Czy film może zastąpić psychoterapeutę? Obejrzyj i przekonaj się, przed czym uciekasz w życiu

Odczuwasz emocje, których nie rozumiesz? Uważne obejrzenie filmu pomoże w rozwiązaniu niejednego problemu.
Czy film może zastąpić psychoterapeutę? Obejrzyj i przekonaj się, przed czym uciekasz w życiu
fot. unsplash.com (Vladimir Fedotov)
05.04.2020

- Pod koniec lat '90 w USA powstała baza "filmów na receptę", gdzie konkretny obraz był przepisany na dany problem - mówi psycholog Martyna Harland w rozmowie z magazynem Twój styl. Okazuje się, że kino ma ogromną moc terapeutyczną. Pomaga dostrzec osobiste rozterki ze zdrowej perspektywy widza i poniekąd przechytrzyć własną podświadomość. Za pomocą filmowych seansów, jesteśmy w stanie dotrzeć do głęboko ukrytych emocji i uzdrowić je. Jak się za to zabrać?

Kino jako lustro

Oglądając filmy, często utożsamiamy się z pewnymi bohaterami. Jedni budzą nasz podziw, inni wręcz irytację czy odrazę. Niektóre sceny dotykają nas tak mocno, że potrafimy wzruszyć się do łez. Część z nich wydaje się nam bardzo znajoma. Jednak niekoniecznie traktujemy wtedy własne reakcje, jako klucz do rozwiązania osobistych problemów - nie tylko własnych, ale i w relacjach z innymi. Magiczny mechanizm projekcji polega właśnie na tym, że myśląc o postaciach i scenach z obrazu, tak naprawdę odnosimy je do siebie. Kino jest jak lustro, które ukazuje nam nasze własne rozterki, na które sami zwróciliśmy uwagę w fabule.

Film zamiast terapeuty

Zastanawiasz się, jak porozmawiać z bliskimi o trudnej sprawie? A może czujesz niepokój nieznanego pochodzenia i nie masz pojęcia, jakie jest jego źródło? Psycholog Martyna Harland przekonuje czytelników Twojego stylu, że filmy pomagają w rozpoznaniu ukrytych emocji, a także zrozumieniu rodziny czy partnera. Rozmowa w gabinecie terapeuty może zająć wiele wyczerpujących sesji, a film jest drogą na skróty w dotarciu do naszej podświadomości. Warto oglądać wybrany obraz i zadawać sobie pytania: Co ja teraz czuję? Co mi to przypomina? Dlaczego ta postać budzi moją zazdrość?

Zobacz także: 4 wskazówki, jak praktykować miłość do samej siebie… będąc w związku

- Psychoterapeutyczna moc filmoterapii bierze się stąd, że umysł traktuje filmy jak opowieść nie bezpośrednio o nas i dzięki temu nie włącza naturalnych mechanizmów obronnych jak wypieranie. Pomaga nam spojrzeć na siebie bez oceny - mówi Martyna Harland w rozmowie z magazynem Twój styl.
Dlatego też właśnie film szybciej trafi do naszych emocji, niż np. bezpośrednia rozmowa o problemach z bliskimi. Najlepiej trzymać przy sobie notes z długopisem i notować obserwacje, aby pogłębić pracę. Zawsze można później do nich wrócić i przeanalizować odczucia. Bywa, że sens notatek odnajdziemy dopiero po tygodniu czy miesiącu. Musimy dać sobie czas. Samo uświadomienie sobie reakcji to już wiele. To otwiera furtkę do dalszych zmian.

Filmoterapia. Dla kogo?

Psycholog Martyna Harland zajmuje się filmoterapią, którą niektórzy psychoterapeuci stosują już w swoich gabinetach, mimo, że to nowość w Polsce. Seans filmowy pomaga zrozumieć, przed czym uciekamy w życiu i jakie emocje podświadomie wypieramy. Gdy jakaś scena lub postać szczególnie nas porusza, to sygnał, że prawdopodobnie ma to związek z trudną i ważną sytuacją, której wewnętrznie zaprzeczamy. A takie skumulowane uczucia mogą nieoczekiwanie objawić się kiedyś w formie destrukcyjnych zachowań.

Zobacz także: Jak relacja z ojcem wpływa na Twoje związki z mężczyznami?

Filmoterapia jest doskonałym narzędziem do ulepszania komunikacji z bliskimi, partnerem czy całą rodziną. Partnerzy w związkach potrafią latami nie mówić o swoich potrzebach i związanymi z ich niezaspokojeniem emocjami, aby za wszelką cenę uniknąć konfliktów. Wspólny seans może pomóc zrozumieć drugą osobę. Warto zapytać ukochanego: Rozumiesz to? Może być to ciekawy punkt wyjścia do wspólnej dyskusji o Waszym związku. W ten sposób można też łatwiej dotrzeć do dorastających dzieci, które niekoniecznie chcą zwierzać się rodzicom z problemów.

Filmowa szczepionka na rzeczywistość

Kiedy jesteśmy świadomi swoich uczuć, łatwiej nam nad sobą panować. Psycholog tłumaczy, że już po kilku uważnych seansach, u widzów wzrasta poziom inteligencji emocjonalnej. A to pomaga świadomie pracować nad sobą i budować zdrowe relacje. Jak tłumaczy Martyna Harland, istnieją też filmy "szczepionki", które opowiadają tragiczne historie i kiedy widz przeżyje je na ekranie, będzie dzięki temu bardziej odporny na rzeczywistość. Dlatego nie należy uciekać przed trudnym obrazem, jeżeli to doświadczenie niesie ze sobą głębszy sens.

Repertuar na kwarantannę

W okresie kwarantanny warto wypróbować to nietypowe narzędzie terapii. W obliczu życiowych kryzysów najlepiej sprawdzają się dramaty obyczajowe, ale można też poprawić sobie humor beztroską komedią jak np. kultowi Nietykalni. Warto skupić się na postaciach silnych bohaterów, którzy dodadzą nam energii i zainspirują do dalszego działania, jak np. kobieca Penélope Cruz w filmie Volver. Ciekawym zabiegiem jest też odkopanie starego, ulubionego filmu i sprawdzenie, jak zmieniliśmy się przez lata. Bo w zależności od momentu w swoim życiu, ten sam film możemy zobaczyć w zupełnie innym świetle.

Polecane wideo

Te znaki zodiaku są skrajnie niezależne. Polegają tylko na sobie
Te znaki zodiaku są skrajnie niezależne. Polegają tylko na sobie - zdjęcie 1

Komentarze (5)

Ocena: 2.6 / 5
gość (Ocena: 5) 05.04.2020 11:01
Odpowiedź brzmi: nie Od wielu lat borykam się z samotnością. Filmy były dla mnie odskocznią, ale nigdy mi nie zastąpiły drugiej osoby
zobacz odpowiedzi (2)
gość (Ocena: 5) 05.04.2020 07:59
Oczywiscie ze nie. Nawet nie czytałam tej farsy z artykułu.
zobacz odpowiedzi (1)

Polecane dla Ciebie