Wirus samotności. Kim są hikikomori?

Zjawisko związane z hikikomoru nieustannie przybiera na sile.
Wirus samotności. Kim są hikikomori?
Fot. Unsplash (Ryoi Iwata/Laura Thonne)
09.11.2022

W Japonii od lat dziewięćdziesiątych wciąż zatrważająco rośnie liczba hikikomori, czyli ludzi, którzy całkowicie odseparowują się od społeczeństwa. Słowo pochodzi od japońskiego czasownika hikikomoru, który oznacza „wejście do środka i niewychodzenie na zewnątrz”, czy „ograniczenie się do przebywania w zamkniętych przestrzeniach”. To obecnie jeden z najpoważniejszych japońskich problemów społecznych. 

Zobacz także: Bezdzietność z wyboru. 8 mitów, w które musimy wreszcie przestać wierzyć

Hikikomori, czyli japońscy samotnicy

Co skłania hikikimori do podjęcia decyzji o społecznej izolacji? Otóż fatalnie czują się w towarzystwie ludzi. Bardzo często mają wielkie problemy z nawiązywaniem kontaktów. Każda, nawet najkrótsza i najbłahsza rozmowa z kimś obcym wydaje się im szalenie stresującym wyzwaniem. W społeczeństwie widzą tylko niebezpieczeństwo. To dla tak zwanych „wycofanych” źródło wszelkich bolączek. Wciąż obawiają się, że zostaną przez innych niezrozumiani, ośmieszeni bądź co gorsza potwornie skrzywdzeni - fizycznie lub emocjonalnie. Najlepiej czują się w samotności. To właśnie dlatego stopniowo ograniczają swoje kontakty ze światem zewnętrznym, a w wielu przypadkach zupełnie się od niego odseparowują.   

Wycofani Japończycy nierzadko zaczynają prowadzić podobny aspołeczny tryb życia w wieku nastoletnim. Coraz częściej wagarują, by w końcu odmówić pojawiania się w szkole. Całe dnie spędzają w swoich pokojach. Izolują się także od członków rodziny. Nie chcą nawiązywać z nikim nawet kontaktu wzrokowego. Kontaktują się z innymi ludźmi jedynie drogą elektroniczną. Co ciekawe, największą liczbę wycofanych ze społeczeństwa Japończyków stanowią mężczyźni

Pewna część hikikimori po spędzenia kilku miesięcy, czy roku w zamknięciu daje się namówić na stopniowe wznowienie kontaktów społecznych. Dzięki pomocy rodzin i psychologów powoli wracają do normalności. Niestety spory odsetek osób cierpiących na to poważne zaburzenie psychiczne, zwłaszcza ludzi, jacy osiągnęli już pełnoletniość, popada w wiele nałogów. Ich życie w zamknięciu niekiedy kończy się samobójstwem. Fobia społeczna całkowicie przejmuje nad nimi kontrolę. 

Zobacz także: Rozpoznaj kłamczucha. Oto język ciała osób mijających się z prawdą

Polecane wideo

W wieku 5 lat została nazwana „najpiękniejszą dziewczynką świata”. Tak wygląda dzisiaj
W wieku 5 lat została nazwana „najpiękniejszą dziewczynką świata”. Tak wygląda dzisiaj - zdjęcie 1
Komentarze (9)
Ocena: 4.56 / 5
gość (Ocena: 5) 12.11.2022 10:13
Człowiek człowiekowi wilkiem. Niejednokrotnie są to osoby wrażliwe, o wysokich zdolnościach.
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 10.11.2022 23:55
Plus jest taki, że nie będą przekazywać swoich destrukcyjnych wzorców zachowań kolejnym pokoleniom.
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 10.11.2022 17:47
Mówi się: sepuku.
odpowiedz
gość (Ocena: 1) 10.11.2022 10:42
Niech popełnią harakiri.
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 09.11.2022 17:56
gdy wkraczamy na wyzszy stopien rozwoju to nie potrzebujemy do niczego ludzi, no moze tylko jako pracownikow
odpowiedz

Polecane dla Ciebie