Życie w chwili obecnej – dlaczego tak trudno jest nam być tu i teraz?

Skąd bierze się w nas opór przed połączeniem z teraźniejszością?
Życie w chwili obecnej – dlaczego tak trudno jest nam być tu i teraz?
fot. unsplash.com (Brooke Cagle & MARK ADRIANE)
21.05.2020

Rzymski poeta i mistrz satyry Horacy zasłynął w swoich pieśniach maksymą Carpe Diem, czyli inaczej "chwytaj dzień", tłumaczone często jako życie chwilą. To motto osób aktywnych, które wykorzystują pojawiające się szanse i starają się żyć pełnią życia, doświadczając wielu szalonych momentów. Czy to jest klucz do bycia obecnym w teraźniejszości? 

Zobacz również: Jak zmienić swoje życie? Prawo przyciągania w 3 krokach

Z kolei Kartezjusz rozpoczyna dyskusję nad twierdzeniem Cogito ergo sum (z łac. "Myślę, więc jestem"). Być może instynktem człowieka jest przestać czuć, aby zacząć myśleć? Dla cywilizacji zachodniej życie w teraźniejszości jest dzisiaj luksusem. Czy to, że czujemy wewnętrzny opór przed obecnością tu i teraz jest spowodowane rozwojem i ewolucją?

W kulturze nieustannej oceny i lęku o przyszłość, trudno jest wyluzować się, zobaczyć to, jacy jesteśmy naprawdę i zaakceptować swoje życie na tyle, aby móc się w nim w pełni zanurzyć. Ciągły wyścig szczurów i porównywanie się wykluczają szansę na to, żeby w końcu zwolnić i odetchnąć pełną piersią. Ciągle powtarzamy, że "kiedyś będziemy szczęśliwi", a na to, co najważniejsze znajdziemy czas jutro, jeszcze tylko jedna sprawa do załatwienia... Jeżeli nie będziemy żyć TERAZ, to kiedy?

Jak żyć tu i teraz? Uważność w praktyce

Uważność w praktyce polega na głębokim skontaktowaniu się z tym, co nas otacza. Doświadczaniu życia wszystkimi zmysłami oraz zrozumieniu swoich emocji. Często jest to mylone z "szalonym trybem życia" polegającym na intensywnych doświadczeniach, imprezach, podróżach, romansach albo robieniu imponującej kariery.

Tymczasem takie impulsywne zachowania są skuteczną ucieczką od nas samych i uczuć, na które nie jesteśmy gotowi lub nie mamy ochoty ich przeżywać, a tym samym przepracować ich w sobie. Jeżeli będziemy je przez cały czas zagłuszać, powrócą z czasem niczym bumerang i to ze zdwojoną siłą. Po drodze pogubimy się również w świadomości swoich potrzeb i priorytetów, ponieważ nie mając kontaktu ze sobą, trudno jest rozpoznać, co właściwie jest prawdą oraz kiedy tak naprawdę jesteśmy w 100% sobą. To może skutkować angażowaniem się w toksyczne relacje czy podejmowaniem zajęć, które wcale nie dają nam satysfakcji, w efekcie powodując nasze nieszczęście i cierpienie. 

Bądź w teraźniejszości

Zarówno przeszłość jak i przyszłość, w tym momencie realnie nie istnieją. Wydarzenia z przeszłości już nigdy nie wrócą, a przyszłe jeszcze nie nadeszły i właściwie trudno przewidzieć ich przebieg.

Jedynym czego codziennie doświadczamy jest nieskończona chwila TERAZ. To właśnie na nią mamy wpływ. Owszem, pielęgnowanie pozytywnych wspomnień jest budujące, a posiadanie sprecyzowanych celów na przyszłość pomaga realizować nasze pragnienia, ale kiedy myślami przez cały czas uciekamy od chwili obecnej, stajemy się przezroczyści. Być może nasi bliscy są w stanie to wychwycić i zasygnalizować nam, że od jakiegoś czasu jesteśmy jakby nieobecni. Na szczęście poszerzając swoją świadomość na ten temat i obserwując codzienne nawyki, jesteśmy w stanie bardziej się "uziemić" i doświadczać tego, co dla nas najważniejsze, a to buduje w nas poczucie szczęścia i spełnienia.

Zobacz również: Jak osiągnąć zen, siedząc w domu? Bierz przykład z kotów

Na pewno pomoże Ci w tym dbanie o ciało, kontakt z naturą, medytacja i... redukcja bodźców. Jeżeli masz jakąś pasję - to fantastycznie! Nic tak nie osadza w teraźniejszości jak ukochane hobby, które pozwala nam wyłączyć się na wszystko inne dookoła, a na koniec cieszyć się efektem pracy.

Wyłącz bodźce

Cywilizacja zachodnia ma to do siebie, że została zdominowana przez szereg bodźców płynących z takich źródeł jak internet, nowe technologie, rozrywka, dobra materialne czy nacisk na robienie zawodowej kariery. Do tego w cenie jest wielozadaniowość, czyli robienie kilku rzeczy na raz, aby być jak najbardziej wydajnym: rodzicem, pracownikiem, partnerem. Europejczycy żyjący w dużych miastach skarżą się na bezsenność, nerwicę czy problemy psychiczne. Trudno o inny efekt, kiedy przez 24 godziny na dobę jesteśmy "podłączeni" do technologii, zatracając kontakt z prawdziwym "ja" i naturalnym rytmem. Instagram i Facebook spowodowały, że czujemy się obecni we WSZYSTKICH miejscach jednocześnie, zamiast skoncentrować się na byciu tu i teraz, rozejrzeniu się wokół i zobaczeniu tego małego wycinka prawdziwej rzeczywistości, na który mamy realny wpływ.

Aby rozpocząć przygodę z teraźniejszością, spróbuj jak najrzadziej odświeżać social media, wyłącz czasami telefon w ciągu dnia, zamiast oglądania telewizji - przeczytaj wartościową książkę (i zobacz jakie to trudne, skoncentrować się na jednej czynności!) albo wybierz się na spacer do lasu i kontempluj najmniejsze szczegóły. Jeżeli taka samodyscyplina początkowo Cię przerasta, wybierz się na zorganizowane zajęcia np. siłownię, warsztaty, jogę, taniec czy teatr i pobądź z grupą przez określony czas. Staraj się też rozmawiać częściej z ludźmi w cztery oczy niż za pośrednictwem komunikatorów i telefonu. Zobaczysz, że od razu odżyjesz.

kobieta nad brzegiem morza

Zobacz również: Sisu – na czym polega fiński sposób na wzmocnienie psychiki?

Polecane wideo

„In Poland we don’t say…” polskie marki podchwyciły trend. Ich wersje bawią do łez
„In Poland we don’t say…” polskie marki podchwyciły trend. Ich wersje bawią do łez - zdjęcie 1

Komentarze (1)

Ocena: 5 / 5
gość (Ocena: 5) 21.05.2020 16:37
Brawo, już od dawna nie czytałam tak wartościowego artykułu na tym portalu. Brawo dla autora :)
odpowiedz

Polecane dla Ciebie