Spóźnialstwo też może być stylowe

Nie zdążyłaś na czas? Nie martw się, wszystko da się z gracją zatuszować lub wytłumaczyć!
Spóźnialstwo też może być stylowe
06.07.2008

Prawda jest taka, że spóźnianie się nie jest w dobrym tonie. Co innego kilkuminutowy poślizg (w końcu wszystko się może zdarzyć), a co innego godzinna zwłoka. Taka świadczy o braku szacunku dla oczekujących i złej organizacji własnego czasu. A przecież nie chcesz być postrzegana jako nieprofesjonalna, roztargniona kobieta.

Jednak czasem, mimo najlepszych chęci, po prostu nie dajesz rady zdążyć na czas. Wtedy uratują cię tylko styl i klasa oraz błyskotliwość. Oto, jak przeprosić za spóźnienie, w zależności od długości poślizgu czasowego:

Do 20 minut: Wszystko w porządku - takie opóźnienie jest dopuszczalne. Czasem jest nazywane „kwadransem akademickim”, my go wydłużyliśmy o dodatkowe 5 minut ;) Przyszłaś, więc o co chodzi?

Do 45 minut: Wszystko możesz zrzucić na korki :). A przy okazji, narzekając na ten paskudny ruch w zakorkowanym mieście, rzucaj na prawo i lewo komplementy w stylu: „Jak cudownie znów was widzieć!”.

Około godziny: Od razu okaż wszystkim, jak paskudny miałaś dzień. Wtedy nie będą chcieli dodatkowo cię przybijać swoimi pretensjami. Powiedz, że cieszysz się, że przynajmniej wieczór będziesz miała miły w towarzystwie fantastycznych ludzi :).

Ponad godzinne spóźnienie wymaga spektakularnego wejścia. Nie tłumacz się. Twoje zachowanie ma mówić: „Jestem wyjątkowa, nie wymagajcie ode mnie punktualności”. Obejrzyj "Pretty Woman" i zobacz, jak to robi Julia Roberts. A w razie kryzysu przypomnij sobie słowa pięknej Marilyn Monroe: „Często pojawiałam się na kalendarzach, ale nigdy nie pojawiałam się na czas”.

Polecane wideo

Komentarze (31)

Ocena: 5 / 5
Anonim (Ocena: 5) 14.05.2012 06:23
Jest takie powiedzenie, ze punktualnosc jest grzecznoscia krolow. Jak sie troche spoznie to po prostu przepraszam.
odpowiedz
Anonim (Ocena: 5) 23.09.2011 20:00
Na szczęście ,nie mam takiego problemu , wręcz przeciwnie - zwykle bywam zbyt punktualna.Nie przypominam sobie żebym się gdzieś ostatnio spóźniła.Bez trudu potrafię zaplanować sobie dobry plan dnia. Domyślam się , że owy problem ze spóżnianiem się mają w szczególności ludzie o dość chaotycznym stylu życia ; ) Dla tego jakieś 15-20 min mogę jednak wybaczyć .A od godziny to według mnie to jest już bark szacunku do drugiej osoby , ale trzeba również pamiętać że te korki na drodze czasem bywają niezmyślone;)
odpowiedz
Anonim (Ocena: 5) 08.08.2011 23:41
Ja mama taki problem, że nawet jeśli śpieszę się, albo wcześniej wstanę(np. do szkoły) to tak czy inaczej przyjdę nie na czas... To jest z mną tak, że około 10 minut się spóźniam.... Bardzo denerwuje to nie tylko znajomych, ale i mnie. Rzadko przychodze na czas... Ni chodzi o to, że ich nie szanuję, ale po prostu tak się dzieje i nawt nie wiem dlaczego ;/
zobacz odpowiedzi (2)
Anonim (Ocena: 5) 23.06.2011 16:28
niestety, ale ja należę do osób spóźnialskich, na szczęście moi znajomi są tego świadomi i nie robią mi pretensji gdy nie przyjdę na czas na umówione spotkanie ;P pozdrawiam i zapraszam na www.owocowapanna.blogspot.com
odpowiedz
Anonim (Ocena: 5) 31.12.2008 12:45
Spóźnianie nigdy nie jest stylowe...
odpowiedz

Polecane dla Ciebie