Każdy z nas ma w sobie wewnętrznego krytyka. Jak raz na zawsze go uciszyć i cieszyć się życiem?

Nie pozwól, aby dłużej zatruwał Ci życie.
Każdy z nas ma w sobie wewnętrznego krytyka. Jak raz na zawsze go uciszyć i cieszyć się życiem?
Fot. iStock
12.08.2020

Na pewno tobie też przynajmniej raz zdarzyło się usłyszeć ten głos. Głos, który mówi: “Nawet nie próbuj, i tak ci się nie uda”, “Znowu zawaliłaś, jak zwykle”“Wszystko psujesz”, “Jesteś beznadziejna”. Głos, który podcina skrzydła i podkopuje wiarę we własne możliwości oraz sprawia, że każde potknięcie urasta do rangi największej porażki na świecie. 

Zobacz również: 12 rzeczy, których najbardziej żałują dwudziestolatki

Taki głos w psychologii i psychoterapii jest nazywany wewnętrznym krytykiem. Bierze się najczęściej jeszcze z dzieciństwa. To zinternalizowane i krzywdzące komunikaty na nasz temat, które wielokrotnie słyszeliśmy w przeszłości - np. ze strony rodziców, bliskich, nauczycieli, toksycznych ludzi z naszego otoczenia. Te krytyczne głosy w dorosłym życiu powtarzamy jak echo my sami i to właśnie one stają się naszym wewnętrznym krytykiem. 

Wewnętrzny krytyk dochodzi do głosu zwłaszcza wtedy, kiedy w naszym życiu pojawiają się trudności i niepowodzeniaNa przykład kiedy coś nie wyszło nam w pracy albo pokłóciliśmy się z przyjaciółką. Wtedy odzywa się ten znajomy głos, który mówi: “Jesteś do niczego, wszystko psujesz”, albo: “Nikt cię nie lubi, wszyscy się od ciebie odwracają, bo nie zasługujesz na miłość i akceptację” 

Co ważne, wewnętrzny krytyk jest bardzo stronniczy i skutecznie zagłusza wszelkie pozytywne przekonania na własny temat. Sprawia, że zostaje w nas tylko niska samoocena i przekonanie o tym, że we wszystkim jesteśmy skazani na porażkę. Czy takiego wewnętrznego krytyka da się zatem uciszyć i pozbyć raz na zawsze? Na szczęście odpowiedź na to pytanie brzmi “tak”, chociaż wymaga to pracy i czasu.  

Wewnętrzny krytyk: kim jest i jak się go pozbyć?

Fot. iStock

Wewnętrzny krytyk: kim jest i jak się go pozbyć?

Pierwszy krok to rozpoznanie, że mamy do czynienia właśnie z wewnętrznym krytykiem. Wiele osób odrzuca od siebie tę myśl, a krytykę pod własnym adresem tłumaczy m.in. ambicjami i wysoko stawianą poprzeczką. Wychodzą z założenia, że nie zasługują na pochwały dopóki nie osiągną absolutnej perfekcji. A przecież nikt nie jest doskonały i każdemu zdarza się popełniać błędy.  

Drugi krok to konfrontacja ze swoim wewnętrznym krytykiem, który ma to do siebie, że jest bezwzględny i widzi wszystko w czarno-białych barwach. Potrafi powiedzieć np.: “Zawaliłaś ten projekt w pracy, do niczego się nie nadajesz i jesteś najgorszym pracownikiem”. Zamiast bezrefleksyjnie poddawać się temu głosowi warto się z nim skonfrontować i przedstawić sytuację w bardziej obiektywny sposób, np.: “To prawda, z braku czasu i nadmiaru obowiązków projekt nie wyszedł tak, jak tego ode mnie oczekiwano. Ale w tym tygodniu udało mi się dopiąć parę innych projektów, za które otrzymałam pochwałę od przełożonego”. To ważny krok aby uświadomić sobie, że nie jesteś skazana na porażkę we wszystkim, co robisz i masz na koncie także sukcesy i pochwały. 

Na koniec warto być dla siebie dobrym, wyrozumiałym i traktować siebie samego jak najlepszego przyjaciela. Gdy twój wewnętrzny krytyk znów dojdzie do głosu i zacznie obrzucać cię niewybrednymi epitetami zadaj sobie pytanie: “Jak zareagowałabym w sytuacji, gdyby to moja przyjaciółka mówiła tak o sobie w mojej obecności?”. Na pewno nie pozwoliłabyś jej nazywać siebie w taki sposób i być wobec siebie tak krytyczną. Zwróciłabyś uwagę na to, że wyolbrzymia sytuację, wiele z jej argumentów zupełnie mija się z prawdą i zapewniłabyś ją, że jest wartościową, mądrą osobą, wartą miłości i szacunku. W takim razie dlaczego nie miałabyś w taki sposób traktować samej siebie? 

Zobacz również: Czy jesteś zbyt inteligentna, żeby być szczęśliwa? Sprawdź, czy posiadasz te 4 cechy

Polecane wideo

11 dziewczyn, które znalazły idealny kolor włosów dla siebie
11 dziewczyn, które znalazły idealny kolor włosów dla siebie - zdjęcie 1
Komentarze (3)
Ocena: 5 / 5
gość (Ocena: 5) 12.08.2020 13:25
Ja mam właśnie takiego krytyka w sobie, w myślach i strasznie mi to przeszkadza i mnie irytuje. Zazwyczaj jestem spokojną, i zrównoważoną osobą, którą trudno wyprowadzić z równowagi, ale gdy ktoś dodaje ,,do pieca,, to potrafię z cichej wody zamienić się w lwa i wyskoczyć normalnie na taką osobę z obelgami i nie przebieram w słowach. Po takiej akcji żałuję wtedy że nawrzeszczałam i powyzywałam tą osobę, (choć to ja miałam rację) i wtedy pojawia się ten krytyk i natrętne pytania ,,dlaczego byłaś dla niej/niego taka wredna?,, , ,,można było to rozwiązać inaczej,, itp. myśli.
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 12.08.2020 07:48
https://youtu.be/iyG7dVAUHGE
zobacz odpowiedzi (1)

Polecane dla Ciebie