Psychopaci są wśród nas: Stalker zniszczył mi życie...

Dzięki żonie Adama Małysza o problemie znów zrobiło się głośno. Bardzo dobrze, bo stalkerów niestety nie ubywa.
Psychopaci są wśród nas: Stalker zniszczył mi życie...
Fot. Thinkstock
07.12.2016

W połowie listopada Izabela Małysz opublikowała na swoim profilu w portalu społecznościowym pełen dramatyzmu wpis, w którym ujawniła, że rodzinę najsłynniejszego polskiego skoczka narciarskiego, zwłaszcza córkę Karolinę, od dawna prześladuje nastolatka, uczennica Zespołu Szkół im. Michała Konarskiego w Warszawie.

Zdesperowana kobieta upubliczniła nawet dane personalne stalkerki. Dlaczego się na to zdecydowała? „4 lata niepotrzebnego stresu, zamieszania, nieporozumień, które stwarzała w naszej rodzinie, wśród bliższych i dalszych znajomych. Zakładanie naszych fałszywych profili na portalach społecznościowych, wypisywanie jakoby „w naszym imieniu” do innych, wypisywanie do nas z fałszywych kont „znajomych”, bombardowanie nas milionami wiadomości bezsensownej treści, kończących się zazwyczaj wulgaryzmami i straszeniem” – tłumaczyła Izabela Małysz.

Co robić, gdy stajesz się obiektem plotek?

Żona skoczka pożaliła się także na bezsilność polskiego wymiaru sprawiedliwości. Choć sprawa trafiła do sądu, gdzie prześladowczyni udowodniono winę, zakończyło się tylko środkiem wychowawczym w postaci upomnienia nastolatki. „Myślałam, że dziewczyna dojrzała i w końcu zmądrzała... Może ze 3 miesiące był spokój” – napisała Małysz.

Niedługo później wpis z danymi stalkerki został jednak skasowany, a żona sportowca jeszcze raz odniosła się do sprawy. „Absolutnie nie zależało mi na tym, by atakować i obrażać tę dziewczynę. Chodziło mi wyłącznie o zwrócenie uwagi na problem oraz o wysłanie sygnału, iż sytuacja jest dla nas wyjątkowo trudna i nie wiemy, jak sobie mamy z nią poradzić” – tłumaczyła.

Przekonywała też, że w swoim działaniu kierowała się przede wszystkim dobrem i bezpieczeństwem najbliższych. „Jej groźby i obelgi dotyczyły nie mnie czy mojego męża, a więc dorosłych ludzi, ale kierowane były pod adresem mojej córki. A na to chyba żadna matka nie może patrzeć bezczynnie” – wyjaśniała Izabela Małysz.

Ofiarami stalkerów pada wiele osób znanych z telewizji czy pierwszych stron gazet. Przekonała się o tym na przykład popularna aktorka Małgorzata Kożuchowska, która długo zmagała się z psychofanem – 51-letnim torunianinem. Początkowo jego fascynacja gwiazdą ograniczała się do regularnego bywania na spektaklach teatralnych z udziałem aktorki oraz wręczania idolce bukietów kwiatów.

Jednak szybko przestało mu to wystarczać i mężczyzna zaczął domagać się od Kożuchowskiej bliższych relacji. Gdy został odrzucony, przystąpił do nękania – koczował pod jej domem i groził mężowi aktorki. Sprawa trafiła w końcu na policję, a stalker trafił przed oblicze sądu, który ukarał go grzywną i 10-letnim zakazem zbliżania się na dystans mniejszy niż 150 metrów do gwiazdy i jej rodziny.

nęka mnie stalker

Fot. Thinkstock

Podobny koszmar przeżyła inna popularna aktorka, Małgorzata Foremniak. Dariusza G. poznała kilka lat temu, mężczyzna podawał się za biznesmena, który ma świetne kontakty w Hollywood i może pomóc jej w międzynarodowej karierze. Gdy jednak gwiazda postanowiła zakończyć znajomość, odtrącony facet zaczął ją nękać.

Aktorka miała poczucie, że jest wciąż obserwowana, ponieważ ciągle otrzymywała sms-y o treści: „widzę cię” czy „zgaś światło w mieszkaniu”. Mężczyzna podawał się także za menadżera Foremniak i rozpuszczał nieprawdziwe informacje na jej temat. „Czuję się osaczona. Powiem tyle: to inteligentny i przebiegły człowiek. Niestety o chorym umyśle” – żaliła się gwiazda w rozmowie z magazynem „Show”.

nęka mnie stalker

Fot. Thinkstock

Foremniak w końcu zgłosiła sprawę policji. Kilka miesięcy temu sąd skazał Dariusza G., na osiem miesięcy pozbawienia wolności w zawieszeniu na trzy lata. Ponadto mężczyzna ma zakaz zbliżania się do aktorki na odległość nie mniejszą niż 100 metrów. „Wreszcie mogę zamknąć ten rozdział w życiu” – skomentowała wyrok Foremniak.

Z takimi problemami zmagają się jednak nie tylko gwiazdy, ponieważ stalking stał się zjawiskiem powszechnym. Media regularnie donoszą o kolejnych przypadkach nękania, na przykład dentystki przez pacjenta, któremu usuwała ząb. Ich znajomość nie zakończyła się jednak wraz z wizytą w gabinecie stomatologicznym. Mężczyzna zaczął nachodzić lekarkę, wyznawał jej miłość, a odtrącony mścił się niszcząc np. samochód. Sąd skazał psychopatę na 3,5 roku więzienia.

Prawa Murphy`ego – więcej w nich prawdy, niż nam się wydaje

nęka mnie stalker

Fot. Thinkstock

Głośna była też sprawa kobiety, która obsługiwała młodego mężczyznę w niewielkim sklepie z pamiątkami góralskimi, a wkrótce została jego ofiarą. Nachalny klient zaczął dręczyć ekspedientkę nieustanną obecnością, przynosił niechciane bukiety kwiatów, pisał listy, twierdząc, że ją kocha i nie przyjmując do wiadomości, że kobieta ma już męża i dziecko, a natarczywość mężczyzny męczy ją do tego stopnia, że boi się wracać sama do domu.

Bez wątpienia stalking może skutecznie uprzykrzyć życie. Szczególnie, jeśli występuje systematycznie. Kogo nie zmęczyłyby setki natarczywych sms-ów, maili czy listów, nieustanne wydzwanianie, już nie wspominając o groźbach i agresywnych zachowaniach, śledzeniu czy nawet obdarowywaniu niechcianymi prezentami? Jedną z form stalkingu jest także wykorzystywanie wizerunku lub danych osobowych innej osoby, np. w celu podszywania się pod nią na forach internetowych, blogach czy portalach społecznościowych.

Takie działania mogą powodować u ofiary kłopoty psychiczne (niepokój, nerwica, stany lękowe, bezsenność), ale także psuć jej relacje interpersonalne (wiele kobiet nękanych przez stalkerów popada w konflikt z partnerami, podejrzewającymi je np. o zdradę). W skrajnych przypadkach prześladowanie może prowadzić do prób samobójczych.

nęka mnie stalker

Fot. Thinkstock

Jak sobie poradzić ze stalkerem? Jeśli próby przemówienia mu do rozsądku nic nie dają, warto zgłosić sprawę na policję. Stalking jest bowiem traktowany jako przestępstwo, zagrożone nawet dziesięcioma latami więzienia. W zapobiegnięciu zlekceważenia naszego problemu przez organy ścigania pomoże dostarczenie dowodów nękania. Wystąpmy o bilingi od operatora sieci komórkowej, nie kasujmy sms-ów, drukujmy maile i na bieżąco pokazujmy je innym, by później mieć świadków.

Na wniosek pokrzywdzonej może dojść do zastosowania najsurowszego środka zapobiegawczego, czyli tymczasowego aresztowania podejrzanego. Niekiedy sąd nakazuje dozór policyjny i zakaz kontaktowania się z ofiarą.

Zobacz również: Nie panujesz nad swoimi problemami? Posprzątaj w domu!

RAF

Komentarze (5)

Ocena: 4.2 / 5
stalkowana_rodzina (Ocena: 5) 12.09.2018 11:02
Drodzy, jeśli jesteście lub czujecie, że jesteście nękani, zbierajcie dowody, przechowujcie je tak, żeby stalker nie mógł ich zniszczyć i przede wszystkim uważajcie na siebie. Pamiętajcie też, że jeśli stalker jest bardzo inteligentny, to wyjmie klucz z plecaka Waszego dziecka, podrobi go, odda do plecaka po kilku dniach i nawet się nie zorientujecie, jak zacznie bywać w Waszym domu pod Waszą nieobecność, chyba że nadejdzie dzień, że zostawi jasny i wyraźny ślad i nawet inne osoby to zauważą. Zmiana zamka do drzwi nic nie da, bo klucz zostanie znowu podrobiony, a dziecko uznane za roztrzepane, co nie jest prawdą. Policja nic w tej sprawie nie zrobi, uzna Was tylko za "nieszkodliwego wariata", a stalker dalej będzie robił to, co robi. Być może zmieni metody, ale Wasz dom już nigdy nie będzie bezpieczny. Czy zastanawialiście się, co się może zdarzyć, jeśli stalker jest bardzo niebezpiecznym człowiekiem, np. psychologiem gwałtu, który już zgwałcił kobietę, ma klucze do Waszego domu, a w domu siedzi sama nastolatka?
odpowiedz
anonim (Ocena: 5) 08.12.2016 23:34
Też mam stalkera. Sprawa w toku. Trzymajcie kciuki!
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 08.12.2016 11:27
Wszyscy mówią o nękaniu gwiazd, ludzi sławnych. Czemu nikt nie wspomina o normalnych ludziach? Mnie bardzo długo nękał były partner, bo nie mógł pogodzić się z rozstaniem.
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 07.12.2016 13:43
Nikomu nie życzę nękania przez drugą osobę. To strasznie niszczy psychicznie. Sama przeżyłam coś takiego. Ciągłe sms'y, dzwonienie od rana do nocy. Nawet wyłączanie telefonu nic nie dawało. Gdy zdecydowałam się pójść na policje nagle zaznałam spokoju, ale numer zmieniłam. Straszenie i wyzywanie jak i cała ta sytuacja doprowadziły do tego, że długo, długo się zbierałam. Na szczęście mam już spokój od dawna i jestem szczęśliwa z nowym partnerem.
odpowiedz
gość (Ocena: 1) 07.12.2016 13:08
Nauczcie się najpierw co oznacza słowo "psychopatia" A POTEM PISZCIE ARTYKUŁY! ŻENADA!!!
odpowiedz

Polecane dla Ciebie

Polecane wideo