25 liczb, na temat których kobiety kłamią i zawsze będą kłamały!

Zazwyczaj staramy się być szczere, ale w pewnych kwestiach wolimy oszukiwać.
25 liczb, na temat których kobiety kłamią i zawsze będą kłamały!
Fot. Thinkstock
02.01.2016

Białe kłamstwa. Każda kobieta ma wrodzoną zdolność do mówienia właśnie takich drobnych, niewinnych oszustw. Stosujemy je z różnych przyczyn: bo się czegoś wstydzimy, bo chcemy komuś zaimponować, bo pragniemy wyjść przed innymi na doskonalsze niż jesteśmy w rzeczywistości.

Nie ma w tym nic złego, dopóki mijanie się z prawdą nie dotyczy poważnych kwestii. A na jakie tematy przedstawicielki płci pięknej kłamią najczęściej?

Oto 25 liczb, na temat których oszukujemy i… oszukiwać będziemy zawsze.

SPRAWDŹ TAKŻE: 6 kłamstw, które kobiety mówią facetom wtedy, gdy są pijane

kłamstwa kobiet

Fot. Thinkstock

1. Cena butów. Rzadko kiedy przyznajemy się, że wydałyśmy na szpilki majątek. Znajomym i partnerowi mówimy zazwyczaj, że dorwałyśmy je na wyprzedaży. Aha, akurat.

2. Czas spędzony na siłowni. „Ćwiczyłam aż dwie godziny! Dałam z siebie wszystko” – przechwalamy się koleżankom. Tymczasem prawda jest taka, że chwilę pojeździłyśmy na rowerku, a przez resztę czasu flirtowałyśmy z trenerem.

3. Rozmiar ubrań. Oczywiście zawsze go zaniżamy.

4. Termin ostatniej masturbacji. Zwykle oszukujemy ukochanego, że tak właściwie to „nie pamiętamy, kiedy robiłyśmy to ostatnio, chyba miesiąc temu”. Miesiąc? Na pewno robisz to częściej.

5. Ilość ciasta, które zjadłaś. „Jestem na diecie, ale skusiłam się przed snem na jeden kawałek ciasta” – kajasz się przed przyjaciółką. Tylko ty wiesz, że kawałki były dwa. Albo i trzy.

kłamstwa kobiet

Fot. Thinkstock

6. Czas spędzony na Facebooku i Instagramie. Wszystkim naokoło opowiadasz, że posty i zdjęcia niektórych znajomych denerwują cię do tego stopnia, że prawie nie zaglądasz na portale społecznościowe. Tak naprawdę przeglądasz je non stop.

7. Czas poświęcony na malowanie się. „Rano maluję się dosłownie 5 minut. Puder, maskara i jestem gotowa do wyjścia” – przechwalasz się nowemu facetowi. W ten sposób chcesz wyjść na naturalnie piękną. Prawda jest taka, że przed lustrem spędzasz rano zdecydowanie więcej czasu.

8. Waga. Rzecz jasna zawsze jest zaniżona o 3-4 kilogramy. Czasem więcej. Zależy, kogo oszukujemy.

9. Ilość wypalonych papierosów. Twój chłopak nie znosi, kiedy palisz, dlatego często go oszukujesz, że na imprezie wypaliłaś tylko jednego papierosa. Co prawda było ich znacznie więcej, bo paliłaś jednego za drugim, ale facet przecież nie musi tego wiedzieć.

10. Termin ostatniego seksu. Jesteś singielką, więc od dawna z nikim się nie kochałaś. Ostatni seks uprawiałaś pół roku temu, ale mimo to znajomym opowiadasz, że maksymalnie od dwóch miesięcy jest u ciebie posucha.

kłamstwa kobiet

Fot. Thinkstock

11. Wiek. Im jesteśmy starsze, tym trudniej nam podawać obcym ludziom nasz prawdziwy wiek. Odmładzamy się więc o dwa, trzy lata.

12. Wzrost. Jeśli jesteśmy niskie – dodajemy sobie kilka centymetrów. Jeśli wysokie – odejmujemy.

13. Ile dni nosimy już te same skarpetki. Wszystkie miewamy gorsze chwile, kiedy nie chce nam się dosłownie nic. Nawet sięgnąć do szuflady po świeże skarpetki. Kolejny dzień z rzędu zakładamy więc te same, ale razem z koleżankami oburzamy się, „jak można być takim flejtuchem i nie dbać o higienę osobistą”.

14. Ilość wypitego wina. „Wczoraj przed snem wypiłam kieliszek wina” – relacjonujesz koleżankom. Tak naprawdę wlałaś w siebie oczywiście całą butelkę alkoholu.

15. Ilość partnerów seksualnych. Zawsze ją zaniżamy. Zawsze. Bo przecież seks oralny się nie liczy, prawda?

kłamstwa kobiet

Fot. Thinkstock

16. Wysokość obcasów. „Uwielbiam chodzić na szpilkach. Moje najniższe obcasy mają 8 centymetrów!” – kusisz nowego faceta. Zapomniałaś już, że na co dzień najlepiej czujesz się w płaskim obuwiu, a ulubione szpilki mają 4 cm, a nie 8?

17. Numer telefonu. Każdej z nas zdarzyło się podać facetowi fałszywy numer telefonu. Łatwiej skłamać niż dać kosza natrętowi.

18. Liczba bliskich przyjaciół. „Jestem bardzo towarzyska, mam masę znajomych na całym świecie” – przechwalasz się. Tak naprawdę tych bliskich przyjaciół masz jednak garstkę. I dobrze!

19. Twój wzrost na szpilkach. Chcesz uchodzić za seksowną, więc twierdzisz, że w szpilkach masz wzrost modelki. Nie przesadzajmy.

20. Wymiary. Każda z nas to oczywiście chodząca Marilyn Monroe, czyli 90-60-90. Niestety, zazwyczaj w biuście mamy mniej, a w talii i biodrach więcej centymetrów niż kultowa blond gwiazda.

kłamstwa kobiet

Fot. Thinkstock

21. Czas diety. Koleżankom wmawiasz, że albo nie jesteś na diecie wcale, albo trwa ona zaledwie od trzech dni, a ty już widzisz rezultaty. Tak naprawdę stosujesz restrykcyjny jadłospis od kilku tygodni, ale dopiero teraz udało się zrzucić kilka kilogramów.

22. Ilość orgazmów. „Wczoraj miałam chyba ze trzy orgazmy! On jest cudownym kochankiem!” – mówisz przyjaciółce. Tymczasem orgazm był jeden. O ile w ogóle był.

23. Liczba selfie. Wrzucasz na serwis społecznościowy selfie, którym wszyscy się zachwycają. Twierdzisz przy tym uparcie, że „przypadkiem” zdjęcie wyszło takie udane. Tylko ty wiesz, ile trudu i czasu kosztowało cię zrobienie perfekcyjnej fotki. 30 prób? 40? I w końcu się udało…

24. Rozmiar stopy. Jeżeli jesteśmy nieszczęśliwymi posiadaczkami dużych stóp, znajomym i facetowi zawsze mówimy, że są mniejsze co najmniej o jeden rozmiar.

25. Czas spędzony na igraszkach z facetem. Przyjaciółkom opowiadasz, że seks twój i twojego ukochanego trwa niemal godzinami. Potraficie się kochać, i kochać, i kochać w nieskończoność. Prawda jest taka, że zajmuje to wam kwadrans i po krzyku.

Co jeszcze dorzucicie do tej listy?

Komentarze (6)

Ocena: 3.33 / 5
Anonim (Ocena: 5) 21.01.2016 23:28
Bzdurna generalizacja, że kobiety zawsze kłamią w tych kwestiach. Chyba jestem dziwną kobietą, bo jeśli podaję cenę butów to prawdziwą, z siłownią nie kłamię bo nie chodzę, rozmiaru ubrań nie zaniżam bo się nie da (nie ma mniejszego niż mój), haha punkt 4 -zawsze mówię prawdę, żeby wiedział co go ominęło i żeby wiedział, że z moim libido wszystko w porządku. Ponadto zawsze mówię wszystkim szczerze że się obżeram i jestem dumna z tego ile pochłonęłam, przyjmuję zakłady ile zjem. O pkt. 6 to w ogóle nie gadam ze znajomymi bo włażę na fb tylko żeby przejrzeć pocztę, na instagrama wcale. 7. Na co dzień nigdy się nie maluję, nawet na imprezy zazwyczaj nie, więc znowu nie mam z czym kłamać. 8. Nie mam się czego wstydzić więc podaję prawdziwą 9. Jaram dużo i się z tym nie kryję. W zasadzie z tych wszystkich punktów skłamałam kiedykolwiek tylko w kwestii skarpet i numeru telefonicznego :D
odpowiedz
Anonim (Ocena: 5) 03.01.2016 12:15
Nie ma czegos takiegk jak "niewinne" klamstwo. Kłamstwo zawsze jest złe.
odpowiedz
Anonim (Ocena: 1) 03.01.2016 10:04
a gdzie kto napisał, że się nie chce? Poza tym takie wmawianie komuś, że się kłamie nie jest fajne. Jako normalna kobieta zdecydowanie rozumiem tę odpowiedź. A wymienione tu "kłamstwa" są na poziomie gimnazjum.
odpowiedz
Anonim (Ocena: 3) 02.01.2016 23:58
No okej, ale po co się od razu tak tym wszystkim denerwować i odpowiadać na wszystkie punkty, skoro się podobno nie chce ? :)
odpowiedz
Anonim (Ocena: 1) 02.01.2016 19:42
Skoro kłamie się przyjaciółce to chyba nie są to prawdzwe przyjaciółki... ale te dojrzałe kobiety, takie doświadczone w życiu!
odpowiedz

Polecane dla Ciebie

Polecane wideo