Czy wiesz, czym jest syndrom Bambiego? Ta infantylna choroba XXI wieku dotyka też dorosłych

Sprawdź, czy masz w swoim otoczeniu taką osobę.
Czy wiesz, czym jest syndrom Bambiego? Ta infantylna choroba XXI wieku dotyka też dorosłych
fot. Unsplash (Jeffery Erhunse, Scott Carroll)
26.06.2020

Z pewnością pamiętacie uroczy film produkcji Walta Disneya z 1942 roku o przygodach jelonka o imieniu Bambi. Dzieci poznają świat przyrody w animowanych bajkach, który jawi im się jako słodki, piękny i bezpieczny. Zwierzątka przyjaźnią się ze sobą i reprezentują ludzkie cechy. Niektóre z nich mają nawet własne atrybuty, często nawiązujące do stereotypów.

Taki wyidealizowany sposób przedstawiania rzeczywistości jest szkodliwy, ponieważ infantylizuje spojrzenie dzieci na otaczający świat. Natura jest sympatyczna, a prawdziwym zagrożeniem są... ludzie. Zwierzęta nie giną, nie mogą się zabijać, a takie przekonanie jest zwykłą fikcją. To brutalna wiadomość, ale tak działa ekosystem. Dzieci muszą też nauczyć się radzić sobie z trudnymi emocjami, zamiast być trzymane pod szklanym kloszem. Później taki syndrom może utrwalić się u dorosłego.

Zobacz również: Kot na receptę. Tak Wielka Brytania chce walczyć z plagą samotności

Czym jest syndrom Bambiego?

jelonki w lesie

Syndrom Bambiego, czyli inaczej bambinizm, to popularne zjawisko polegające na bardzo infantylnym traktowaniu zwierząt. W niektórych przypadkach to wręcz stawianie ich na równi z ludźmi, a nawet wywyższanie ponad nich. Przy okazji często idzie w parze z ogólną niechęcią do ludzi, którzy według osoby reprezentującej bambinizm uosabiają o wiele gorsze cechy niż zwierzęta. 

Pierwszy raz opisano syndrom Bambiego w latach siedemdziesiątych XX wieku. Odnosi się on do infantylnej postawy człowieka wobec przyrody, czyli do idealizacji. Jednocześnie osoby z syndromem Bambiego twierdzą, że wszystko, co robi człowiek, jest złe i prowadzi do destrukcji

- czytamy na stronie dziendobry.tvn.pl.

Konsekwencje zjawiska

Syndrom Bambiego nie jest jakąś niebezpieczną chorobą, natomiast może zniekształcić postrzeganie rzeczywistości i prowadzić do zaburzonych postaw, nawet u dorosłych. Często spotykany jest w środowiskach wegańskich, wśród osób, które zupełnie zrezygnowały ze spożywania mięsa oraz produktów odzwierzęcych. Są one wrogo nastawione do przemysłu mięsnego, myśliwych oraz osób spożywających mięso. Wiele z nich pragnie przyznać zwierzętom takie same prawa jak ludziom.

Bambinizm to postawa charakteryzująca się infantylizacją podejścia do kwestii związanych z szeroko pojętym środowiskiem. Zjawisko to wykorzystywane jest przez organizacje pseudoekologiczne do indoktrynowania najmłodszych. Według socjologów bambinizm dotyka głównie mieszkańców dużych miast i wynika z ich oddalenia od przyrody oraz braku wiedzy na temat jej funkcjonowania

- pisze z kolei portal swiatrolnika.info.

Jak temu zapobiec?

Warto już od małego edukować najmłodszych w kwestii praw rządzących światem natury. Wybierzcie się całą rodziną do zoo, lasu czy nawet parku i obserwujcie dzikie zwierzęta. Przede wszystkich należy prezentować dzieciom wartościowe treści w postaci np. interesujących filmów przyrodniczych, a bajki traktować jako dodatek i rozrywkę na deser. Pociechy muszą znać prawdę o otaczającym ich świecie, z którą i tak prędzej czy później będą musiały się zmierzyć. 

Zobacz również: Jak osiągnąć zen, siedząc w domu? Bierz przykład z kotów

Źródło: dziendobry.tvn.pl, swiatrolnika.info

Polecane wideo

Przytula lwy, bawi się z hieną i gepardami. „Ten facet powinien mieć program na Netflixie!”
Przytula lwy, bawi się z hieną i gepardami. „Ten facet powinien mieć program na Netflixie!” - zdjęcie 1
Komentarze (2)
Ocena: 5 / 5
gość (Ocena: 5) 27.08.2020 09:05
I to jest właśnie syndrom bambiego
odpowiedz
Mag (Ocena: 5) 08.07.2020 03:10
niezmiennie uwazam ze zwierzeta, a szczegolnie moje faworyci czyli psiaki...sa o wiele wiele lepsze od ludzi...nie sa falszywe i dwulicowe i jak ma sie szczescie i umiejetnosci to mozna trafic na wspanialego psiego towarzysza zycia....dla zwierzeta zawsze beda ponad wiekszoscia ludzi, bo sa zdolne do najczystszych uczuc i sa wierne i oddane niezaleznie od tego jaki jest wlasciciel...( chociaz tutaj sa dwie strony medalu niestety)....poza tym osobiscie bylam wychowywana w domu ,w ktorym zwierzeta i im nalezny szacunek byly swietoscia ,a wiedze o swiecie przyrody i zwierzat zdobywalam ogladajac z Mama mnostwo filmow przyrodniczych, ktore uwielbialam jako dzieciak....tak wiec tylko g..pi rodzic nie bedzie wiedzial jak pokazac dziecku swiat zwierzat....a zoo .... to jedna z najgorszych, bo zwierzeta sa trzymane w klatkach, na uwiezi...z dala od swoich naturalnych stodowisk i to ma byc normalne i ok ??? ...nie ,na pewno nie jest ani normalne, ani ok, ani nie utrwala nic pozytecznego w postrzeganiu swiata zwierzat u malego dziecka.....oprocz filmow orzyrodniczych....w moim domu zawsze byly ksiazki o roznej tematyce m.in. tez ksiazki przyrodnicze....sposobow jest wiele...ale nie zmienia to faktu ze zwierzeta sa lepsze od czlowieka po stokroc.
odpowiedz

Polecane dla Ciebie