wszelką cenę chcą być w związku, tworzą relacje bez przyszłości, pozwalają się źle traktować. Kobieta, która kończy trzydzieści lat i zna swoją wartość, zmienia podejście do spraw damsko-męskich. Wie już, że poradzi sobie sama – i nie musi tkwić w nieudanym związku. Ceni sobie niezależność, a w relacji z mężczyzną hołduje partnerstwu. Nie musi być przyspawana do faceta, żeby czuć się kochana. Opowiada o tym Dominika: – Od osiemnastego roku życia ciągle jestem w jakimś związku. Wyszłam za mąż pięć lat temu, mając dwadzieścia sześć lat. Małżeństwo mamy udane. Może dlatego, że to był mój świadomy wybór, a nie presja rodziny czy otoczenia. Dziś wiem, że pakowanie się w byle jakie związki zupełnie nie ma sensu. Szkoda na nie czasu.

Co jeszcze wie trzydziestoletnia kobieta?

- Trzeba nauczyć się wybaczać. Nie można ciągle żyć w gniewie, chować w sobie urazy, szczególnie jeśli chodzi o przedawnioną sprawę. Wtedy stoisz w miejscu. Teraz już wiesz, że czasem trzeba po prostu odpuścić.

- Czas szybko leci. Kiedy minęły te wszystkie lata? Trzydziestoletnia kobieta wie, że każdy dzień jest cenny i nie warto marnować czasu, bo straconych lat nie da się odzyskać. A to zmusza do działania i podejmowania ryzyka.

- Trzeba spełniać marzenia. Bo to one budują życie, kształtują osobowość, podnoszą poczucie wartości. Gdy trzydziestoletnia kobieta patrzy wstecz na swoje życie, właśnie na spełnione marzenia zwraca uwagę w pierwszej kolejności.

- Ciało masz tylko jedno – więc katowanie się dietami, sięganie po używki czy leki bez opamiętania jest dużym błędem. Wiele kobiet po trzydziestce stawia na zdrowie. Odżywia się racjonalnie, ćwiczy dla lepszej kondycji fizycznej i dobrego samopoczucia.

- Nie jesteś pępkiem świata. Gdy ktoś ma gorszy dzień, to niekoniecznie z twojego powodu. Nie każdy myśli tylko o tobie, a twoje problemy nie są najważniejsze – wiedzą to szczególnie te kobiety, które zostały matkami.

- Czasem warto odpuścić. Nie możesz być perfekcjonistką w każdej dziedzinie. Nie zadowolisz każdego. Być może próbowałaś, ale dziś już wiesz, że to niemożliwe. Na całe szczęście!

Polecane wideo

„Najpiękniejsza twarz w historii wszystkich edycji TOP MODEL”. Zgadzacie się z tym?
„Najpiękniejsza twarz w historii wszystkich edycji TOP MODEL”. Zgadzacie się z tym? - zdjęcie 1
Komentarze (22)
Ocena: 4.64 / 5
gość (Ocena: 1) 14.12.2022 16:28
Dodałabym jeszcze że zaczyna się odczuwać upływ czasu Patrząc na siebie samą
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 11.12.2022 11:45
U mnie się nic nie zmieniło oprócz tego, że jestem bardziej pewna siebie niż byłam jako dwudziestolatka.
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 11.12.2022 00:25
Cała prawda. Mam 32 lata i zgadzam się ze wszystkim.
odpowiedz
Anna (Ocena: 5) 07.12.2022 18:16
ODPUSCIC! jak to slow mnie denerwuje , facet w ktorym bylam zakochana zawsze powtarzal ze najwazniesze to sobie odpuscic , tylko co odpuscic? milosc, dobra prace, dazenie do celu ? Co kurwa trzeba sobie odpuscic ? nic mnie tak nie denerwowalo jak to slowo. Jak ccos chce to daze do tego , robie cos zeby zblizyc sie do celu, a nie odpuszczam. Co w takim razie mozna sobie odpuscic? moze to ze ktos nas zranil ? ale wtedy sprawe trzeba wyjasnic a nie odpuscic, trzeba wszystko doprowadzic do konca, miec jasny obraz sytuacji a nie olac , zostawic i odpuscic
zobacz odpowiedzi (1)
Milena (Ocena: 5) 06.12.2022 21:31
Takie uogólnienia zawsze mnie irytują. Z większością się nie zgadzam, ale ja zawsze byłam inna, więc... Np. z mamą zawsze miałam super kontakt. W ogóle nie przeszłam żadnego buntu. Z bratem się nigdy nie dogadywałam. W końcu go odcięłam i nie gadamy ze sobą i czuję się z tym świetnie. Nie było też tak, że nie lubiłam swojego ciała, a wcale nie było idealne co inni dali mi odczuć, ale nie robiło to na mnie wrażenia. U mnie libido akurat spało, ale może to ze względu na chorą tarczycę i postępującą depresję... W łóżku też nigdy nie byłam powściągliwa. Lubiłam dziwne zabawy. Zgadzam się natomiast z komentarzem poniżej o starzeniu się. To akurat prawda. Pomimo, że od 4 lat stosuję super drogie dermokosmetyki to nie tylko mnie nie odmłodziły, ale w trakcie ich używania jeszcze się zestarzałam. Oczywiście. Są to zmiany milimetrowe, ale jednak ja je widzę. Nie mam co prawda zmarszczek, ale dokucza mi powiększająca się dolina łez. Po 30-stce de facto nie zmienia się za wiele, ale trochę ponad miesiąc temu stuknęło mi 35 lat i już widzę różnicę choć wciąż nie jest to mega zmiana, niemniej jestem na tym punkcie przewrażliwiona i dziennie łącznie czas w którym przeglądam się w lusterku szukając niedoskonałości to pewnie ze...dwie godziny. Chyba zamiast tych kosmetyków należy w końcu zainwestować w zabiegi medycyny estetycznej. Faktem jest, że czas zapieprza, ale nawet nie ma co się nad tym faktem rozwodzić... choć tak, zasmuca mnie to :-(
zobacz odpowiedzi (4)

Polecane dla Ciebie