HISTORIA AGATY: „Przyjaciel zwierzył mi się z czegoś paskudnego. Powiedzieć o wszystkim jego dziewczynie?”

Agata zastanawia się, czy zachować dla siebie sekret, który jest wyjątkowo obrzydliwy i krzywdzący dla innej kobiety.
HISTORIA AGATY: „Przyjaciel zwierzył mi się z czegoś paskudnego. Powiedzieć o wszystkim jego dziewczynie?”
Fot. Thinkstock
21.12.2016

O przyjaźni męsko-damskiej krążą różne opinie. Jedni uważają, że taka znajomość nie może być oparta wyłącznie na sympatii i że prędzej czy później między przyjaciółmi obu płci zacznie iskrzyć. Inni natomiast twierdzą, że jeśli przyjaciele są w innych związkach to mogą ze sobą nawiązać czystą relację bez podtekstów.

Agata twierdzi, że tak właśnie jest w jej przypadku. Z Radkiem przyjaźni się od pierwszej klasy liceum. Pierwszego dnia w szkole usiedli w jednej ławce i tak już zostało. „To przyjaźń na dobre i na złe, ale bez żadnego seksualnego tła. Jesteśmy dla siebie bardziej jak rodzeństwo niż chłopak i dziewczyna” – twierdzi Agata. Radek jest zresztą w długoletnim związku i w przyszłym roku planuje wziąć ślub. Agata jest natomiast świeżo po zerwaniu.


„Mój przyjaciel jako jedyna osoba na świecie zna kulisy mojego rozstania. Wypłakiwałam mu się na ramieniu. Pocieszał mnie i podnosił na duchu, kiedy było ze mną naprawdę źle. Od zawsze nie mamy przed sobą sekretów, ale ostatnio zwierzył mi się z czegoś, czego chyba nie powinnam utrzymać w tajemnicy. Zwyczajnie żal mi jego narzeczonej. Uważam, że powinna poznać prawdę, bo Radek zachowuje się wobec niej nie w porządku”.

sekret

Fot. Thinkstock

„Krótko mówiąc: Radek poznał inną kobietę. Z Marceliną jest już od 6 lat i twierdzi, że to idealny materiał na żonę. Jest słodka, wierna, nie obraża się za byle co, a do tego potrafi smacznie ugotować i zadbać o mieszkanie. Dlatego poprosił ją o rękę. Najwyraźniej brakuje mu jednak adrenaliny, bo przez Internet poznał inną laskę. Pokazywał mi jej zdjęcia, nawet te w bieliźnie (i bez niej też). Dziewczyna jest faktycznie bardzo ładna i zgrabna, ale to raczej typ takiej seksownej kocicy do łóżka. Znam Radka. Po kilku numerkach by się nią znudził i zacząłby tęsknić za Marceliną.


Z tamtą, nazwijmy ją K., gada przez Internet już od pół roku, ale do tej pory się nie spotkali, bo ona na stałe mieszka w Londynie. Radek kupił nawet bilety, bo chciał do niej lecieć, ale jej w ostatniej chwili coś wypadło. Swoją drogą to też jest podejrzane. Może ona wcale nie jest taka ładna i seksowna jak na zdjęciach. W Internecie można być przecież kim się chce. Kradzież zdjęć z innego profilu nie jest przecież żadną filozofią”.

sekret

Fot. Thinkstock

„Radek jest jednak przekonany, że w Sieci natrafił na prawdziwą perełkę. Na każdym kroku ją idealizuje. K. jest piękna, zgrabna i mądra. Można z nią porozmawiać o wszystkim, a przy okazji poświntuszyć. Nie jest pruderyjna, więc bardzo go to nakręca. Kocham Radka jak brata, to mój najlepszy przyjaciel, ale w tym przypadku myśli nie tą częścią ciała, którą powinien.


Marcelina jest bardzo fajną babką i zwyczajnie mi jej szkoda. Nie zasługuje na to, żeby ją oszukiwać. Mówiłam to Radkowi i prosiłam, żeby zakończył swój internetowy romans, zanim to zabrnie za daleko. Przecież ma tyle do stracenia. On jednak uważa, że przesadzam, bo on nie robi nic złego. Gada sobie po prostu z seksowną blondyną.


Ostatnio powiedział mi jednak coś naprawdę paskudnego. Po tym wyznaniu stwierdziłam, że chyba muszę poważnie porozmawiać z Marcelą”.

Fot. Thinkstock

„Wczoraj przeżyłem chyba najlepszy orgazm w życiu – powiedział mi Radek. Najpierw dwie godziny gadał na czacie z K. i świntuszył z nią o seksie. Rozmowa była bardzo podniecająca, do tego doszło kilka rozebranych fotek. Ona podesłała mu jakieś ostre zdjęcia, on nie pozostał jej dłużny. Powiedział, że tak się nakręcił w czasie rozmowy, że musiał jakoś rozładować napięcie. I wtedy do domu wróciła Marcelina. Zaciągnął ją do łóżka i potraktował jak zabawkę. Przez cały czas, kochając się z Marceliną, wyobrażał sobie, że leży pod nim K. Powiedział mi, że zamykał oczy i widział tamtą dziewczynę.


Przecież to wstrętne. Jak można traktować w ten sposób swoją przyszłą żonę? Moim zdaniem to jest równie paskudne, jak zdrada fizyczna”.


7 kroków, by być najlepszą dziewczyną w jego życiu. Nigdy nie będzie chciał odejść!

sekret

Fot. Thinkstock

„Teraz zastanawiam się, co powinnam zrobić. Korci mnie, żeby opowiedzieć o wszystkim Marceli i dać jej szansę na związek z facetem, który naprawdę na nią zasługuje. Radek to mój najlepszy przyjaciel, traktuję go jak brata, ale w zaistniałej sytuacji wydaje mi się, że jako kobieta powinnam być solidarna z drugą kobietą. Radek świadomie niszczy swój związek i nie okazuje szacunku własnej narzeczonej. Pewnie gdyby K. mieszkała w Warszawie (i faktycznie wyglądała tak, jak na swoich roznegliżowanych fotkach) to już dawno by ze sobą sypiali. Marcela nie zasługuje na to, by być „tą drugą”, bo wartościowa z niej dziewczyna.


Radek opowiada mi o wszystkim jak na spowiedzi, bo ma do mnie zaufanie. Przyjaźnimy się od lat, zawsze mogliśmy na siebie liczyć. Czuję się jednak źle z tą wiedzą, którą mam o jego wybrykach. Tajemnica pali mnie od środka i w obecności Marceliny czuję się po prostu wstrętnie”.

sekret

Fot. Thinkstock

„Ostatnio powiedziałam Radkowi, że ma do wyboru albo urwanie kontaktu z K., albo wyznanie Marcelinie prawdy. Inaczej ja to zrobię za niego. Roześmiał się tylko, bo stwierdził, że blefuję i że nigdy bym nie wydała jego sekretu.


Nie wiem, co mam zrobić. Powinna zwyciężyć solidarność jajników czy wieloletnia przyjaźń z tym draniem? Nie mam pojęcia, jak się zachować. Doradźcie mi coś”.


Zobacz także: Rzeczy, które sprawią, że on oszaleje na Twoim punkcie już po pierwszej randce!



Komentarze (33)

Ocena: 4.88 / 5
gość (Ocena: 5) 23.12.2016 14:15
to on jest twoim przyjacielem, nie ona, a przyjań polega na tym by móc sobie ufac i być wobec siebie lojalnym. co innego gdyby oboje byli twoimi przyjaciółmi i musiałabyś wybierać pomiędzy lojalnością wobec jednego, a drugiego, ale z tego co piszesz wynika, że ona jest tylko twoją znajomą. ja nie wyobrażam sobie tego, że mogłabym zdradzić kogoś kogo uważam za przyjaciela, choć z drugiej strony nie wiem czy chcialabym przyjaźnić się z kimś takim jak on, wydaje się niegodny zaufania. zdradza narzeczoną, mówi ci co robil z nią w łózku, pokazuje ci nagie zdjęcia, które przesłała mu tamta dziewczyna. nie potrafi zachować się fair wobec nich, więc skad możesz wiedzieć czy zachowuje sie fair wobec ciebie
odpowiedz
AnastaciaScott (Ocena: 5) 22.12.2016 16:23
Moim zdaniem, niby przypadkiem zacznij rozmowę pt. " kto co sądzi o flirtowaniu przez interenet będąc w związku." . Twój "przyjaciel" zrozumie, że nie blefujesz i może sam się przyzna narzeczonej lub zerwie z K.
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 22.12.2016 13:50
Nie mów wprost. Wyślij jej wiadomość anonimowo na komórkę żeby sprawdziła narzeczonego bo masz inf o internetowej miłości. Ona sprawdzi będzie miała czarno na białym bo jak jej powiesz on się wykreci. Ewentualnie osobiście nagraj go i potem jej pokażesz bez dowodu nie ma co się wtrącać. Miłość jest slepa. Koleś nawet nie widział na żywo a wyprawia głupie rzeczy. Po ślubie i tak ja zdradzi z innymi. Po co wiec cyrk.
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 22.12.2016 10:32
Ja kiedyś w podobnej sytuacji powiedziałam wszystko. Chodziło o zdrady, liczne, obrzydliwe zdrady i kłamstwa. Nie stanęłam za przyjaciółką, powiedziałam jej facetowi. Wg niej to JA rozwaliłam jej związek, bo przecież gdyby nie wiedział to dalej byliby razem. Koleś z którym go zdradzała też był na mnie wściekły. Ich związek też rozwaliłam ;) Ale wiecie co? Teraz zrobiłabym tak samo. Też bym powiedziała.
zobacz odpowiedzi (1)
gość (Ocena: 5) 22.12.2016 08:00
kiepskich masz przyjaciół, jego zzachwanie świadczy o tym jakim jest człowiekiem. Ja bym powiedziała tej narzeczonej bo dziewczyna ma prawo do szczęscia a nie do życia z bydlakiem bez uczuć.
odpowiedz

Polecane dla Ciebie

Polecane wideo