Urodziłaś się po 1982 roku? Możesz mieć poważny problem. Zachowanie tego pokolenia pozostawia wiele do życzenia

Eksperci nie pozostawiają na nim suchej nitki.
Urodziłaś się po 1982 roku? Możesz mieć poważny problem. Zachowanie tego pokolenia pozostawia wiele do życzenia
Fot. Unsplash
08.05.2020

Podobno każde pokolenie rządzi się własnymi prawami oraz określa je inny światopogląd, zestaw ogólnych cech charakteru czy aspiracji i zainteresowań. Podobno to właśnie te różnice sprawiają, że przedstawicielom odmiennych pokoleń tak trudno się między sobą porozumieć - stąd też określenie generation gap”. Media rozpisują się o różnicach między osobami zaliczanymi do pokoleń X, Y oraz Z, ale w rzeczywistości często okazuje się, że poza nimi istnieje także wiele rzeczy, które łączy te generacje. Problem polega na tym, że nie istnieją wyraźne granice i podziały między jednym pokoleniem, a następnym, i że w wielu przypadkach po prostu się one między sobą zacierają. 

Zobacz również: „Dylemat wagonika”. Szybki test na to, czy masz w sobie coś z psychopaty

Można wręcz powiedzieć, że teorii na temat różnic międzypokoleniowych istnieje tyle, ilu ekspertów wypowiada się na ten temat. Jedną z największych badaczek pokoleniowych jest natomiast psycholożka Jean Twenge. To też autorka takich książek jak “Generation Me” oraz “The Narcissism EpidemicLiving in the Age of Entitlement”. Twenge oraz jej zespół przez 24 lata prowadziła badania na grupie ponad 16 tys. ochotników. Odpowiadali oni na 40 pytań stworzonych w oparciu o kwestionariusz o nazwie Narcissistic Personality Inventory (NPI). Jest to metoda badawcza opracowana przez Roberta N. Raskina i Calvina S. Halla. Ochotnicy mieli odpowiedzieć m.in. na takie pytania jak to, czy czują się wyjątkową osobąalbo czy gdyby to oni rządzili światem, to czy byłby on lepszym miejscem. Wnioski z badania przeprowadzonego przez Twenge były co najmniej zaskakujące. 

Czy pokolenie urodzone po roku 1982 jest pokoleniem narcyzów?

Fot. Unsplash.com

Pokolenie po roku 1982: pokolenie narcyzów?

Okazało się, że dla odpowiedzi udzielanych przez ankietowanych po prostu zabrakło skali. Aż 2/3 ochotników, którzy brali udział w badaniu po 1982 roku dało się poznać jako osoby skrajnie narcystyczne. Na podstawie ich odpowiedzi Twenge wysnuła wniosek, że pokolenie osób urodzonych po roku 1982 można śmiało określić pokoleniem narcyzów, przekonanych o własnej wyższości i wyjątkowości. 

Zdaniem psycholożki ma to związek przede wszystkim z dwoma czynnikami. Po pierwsze – wychowanie ze strony rodziców i opiekunów, którzy na każdym kroku w dzieciństwie wmawiali im, że powinni być przebojowi, walczyć o swoje i za wszelką cenę dążyć do realizacji przede wszystkim swoich celów, nie oglądając się na resztę. W związku z tym pokolenie narcyzów dorastało w przekonaniu, że to ich potrzeby są najważniejsze i zawsze stawiają je na pierwszym miejscu. Po drugie – media społecznościowe. Zdaniem ekspertki serwisy, które opierają się przede wszystkim na followersach oraz uzależnienie od nich to świetna pożywka dla ego narcyzów. Chcąc być nieustannie podziwiani spędzają długie godziny wrzucając nowe treści na Facebooka i Instagrama oraz obserwując rosnącą liczbę lajków i serduszek. To tylko utwierdza ich w przekonaniu o własnej wyjątkowości i popularności. 

I tutaj dochodzimy do sedna problemu. Istotą narcyzmu, czy też narcystycznego zaburzenia osobowości jest przede wszystkim potrzeba bycia podziwianym, brak empatii oraz zdolności do przyjęcia perspektywy innych osób. To wszystko sprawia, że narcyzi mają gdzieś opinie innych, a nawet są w stanie działać na szkodę społeczeństwa - byle tylko im samym było dobrze. Zdaniem ekspertów takie osoby są skrajnie niedojrzałe emocjonalnie i niewiele wskazuje na to, aby mogło się to w jakikolwiek sposób zmienić. 

Co sądzicie o takie ocenie pokolenie urodzonego po roku 1982? Też uważacie, że to trafny sposób, by je opisać, a może wręcz przeciwnie? 

Zobacz również: 6 sygnałów, że spotykasz się z narcyzem

Zapomnijcie o wszystkich przystojniakach z Netflixa. Paul Mescal to nowy „Internet's boyfriend”, w którym nie sposób się nie zakochać
Zapomnijcie o wszystkich przystojniakach z Netflixa. Paul Mescal to nowy „Internet's boyfriend”, w którym nie sposób się nie zakochać - zdjęcie 1

Polecane wideo

Komentarze (14)

Ocena: 5 / 5
gość (Ocena: 5) 11.05.2020 22:03
Opis pasuje do małolatów urodzonych po 2000 roku, a nie w latach 80tych czy 90tych...
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 08.05.2020 23:53
Ja jestem 95’, tez bawilam sie na trzepaku, grałam w klasy, nie mialam komorki do 16 roku zycia, nie uwazam siebie za narcyza. Mama mnie nauczyla , ze nie wolno sie spozniac, trzeba szanowac innych, czy biedniejszy czy bogatszy ode mnie. Ze nie tylko pieniadze sie licza ale zdrowie, bo bez zdrowia nie ma nic. Ja jestem z tych co ciezko pracuja i w robocie daja z siebie 100%
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 08.05.2020 22:12
A ja myślę, że pokolenie lat 80tych i wczesnych lat 90tych jest najbardziej odpowiedzialne i dorosłe (przynajmniej większość), nie są takimi nieudacznikami życiowymi jak pokolenie zaczynające się od 1995 i wyżej. Niczego nie potrafią sami zrobić, są leniwi, dziecinni i roszczeniowi. Tylko technologia im w głowie, internet, instagramy, smartfony itp. elektroniczne gówna. Większość osób, które znam urodzone po 95r. są takie.
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 08.05.2020 17:47
Jako '77 wychowana w duchu, że siebie należy stawiać na końcu, i że nie wypada przyglądać się sobie w lustrze, trochę tym "narcyzom" zazdroszczę. Ktoś im wpoił, że mają prawo dążyć do swoich celów i swojego komfortu? Że mają prawo odmawiać i nie poświęcać się dla innych? Że każdy człowiek jest wyjątkowy i oni też? No tragedia.
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 08.05.2020 16:08
ja jestem 85 i nic takiego nie widze. wychowywalam sie w czasach gdzie dzieciaki i mlodziez sobie pomagali, wspierali sie a nie rywalizowali. pamietam, ze jeszcze w szkole a pozniej na studiach nie bylo zadnej rywalizacji, kazdy kazdemu pomogl w nauce, podrzucil notatki, podpowiedzial na egzaminie. to samo poza uczelnia, biedni sie bawili z bogatszymi, ci pogatsi wyciagali kase zeby ten biedniejszy mogl pojsc z nim na impreze, skserowal mu na swoj koszt ksiazke itd. mam 15 lat mlodsza siostre i u nich na uczelni to jest jakis kosmos w porownaniu do tego co ja widzialam. nie masz ksiazki? twoj problem. wieczna licytacja kto jest lepszy, kto ma lepszy telefon, kompa, oceny.... jestesmy z duzego miasta, siostra ma wszystko co sobie zazyczy i pamietam jak obsmiewaly jakas dziewczyne, bo ma niemodna torebke i wyglada 'jakby szla krowy wypasac' az mi jej zal bylo, ze jest taka plytka i tu nawet nie chodzi o wychowanie jako takie, bo rodzice tez nie klada jej do glowy, ze stan posiadania jest wazny, ale chyba o cale otoczenia i mentalnosc ludzi, ktorym juz konsumpcjonizm padl na glowe
zobacz odpowiedzi (2)

Polecane dla Ciebie