Żyjesz tylko raz. Na czym polega ruch death positive?

Death positive zyskuje coraz większą popularność na świecie. Czy dzięki niemu nauczymy się lepiej żyć?
Żyjesz tylko raz. Na czym polega ruch death positive?
Fot. Unsplash
31.01.2020

Cofnijmy się na chwilę do roku 2017. Wtedy, w wieku zaledwie 27 lat, aktorka Julia Fox zorganizowała osobliwą wystawę, której głównym tematem była… jej własna śmierć. Wcześniej gwiazda żyła tak jak większość artystów z Nowego Jorku: imprezowała do białego rana i zażywała środki odurzające. Była o krok od przedawkowania narkotyków. Wystawa zatytułowana „R.I.P. Julia Fox”, której kuratorem został Richie Shazam i która prezentowała m.in. płótna pomalowane krwią aktorki, otworzyła nowy rozdział w jej życiu.

To nie jedyny przykład wydarzenia dotyczącego śmierci, który odbił się szerokim echem na świecie i publicznie odsakralizował tematykę umierania. W Ghanie chociażby mieszka rzemieślnik, Joseph Tetteh Ashong, który tworzy niestandardowe trumny inspirowane modą. Zainteresowani mogą zatem nabyć trumnę w kształcie tenisówek Air Jordan lub torby Louis Vuitton x Supreme.

Polecamy także: Body Neutrality. Na czym polega nowy ruch feministyczny?

W Szwecji z kolei od kilkunastu miesięcy furorę robi trend polegający na przedśmiertnym sprzątaniu mieszkania. – Każdy, kto musiał czyścić szafę lub mieszkanie po bliskim zmarłym wie, jak traumatyczne jest to doświadczenie. Co wyrzucić na śmieci, a co zachować? Które rzeczy oddać potrzebującym, a które zostawić na pamiątkę dla rodziny i przyjaciół? Z tego względu coraz więcej mieszkańców Szwecji decyduje się uporządkować swoje mieszkanie na wypadek nagłej śmierci. Już za życia decydują, które rzeczy są im naprawdę niezbędne, a których z czystym sumieniem mogą się pozbyć. To pozwala im się oswoić ze śmiercią, która jest przecież nieuchronna i czeka nas wszystkich – wyjaśnia buzzfeed.com.

Szokujące? Na pewno. I właśnie dlatego wszystkie powyższe działania mają jeden wspólny cel, czyli detabuizację umierania. Bo choć prędzej czy później dosięgnie ono każdego człowieka, nadal traktujemy je jak zakazany temat.

You only live once. Na czym polega ruch death positive?

Już sama myśl o śmierci – naszej lub kogoś nam bliskiego – wywołuje w nas niemiłe ciarki. Nie chcemy o niej rozmawiać, nie chcemy się z nią oswoić. Być może wkrótce się to zmieni, ponieważ ruch death positive zatacza na świecie coraz szersze kręgi i zyskuje coraz więcej zwolenników, zwłaszcza wśród millenialsów. I choć brzmi on dość niepokojąco, w rzeczywistości ma nam pomóc lepiej żyć.

Według Katherine Kortes-Miller, autorki poradnika „Rozmowa o śmierci cię nie zabije: wskazówki, jak rozmawiać o umieraniu”, w kulturach zachodnich śmierć jest często postrzegana jako „coś strasznego i coś, o czym nie wiemy, dopóki nie zostaniemy w to wrzuceni, czy to sami pod koniec naszego życia, czy troszcząc się o kogoś, kogo kochamy, kto jest u kresu życia”. Z tego powodu uważa, że nie jesteśmy pewni, jak się nawzajem wspierać, a opieka nad umierającymi sprawia nam problem.

Z autorką poradnika zgadza się terapeutka z Nowego Jorku, Elizabeth Beecroft. „Temat śmierci i umierania może być delikatny, ponieważ my, społeczeństwo, nie rozmawiamy o tym otwarcie”, tłumaczy i dodaje: „Dla wielu ludzi śmierć jest tajemnicą i ciężko jest omówić coś, czego nigdy nie doświadczyliśmy. Z tego powodu staje się źródłem strachu i może sprawiać, że czujemy się nieswojo”.

Ruch death positive ma nas zatem pozytywnie nastawić do tematu umierania i wprowadzić bardzo potrzebną lekkość do pozornie ciężkiego zagadnienia. „Kiedy wyciągamy tabu z ukrycia i przechodzimy nie tylko do jego normalizacji, ale przede wszystkim do socjalizacji, może stać się ono bardzo pozytywnym doświadczeniem w naszym życiu”, wyjaśnia dr Kortes-Miller, która wykłada na Uniwersytecie Lakehead w Kanadzie.

Polecamy także: Mroczny efekt selfie. Czym jest dysmorfofobia?

Czego uczy nas ruch death positive?

Kortes-Miller, która przez wiele lat pracowała z pacjentami hospicjum, wspomina, jak wyglądały ich ostatnie rozmowy. „Nigdy nie spotkałam nikogo, kto na łożu śmierci powiedziałby, że żałuje na przykład tego, że częściej nie sprzątał kurzu w domu. Umierający bardziej wyrzucali sobie, że nie żyli pełnią życia, nie odważyli się na odważniejsze decyzje związkowe, że nie przeżyli więcej przygód”.

Czego nas to uczy? Na pewno tego, że nie myśląc o śmierci i odsuwając ją od siebie, kierujemy się na co dzień niewłaściwymi priorytetami. Dopiero gdy uświadomimy sobie, że umieranie dotknie nas prędzej czy później, przewartościujemy pewne rzeczy, stawiając na przykład relacje międzyludzkie na pierwszym miejscu. Death positive może pomóc nam w pełni żyć naszym życiem i zastanowić się, jak chcemy zostać zapamiętani lub jak może wyglądać nasze dziedzictwo po śmierci”, mówi Kortes-Miller.

Na tym nie koniec. Jak wyjaśnia badaczka, detabuizując umieranie, będziemy w stanie otwarcie rozmawiać o nim z bliskimi, a nawet odłożyć pieniądze na swój pochówek. Dzięki temu zmniejszy się nasz niepokój o własną śmierć lub o to, że nasza rodzina będzie obciążona ogromnymi wydatkami związanymi z pogrzebem.

Elizabeth Beecroft, terapeutka z Nowego Jorku, zaznacza jednak, że rozmowy na temat śmierci powinny być prowadzone z ogromnym wyczuciem. „Otwarcie się na to zagadnienie może sprawić, że wychwycimy u bliskiej nam osoby myśli samobójcze i będziemy w stanie skierować ją do specjalistów, którzy będą mogli jej pomóc. Death positive nauczy nas, jak lepiej wspierać tych, którzy zmagają się z tym tematem”, podsumowuje Beercroft.

A Wy co sądzicie o tym trendzie? Myślicie, że ruch death positive dotrze także do Polski?

Artykuł powstał na podstawie: www.dazeddigital.com

Każdy znak zodiaku ma swój chiński odpowiednik. Jakie zwierzę jest Twoim spirit animal?
Każdy znak zodiaku ma swój chiński odpowiednik. Jakie zwierzę jest Twoim spirit animal? - zdjęcie 1

Polecane wideo

Komentarze (1)

Ocena: 5 / 5
gość (Ocena: 5) 01.02.2020 17:25
Ja mogę rozmawiać o własnej śmierci na luzie i z humorem. Może dlatego że byłam jej blisko i wierzę w reinkarnację. Zdecydowanie bardziej boję się życia w cierpieniu niż śmierci.
odpowiedz

Polecane dla Ciebie