9 rzeczy, które zaczynamy rozumieć dopiero po 30-tce

Zgadzasz się z tym?
9 rzeczy, które zaczynamy rozumieć dopiero po 30-tce
Fot. Unsplash
14.12.2018

Trzydziestka nie jest tylko symbolicznym przejściem z okresu młodzieńczego do dorosłości. Naprawdę wiążą się z nią duże zmiany i wcale nie chodzi o to, że przybywa nam około 5 kilogramów, a zmarszczki w kącikach oczu stają się bardziej widoczne. W tym czasie dokonuje się w nas duża zmiana świadomości. U niektórych kobiet jej początki widać nawet kilka lat wcześniej.

O czym marzą 30-latki?

Czy jest to zmiana pozytywna? Zdecydowanie tak. Przedstawiamy, na czym dokładnie polega.

Odpowiedzialność za własne życie spoczywa na nas samych

Niedojrzałe kobiety lubią zrzucać winę za swoje niepowodzenia na innych ludzi, a nawet na cały świat. Nie dostrzegają jej natomiast w sobie. No może czasami, ale tylko trochę. To prawda, że nie mamy wpływu na miejsce naszego urodzenia, na to, w jakiej rodzinie zostałyśmy wychowane, jakie wartości nam wpojono i jakie posiadamy zdolności. Jednak niezależnie od tego, odpowiedzialność za własne życie spoczywa tylko na nas. To my decydujemy, czy w jaki sposób odbijamy się od dna. Możemy narzekać i użalać się nad sobą albo działać.

Nie musimy być modne, ale mieć własny styl

Nastolatki i niektóre dwudziesto-kilkulatki mają potrzebę bycia modnymi. Jak tylko w sklepach pojawi się modny ciuch, nie mogą przestać o nim myśleć. Gdy widzą koleżankę, która ma najnowszego iPhone’a, nie spoczną dopóki go sobie nie kupią. Podobnie jest z kosmetykami i innymi gadżetami. Młode dziewczyny nie patrzą na to, czy dana rzecz im pasuje. Na pierwszym miejscu jest dla nich nadążanie za trendami.

Wiemy, czego chcemy od życia

Po pewnych doświadczeniach, na które składają się zarówno sukcesy i porażki, zyskujemy świadomość, czego chcemy od życia. Nie chodzi tylko o branżę czy zawód, w jakim najlepiej się odnajdujemy. Raczej o hierarchię wartości. Wiemy, czy chcemy robić karierę, założyć rodzinę czy może poświęcić swoje życie, aby pomagać innym. Stoimy na naszej ścieżce życia w konkretnym punkcie i mówimy: „to jest to”.

Szafa trzydziestolatki. Jakich części garderoby lepiej unikać?

Nie ma związków idealnych, same musimy je sobie wypracować

Idealny związek nie spada z nieba. Kobieta i mężczyzna muszą się dotrzeć, zaakceptować swoje wady i nauczyć się nad nimi pracować. Muszą również zdecydować, co jest dla nich najważniejsze. Trzydziestolatka już to wie. Ona rozumie też, że nad związkiem trzeba nieustannie pracować, bo coraz będą pojawiały się nowe problemy i wyzwania.

Nie analizujemy wszystkiego

Młode dziewczyny mają tendencję do analizowania w mężczyźnie wszystkiego: począwszy od jego uśmiechu aż po każde słowo w wiadomości, którą wysłał. Trzydziestolatka odpuszcza. Ona doskonale wie, że analizowanie nie ma sensu, bo za konkretnym słowem czy gestem może stać wiele powodów. Osoba postronna nie może odgadnąć, o co dokładnie chodzi. Dojrzała kobieta nie traci zatem czasu na analizowanie. Skupia się raczej na tym, co mężczyzna robi, bo to jest wyznacznik prawdziwego uczucia.

Nie trzymamy facetów na smyczy

Człowieka nie można zamykać w klatce. Jest wolną osobą, niezależnie od tego czy jest w związku czy nie. Mądra kobieta wie, że ograniczanie powoduje efekt odwrotny od zamierzonego. Mężczyzna będzie chciał uciec. Dlatego trzydziestolatka da mu wolną rękę. Nie zabroni kontaktować się z koleżankami z pracy i spotkać się od czasu do czasu z wieloletnią przyjaciółką. Rozumie, że najważniejsze jest dbanie o podtrzymanie więzi. Poza tym i tak nie uchroni faceta przed wszystkimi pokusami.

Stawiamy na przyjaźń, a nie romantyczne uniesienia

Romantyczne uniesienia trwają chwilę i nie mają nic wspólnego z prawdziwym uczuciem. Są typowe dla wieku młodzieńczego. Czasami przeradzają się w coś poważnego, a czasami nie. Trzydziestolatka potrafi odróżnić, czy znajomość ma potencjał i czy rozwija się we właściwym tempie. Nie kończy związku, gdy motylki w brzuchu ustają. Potrafi docenić to, co liczy się najbardziej. Stara się rozwiązywać problemy, nawet bardzo poważne i uczy się wybaczać, zamiast szukać nowego, „lepszego” egzemplarza faceta.

Wiemy, że liczy się być, a nie mieć

Nieważne, czy bluzka została kupiona na bazarku czy pochodzi z ekskluzywnego butiku. Nie ma znaczenia, czy perfumy kosztowały 150 zł czy 500. Tak samo jak to, czy robimy produkty spożywcze w dyskoncie czy drogim sklepie z ekologiczną żywnością. Trzydziestolatka wie, że najważniejsze jest to, jakim jest się człowiekiem, a nie równowartość jakiej sumy nosi się na sobie. Z drugiej strony, robiąc zakupy, stawia raczej na jakość niż na ilość.

Robimy coś dla siebie, a nie dla innych

Trzydziestolatka, która zapisuje się na kurs językowy, robi to dla siebie, a nie na pokaz czy dlatego, aby coś komuś udowodnić. Kupuje większe mieszkanie, bo go potrzebuje, a nie chce szpanować przed rodziną i znajomymi. Dba o swoją figurę dla dobrego samopoczucia, a nie po to, aby podobać się mężczyznom. Tak samo jest z lekkim makijażem i uważnym dobieraniem elementów poszczególnej stylizacji.

Pokolenie współczesnych 30-latków

Dodałybyście coś jeszcze do tej listy?
 

„Klub nastoletnich mam”. Uczennice chwalą się wczesnym macierzyństwem
„Klub nastoletnich mam”. Uczennice chwalą się wczesnym macierzyństwem - zdjęcie 1

Polecane wideo

Komentarze (12)

Ocena: 4.75 / 5
gość (Ocena: 5) 28.12.2018 20:20
Ja mam 20 lat i myślę już teraz tylko o sobie
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 14.12.2018 23:53
Dodałbym nie przejmowanie się nad wyrost problemami bo większość same się rozwiązują z czasem
odpowiedz
Sonia (Ocena: 5) 14.12.2018 21:34
A ja tęsknię za dzieciństwem:(
odpowiedz
Gag (Ocena: 2) 14.12.2018 21:15
Moim zdaniem ten artykuł jest trochę niesprawiedliwy i jednostronny, nie wszystkie młode kobiety żyją dla nowego iphona i uśmiechu Ryana Goslinga i nie wszystkie 30-latki to stateczne, pewne siebie i swoich decyzji damy
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 14.12.2018 15:20
niestety wiele kobiet z tych cech nie wyrasta - mimo ze licznik tawno przekroczyl 40-sci
odpowiedz

Polecane dla Ciebie