Kto i gdzie może Cię dotykać?

Sprawdź, gdzie znajduje się granica nietykalności. Na co innego pozwalamy partnerowi, a co innego wypada znajomemu.
Kto i gdzie może Cię dotykać?
01.11.2015

Dotyk to jeden z najważniejszych zmysłów. Zwłaszcza w relacjach międzyludzkich, gdzie istnieje coś takiego jak granica prywatności i nietykalności. Nie każdego wypada chwycić za rękę lub poklepać po ramieniu, nie wspominając o bliższym kontakcie cielesnym. Wszystko zależy od łączących nas relacji i otwartości. Jak dotykać, żeby nikogo nie urazić?

Badacze z Uniwersytetu Oksfordzkiego postanowili to sprawdzić. Opierając się na wyznaniach 1500 ankietowanych stworzyli niezwykłą mapę ludzkiego ciała. W zależności od stopnia spokrewnienia lub znajomości wyszczególniono sfery, które może dotykać nasz partner, przyjaciółka lub członkowie rodziny.

Co szczególnie ciekawe, kobiety i mężczyźni reagują na kontakt fizyczny zupełnie inaczej...

dotyk

DOTYK PARTNERA

Kobiety nie mają z tym żadnego problemu. Uwielbiamy, kiedy ukochany mężczyzna dotyka nas w każdym możliwym miejscu. Nie istnieje coś takiego jak granica nietykalności. Nasza otwartość dotyczy całego ciała.

Panowie są nieco bardziej zamknięci. Bez mrugnięcia okiem pozwolą na to, by partnerka dotykała ich głowy, klatki piersiowej i rąk, ale im niżej, tym większy mają z tym problem

dotyk

DOTYK PRZYJACIELA

Kobiety najmniejszy wstyd odczuwają wobec przyjaciółek płci żeńskiej. Nie czujemy dyskomfortu, kiedy dotyk dotyczy głowy czy rąk. Nawet piersi i stopy nie zawstydzają nas aż tak bardzo. W przypadku przyjaciela płci męskiej pełną swobodę odczuwamy wyłącznie przy dotykaniu naszych rąk. Piersi i krocze nie wchodzą w grę.

Mężczyźni nie mają nic przeciwko, aby ich przyjaciele obojga płci dotykali ich dłoni. Nieco większy stres towarzyszy im w momencie, kiedy dłoń przyjaciółki spoczywa na ich głowie, klatce piersiowej czy nogach. Krocze też bywa kłopotliwe, ale nie tak bardzo, jak w sytuacji, gdyby w miejscu intymnym znalazła się dłoń przyjaciela.

dotyk

DOTYK CIOTKI LUB WUJKA

Kobietom o wiele łatwiej otworzyć się przed ciocią. Ta bez skrupułów może dotykać naszych rąk, ewentualnie głowy. Dekolt i brzuch nie są już komfortowe, ale jesteśmy w stanie to przeżyć. Absolutnie zakazany jest dotyk w okolicy krocza. Nieco mniejsze pole manewru ma wujek. Jemu wypada dotknąć wyłącznie naszych rąk i dłoni, cała reszta wydaje nam się nie na miejscu.

W przypadku panów trudno mówić o pełnej swobodzie. W najlepszym wypadku w grę wchodzi dotyk dłoni, nieco mniej komfortowo czują się, kiedy ręka ciotki lub wujka ląduje na ich głowie, ramionach i rękach. Pozostałe części ciała są zakazane.

dotyk

DOTYK PRZELOTNEGO ZNAJOMEGO

Panie akceptują wyłącznie uścisk dłoni, ewentualnie dotyk na wysokości rąk. Głowa i ramiona już raczej niechętnie, a klatka piersiowa, krocze i nogi w ogóle nie wchodzą w grę. I to w przypadku znajomych obojga płci.

Panowie reagują całkiem podobnie, ale z jedną różnicą. Dotyk znajomej na własnym kroczu uważają za mało komfortowy, ale nie absolutnie zakazany. Tak negatywnie reagują jedynie na znajomego płci męskiej.

dotyk

DOTYK NIEZNAJOMEGO

Kobiety wykazują większą otwartość względem nieznajomych. Bez problemu jesteśmy w stanie przywitać się poprzez uścisk dłoni. Mniej podoba nam się jego dotyk na rękach, a cała reszta uznawana jest przez nas za nietykalną.

Mężczyźni nie mają ochoty nawet na podanie dłoni, choć to i tak najmniej stresujące doświadczenie w tej sytuacji. I to by było na tyle, bo gdyby ręka nieznajomego wylądowała na głowie, klatce piersiowej czy nogach – mogłoby się to dla nich źle skończyć. Bardziej wyrozumiali są dla nieznajomych płci żeńskiej.

dotyk

Gdzie można dotykać kobietę? Jaśniejszy kolor oznacza komfort, ciemniejszy - brak akceptacji

dotyk

Gdzie można dotykać mężczyznę? Im ciemniejszy kolor, tym większy dyskomfort

Komentarze (8)

Ocena: 5 / 5
Anonim (Ocena: 5) 02.11.2015 11:47
Zwróćcie uwagę, że kultura dotyku kształtuje się różnie, w zależności od - uwaga - regionu Polski. Jestem ze wschodu, często z koleżankami przytulamy się na powitanie, buziaczki prawy-lewy-prawy na uroczystościach rodzinnych, poklepywanie się po plecach. Nie do przesady, ale jednak tak się robi. Pojechałam na studia na przeciwległy kraniec, poznałam kilka koleżanek i po którymś spotkaniu z rozpędu chciałam przytulić koleżankę na pożegnanie. Rety, ale ona na mnie dziwnie popatrzyła... Oduczyłam się tego. Potem przeprowadziłam się do Warszawy i tam było jeszcze dziwniej. Wszyscy się cmokają na pożegnanie i powitanie, tak strasznie poważnie i oficjalnie. Nienaturalne to dla mnie.
zobacz odpowiedzi (2)
Anonim (Ocena: 5) 02.11.2015 00:02
Jestem strasznie dotykalska i nienawidzę u siebie tej cechy. Kiedy poznaję nową osobe, to podaję rękę, ale jeśli rozmawiamy dłużej, żartujemy i tak dalej, to często dotykam przedramienia rozmówcy, ewentualnie ramion i nie ma to związku z płcią. Staram się nad tym panować, ale często robię to zupełnie bezmyślnie. Sama pracuję z kilkoma Portugalczykami i ich kultura dotyku mnie po prostu onieśmiela. Ja czasem przesadzam, ale oni przesadzają zawsze. Ilekroś mnie jakiś mija, to dotyka mojej szyi, pleców, ramion, pstrykają, szturchają, łaskoczą. Zwracałam im uwagę, ale oni po prostu nie rozumieją, dlaczego to dla mnie duża rzecz. Różnice kulturowe i tyle.
odpowiedz
Anonim (Ocena: 5) 01.11.2015 22:27
Na pewno nikt obcy , maz zawsze.
odpowiedz
Anonim (Ocena: 5) 01.11.2015 20:51
ja nie cierpie gdy ktoś na mnie ,,włazi' w kolejce np w banku czy na poczcie. Nie lubie też gdy podczas rozmowy ktoś mnie dotyka (szturcha) . No po prostu strasznie mnie to irytuje i zazwyczaj nie moge sie opanować i zwracam komuś uwage.
odpowiedz
Anonim (Ocena: 5) 01.11.2015 02:50
Granica nietykalności znajduje się tam, gdzie sami ją sobie ustalimy.
zobacz odpowiedzi (1)

Polecane dla Ciebie

Polecane wideo