Gdy zazdrość staje się chorobą...

Nie tylko o chłopaka, ale też o lepsze życie koleżanek czy… celebrytek. Zazdrość, szczególnie chorobliwa, raczej nie szkodzi innym. Szkodzi tobie.
Gdy zazdrość staje się chorobą...
Fot. Unsplash
14.09.2017

„Ta to ma dobrze”, „Taka to pożyje”, „Nic nie robi i jeszcze jej za to płacą”, „Żyje jak w bajce”, „Nie znam jej, ale jej zazdroszczę” – to komentarze umieszczone pod artykułem o popularnej polskiej celebrytce na jednym z plotkarskich portali. Nie o niej jedynej tak piszą. Praktycznie każdej gwieździe czegoś zazdrościmy. A to, że znane, a to, że bogate, a to, że mają piękne mieszkanka i luksusowe samochody, a to że zwiedzają świat i są na ciągłych wakacjach. I że osiągnęły sukces. Albo przeciwnie – mają raj na ziemi, chociaż znane są z tego, że są znane.

„Polki są złośliwe i zazdrosne – grzmi jedna z internautek. – Już wystarczy, że jedna ma większe możliwości ekonomiczne i zjedzą cię z tego powodu żywcem”.

Właściwie nie ma w tym przesady. Polki potrafią zazdrościć wszystkiego. I nie musi być to tylko zazdrość o partnera. Marta, 28 lat: „Takim typem totalnego zazdrośnika jest niestety moja starsza siostra. Zazdrości wszystkim wszystkiego. Koleżance, że ma lepszą pracę i zarabia więcej od niej. Drugiej, że korzysta z 500+, trzeciej, że dostaje trzynastkę, czwartej, że ma dobrze prosperującą firmę, szóstej, że schudła, siódmej, że drugi raz wychodzi za mąż (ona żyje w wolnym związku), ósmej, że ma piękny dom, dziewiątej, że była w Tajlandii, dziesiątej, że kupiła sobie do domu orbitrek… Przemawia przez nią tak wielka zazdrość, że już nieraz musiałam zwrócić jej uwagę. Bez skutku”.

O czasy, o obyczaje!

Taki rodzaj zazdrości przypomina „melotypię”, która u starożytnych Rzymian oznaczała nienawiść. Karteznjusz natomiast łączył zazdrość z instynktem posiadania. Nie da się ukryć, że współczesne czasy sprzyjają chorobliwej zazdrości. Z badań przeprowadzonych na Uniwersytecie Kolumbii Brytyjskiej (UBC) w Kanadzie wynika, że zazdrość to kluczowy czynnik, który skłania ludzi do publikowania postów na Facebooku. O co chodzi? O to, że wrzucając coś na tablicę, chcemy wywołać w innych zazdrość. „Tworzy się przez to błędne koło zazdrości i zarozumiałości, które sprawia, że użytkownicy zaczynają postrzegać swoje życie jako mniej wartościowe niż mają inni” – tłumaczą badacze.

Problem również w tym, że oglądanie zdjęć czy czytanie entuzjastycznych wpisów innych doprowadza do kumulacji zazdrości. Bardzo często nie potrzeba wiele, by wywołać ogromną zazdrość, która w następnej kolejności powoduje frustrację, złość, a nawet depresję czy poczucie niskiej wartości. Prof. Hanna Krasnova z Uniwersytetu Humboldta w Berlinie zwraca uwagę, że czyjeś fotografie mogą w bardzo intensywny sposób sprowokować chęć społecznego porównania się do osoby, która je opublikowała, czego skutkiem jest zazwyczaj poczucie niższości.

Zobacz także: Historia Maćka: Moja dziewczyna jest nikim...

zazdrosna kobieta

Fot. Unsplash

Skąd się to bierze?
Ciekawie pisze o tym ks. prof. dr hab. Andrzej Zwoliński w publikacji „Uwolnienie od zazdrości”: „Cudze szczęście zasmuca innych tylko wówczas, gdy ich miłość własna jest niedojrzała. Jest to wyraz tego, że w gruncie rzeczy ludzie ciągle nie nauczyli się jeszcze wzajemnej miłości. W zazdrości zatraca się dystans do samego siebie i do wartości, jakie ktoś posiada”.

Piękna dziewczyna chwaląca się figurą na Instagramie, fit mama, która miesiąc po porodzie wygląda zjawiskowo, celebrytka na kolejnych wakacjach, przystojny facet koleżanki, wpis o sukcesie dawnej przyjaciółki, zdjęcie wyremontowanego mieszkania dalekiej znajomej… Punktem zapalnym może być cokolwiek. Cokolwiek, co wywołuje w tobie chorobliwą zazdrość. Czyli wpędza cię w kompleksy, złości, psuje ci humor, powoduje spadek samooceny, drażni i denerwuje.

Jak widzisz, zalewa cię fala złych. I o ile umiarkowana zazdrość może być motorem napędowym (np. by podszkolić się w jakiejś dziedzinie albo przyłożyć się do tego, co robisz), o tyle chorobliwa zazdrość niszczy życie.

zazdrosna kobieta

Fot. Unsplash

Jak uwolnić się od chorobliwej zazdrości?
•    Jeśli źródłem zazdrości są zdjęcia innych publikowane w portalach społecznościowych, dobrym rozwiązaniem jest… skasowanie kont. Nie chcesz się na to zdecydować? Możesz:
- Przestać obserwować fanpejdż, który wywołuje w tobie chorobliwą zazdrość.
- Na Facebooku ustawić opcję „Ukryj post” (algorytm będzie wyświetlał mniej postów podobnych do tego, który ukrywasz) albo „Przestań obserwować XX” (nie usunie to danej osoby z listy twoich kontaktów, ale nie będziesz widzieć tego, co publikuje).

•    Pamiętaj, że zdjęcia publikowane w sieci – zwłaszcza przez popularne osoby – są zwykle wyretuszowane. Do internetu trafia coraz więcej zdjęć dziewczyn, które obnażają prawdę o portalach społecznościowych, pokazując, jak wyglądają w rzeczywistości – i co robią, żeby na zdjęciach prezentować się nieskazitelnie.

•    Zamiast na innych, szczególnie obcych, skoncentruj się na sobie. To swoje życie, możliwości i osiągnięcia poddawaj analizie. Nie czyjeś.

•    Pielęgnuj w sobie poczucie własnej wartości. Patrz na siebie mniej krytycznie. Nie wyolbrzymiaj niedostatków – raduj się tym, co ci się udało, nawet jeśli to z pozoru nieduże rzeczy.

•    Podnoś własną samoocenę poprzez zaangażowanie w sprawy, które sprawiają ci radość i dobrze ci wychodzą. Nie pozwól, by krytyka obcych zniszczyła twoje poczucie własnej wartości.

•    Nie bój się kochać siebie! Krzywdzisz się, nienawidząc siebie. Właśnie z tego bierze się chorobliwa zazdrość.

Ks. Andrzej Zwoliński: „Wśród praktycznych porad, mających zabezpieczyć człowieka przed fatalnymi skutkami zazdrości, można znaleźć m.in. takie zalecenie, by niszczyć w sobie pierwsze odruchy zazdrości, nie pozwolić im przybrać postaci zawiści, która szybko rozrasta się i opętuje myśli, działania i wolę człowieka. By odwrócić swoją uwagę od porównań z innymi, które często rodzą zazdrość, trzeba zająć się czymkolwiek innym, o czymś innym pomyśleć, a gdy powróci spokój – przypomnieć sobie, że zalety innych nie pomniejszają naszych zalet, lecz mogą być jeszcze bodźcem pobudzającym do ich naśladowania”.

Rafał Natorski

Komentarze (1)

Ocena: 5 / 5
gość (Ocena: 5) 14.09.2017 10:52
Doskonale widać zjawisko zazdrości w komentarzach pod zdjęciami pięknych, zgrabnych, bogatych kobiet. Fala żółci aż wylewa się z ekranu. To smutne, jakie wredne i zakomleksione mogą być niektóre kobiety, w sumie to im współczuje że żeby poczuć się lepiej, muszą zmieszać z błotem osobę ktorej lepiej sie powodzi. Przykre.
odpowiedz

Polecane dla Ciebie

Polecane wideo