Czy bycie prawdomównym zawsze popłaca?

Czy szczerość popłaca w każdym przypadku?
Czy bycie prawdomównym zawsze popłaca?
Fot. Unsplash
19.04.2022

Dorastamy w poczuciu, że mówienie prawdy to jedyna opcja i najsłuszniejsza droga. Życie pokazuje jednak, że zamiłowanie do prawdomówności niestety nie zawsze stawia nas w dobrym świetle. Przez bycie w stu procentach szczerymi można nawet napytać sobie niemało biedy i bardzo skomplikować życie. 

Czy warto więc zawsze stawiać prawdę na pierwszym miejscu niezależnie od czekających nas konsekwencji

Zobacz także: Nieznośna kobieta bluszcz. 6 toksycznych zachowań, które unieszczęśliwiają ją i partnera

Prawda na szali

Mijamy się z prawdą z rozmaitych przyczyn. Czasem jest to wygoda, czasem złośliwość, lęk lub najzwyczajniej w świecie lenistwo. Niekiedy jednak zatajanie pewnych faktów nie dzieje się wcale z powodu naszej wygody, ale by uchronić kogoś przed wielką przykrością

Jeśli wypowiedzenie słów prawdy tak naprawdę do niczego nie doprowadzi i mamy pewność, że nie będzie miało najmniejszego wpływu na dalszy bieg danej historii, można przyjąć że intencja jej niewyjawienia jest słuszna. Jeżeli jednak to sprawa ważna, a my czułybyśmy się bardzo źle z ciężarem niewypowiedzianej prawdy, absolutnie niczego nie zatajajmy. 

Pomimo konsekwencji, w większości przypadków warto mówić prawdę. Mijanie się z nią, prędzej czy później i tak zacznie działać na naszą niekorzyść, unieszczęśliwiając nas, jak i otoczenie. Życie w marze złudzeń, nieprawd i zafałszowań nie jest prawdziwym życiem, ale dziwną grą. 

Snucie wymyślnych kłamliwych scenariuszy to wielki wysiłek dla umysłu, zwłaszcza jeśli ów scenariusz będzie trzeba przedstawić zapewne nie raz, lecz wielokrotnie. Zapamiętanie wszystkich detali i trzymanie się ich za każdym razem, jest nie lada wyzwaniem, które może być nadzwyczaj stresujące. Tym samym życie w prawdzie jest po prostu znacznie bardziej relaksujące, nawet jeśli po drodze można spotkać się z czyimś nieprzychylnym nastawieniem po wyjawieniu mu naszych prawdziwych opinii. 

Poza tym czasem nawet nie zauważamy, jak szybko podobny mechanizm zaczyna wchodzić nam w krew. Zaczynamy wtedy ubarwiać lub modyfikować rzeczywistość nawet w przypadkach, jeśli nie jest to w ogóle moralnie konieczne. Na dobrą sprawę nietrudno stać się nieszczęśliwą nałogową kłamczuchą

Zobacz także: Zmanipulowane. Czym jest gaslighting?

Polecane wideo

10 pomysłów na dziewczęce, wiosenne warkocze ♥
10 pomysłów na dziewczęce, wiosenne warkocze ♥ - zdjęcie 1
Komentarze (2)
Ocena: 4 / 5
gość (Ocena: 3) 26.04.2022 11:40
To jest dosyć moralizatorski i płytki artykuł - przynajmniej w moim odczuciu. Czym innym jest mitomania (o której świetny materiał opublikowała poradnia, do której chodzę do swojej terapeutki - https://www.psychologgia-plus.pl/blog/zaplatani-we-wlasnych-klamstwach-przerazajaca-prawda-o-mitomanii/) i kłamstwo, które ma kogoś skrzywdzić, a czym innym kłamstwo, które ma na celu oszczędzenie komuś bólu. Według mnie, mówienie prawdy w niektórych sytuacjach może być niepotrzebnym okrucieństwem. Jeżeli wiem, że mój komentarz kogoś zrani, decyduję się na przemilczenie pewnych spraw lub skłamanie - wtedy kiedy nie wpływa to na decyzje i przyszłość tej osoby w znaczącym stopniu.
odpowiedz
Katarzyna (Ocena: 5) 19.04.2022 14:57
Antonina Domanska napisała książkę z bajkami dla dzieci "Przy kominku". Tam był taki jeden z bohaterów, co zawsze mówił prawdę, Jacuś Taran.
odpowiedz

Polecane dla Ciebie