Czy jesteś tą osobą, której wszyscy znajomi z Facebooka mają serdecznie dość?

Być może nie zdajesz sobie sprawy, jak bardzo irytujesz pozostałych użytkowników tego portalu społecznościowego.
Czy jesteś tą osobą, której wszyscy znajomi z Facebooka mają serdecznie dość?
Fot. Thinkstock
07.01.2016

Trudno dzisiaj sobie wyobrazić życie bez Facebooka. Można wręcz śmiało powiedzieć, że wiele osób jest już uzależnionych od tego portalu społecznościowego. Im więcej dostajemy lajków i komentarzy, tym bardziej wzrasta nasza pewność siebie.

Czy jednak kiedykolwiek miałaś dziwne uczucie, że jesteś dla swoich znajomych istnym utrapieniem? Jeśli nie jesteś tego do końca pewna, nasz tekst to zweryfikuje.

Sprawdź, czy którykolwiek z tych czynników dotyczy właśnie ciebie. Jeśli tak – współczujemy twoim znajomym.

Zamieszczasz co najmniej trzy posty dziennie

Uwielbiasz komentować to, co dzieje się wokół ciebie. Spadł śnieg w twojej okolicy? Natychmiast robisz zdjęcie i wrzucasz je na swój profil. Któryś z polityków zdenerwował cię swoją wypowiedzią? Wyszukujesz w Sieci najśmieszniejszy mem na ten temat i również go udostępniasz. Nie przejmujesz się przy tym, że taka ilość twoich postów w ciągu dnia jest dla twoich znajomych po prostu spamem.

znajomi z facebooka

Fot. Thinkstock

Zawsze (ale to zawsze!) wchodzisz w polemikę

Zamieściłaś na swoim wallu post, pod którym zaczęły się pojawiać mniej lub bardziej niepochlebne komentarze. Początkowo chciałaś je zignorować, ale nie! Doszłaś do wniosku, że musisz podjąć rzuconą ci rękawicę i wejść w dyskusję. Polemika mogłaby trwać do białego rana, gdyby przeciwnik wreszcie nie skapitulował i po prostu przestał ci odpisywać.

Podobnie zachowujesz się zresztą, gdy to ty komentujesz post znajomego. Nie krępujesz się wytknąć niedoskonałości zdjęcia czy wyśmiać poglądów, jakie ktoś reprezentuje. Bywasz szczera (a może złośliwa?) do bólu.

znajomi z facebooka

Fot. Thinkstock

Podpisujesz swoje zdjęcia pseudofilozoficznymi cytatami

Lubujesz się w zamieszczaniu selfie, które są podpisane różnymi „głębokimi” cytatami, np. „Codziennie staram się być lepszą wersją siebie”. Wydaje ci się, że wychodzisz wówczas nie tylko na ślicznotkę, ale przede wszystkim na inteligentną ślicznotkę. Prawda jest jednak zupełnie inna. Znajomi widzą w tobie żeński odpowiednik Paulo Coelho. Niestety.

znajomi z facebooka

Fot. Thinkstock

Zamieszczasz rasistowskie bądź homofobiczne wpisy

Masz radykalne poglądy, które można podsumować następująco: „Polska dla Polaków, a Żydzi, geje i czarni do gazu”. Co więcej, uwielbiasz się z tym obnosić na Facebooku. Nie przepuścisz żadnej okazji, by wyśmiać czarnoskórego męża znajomej, czy wyszydzić gejowski ubiór kolegi. O tak. Ludzie z Facebooka cię nienawidzą.

znajomi z facebooka

Fot. Thinkstock

Publikujesz „mgliste” wpisy

Bardzo często zdarza ci się zamieszczać „mgliste”, tzn. niejasne wpisy w stylu: „Miałam dziś najgorszy dzień życia…”. Oczywiście nie wyjaśniasz, czemu był taki nieprzyjemny. Czekasz, aż posypią się komentarze i pytania od znajomych: „Co się stało?”, „Powiedz, kochana, co się dzieje?”, „Jak ci pomóc?”. Wtedy będziesz mogła dawkować kolejne szczegóły. Uwierz nam, pozostali Facebookowicze mają cię po dziurki w nosie.

znajomi z facebooka

Fot. Thinkstock

Informujesz na bieżąco o swoim życiu prywatnym

Jeśli wszyscy twoi znajomi z Facebooka wiedzą, jak wygląda twój pierścionek zaręczynowy, w jakim bikini odpoczywałaś w zeszłym roku na wakacjach, ile testów ciążowych zrobiłaś, zanim pojawił się ten pozytywny, czy chociażby o co pokłóciłaś się w zeszłym tygodniu z partnerem – wiedz jedno. Jesteś najbardziej znienawidzoną osobą na tym portalu społecznościowym. Zachowaj trochę prywatności dla siebie!

znajomi z facebooka

Fot. Thinkstock

Jesteś nawiedzoną mamuśką

Swój profil na Facebooku traktujesz jako swoistą kronikę z życia swojego dziecka. Zdjęcie testu ciążowego, potem rosnącego brzucha, fotka z porodówki, pierwsza zużyta pielucha i fotorelacja z urządzania dla malucha pokoiku – wszystko to znalazło się na twoim wallu. Na bieżąco śledzisz również fanpejdże dla matek i czynnie się na nich udzielasz. Weszłaś już w niejedną słowną wojnę o wyższości porodu naturalnego nad cesarką i karmienia piersią nad pokarmem z butelki.

Tylko jedna rada dla Ciebie: zlituj się nad znajomymi z Facebooka. Ich naprawdę nie obchodzi to, że jesteś matką.

Komentarze (7)

Ocena: 5 / 5
Anonim (Ocena: 5) 07.01.2016 19:40
Chyba nieczego z tej listy nie robię, ale trochę drażni mnie jedna kwestia. O co chodzi z tym wyśmiewaniem Coelho? Ok, jego książki są troszkę zabawne, część jest podobna do siebie, a język i te górnolotne metafory przyprawiają o zawrót głowy, ale na pewnym etapie życia (najczęściej nastoletnim), bardzo dobrze się to czyta. Dzisiaj mam 26 lat, czytam dużo, mniej i bardziej wyszukanej literatury, ale dalej uważam, że takie pozycje jak "Piąta góra", "Weronika postanawia umrzeć", czy "Pielgrzym", są ciekawe i wartościowe. Po wielkim boom i miłości do autora, nagle wielka nienawiść i wyszydznie. Zgadzam się, że w pewnym momencie zaczął bardziej produkować książki, niż je pisać, brzmiały podobnie, zaczęły się zlewać ze sobą i mówiły właściwie o tym samym, ale nie wśmiewajmy całego dorobku faceta. Trochę to niepoważne. Ok, może nie są to dzieła, ktore leżą w tej samej kategorii, co Bułhakow, ale też nie ma tragedii.
odpowiedz
Anonim (Ocena: 5) 07.01.2016 12:42
Najbardziej nienawidzę tych wszystkich inspirujących i motywujących cytatów, sentencji i mądrości życiowych i cytatów z rapowych piosenek. Bzdety ubrane w ładne, mądrze wyglądające słowa i zdania, taka pseudofilozoficzna gadka, od której można się co najwyżej porzygać.
odpowiedz
Anonim (Ocena: 5) 07.01.2016 09:02
a ja się przejmuję, jak od ostatniej zmiany profilówki minęło mniej niż miesiąc
zobacz odpowiedzi (3)
Anonim (Ocena: 5) 07.01.2016 01:59
Moj jedyny grzech to numer dwa.
odpowiedz

Polecane dla Ciebie

Polecane wideo