Kim są wampiry energetyczne?

Jeśli w twoim otoczeniu jest osoba, z którą kontakt kosztuje cię wiele sił i nerwów, trzymaj się od niej z daleka.
Kim są wampiry energetyczne?
05.06.2015

Wampir żywi się ludzką krwią. Wampir energetyczny – uczuciami. Takie osoby nazywa się złodziejami energii albo wampirami emocjonalnymi. To może być twoja koleżanka, znajoma z pracy, kolega narzeczonego. Albo on sam. Wampiry energetyczne teoretycznie niczym nie odróżniają się od innych. Praktycznie jednak spotkanie z nimi fatalnie wpływa na nasze samopoczucie.

Internautka o wiele mówiącym pseudonimie Wyssana pisze na forum: „Pewna osoba z mojego towarzystwa bardzo źle na mnie wpływa, po spotkaniu z nią czuję się wypompowana, dopadają mnie stany depresyjne, najgorzej jest wtedy, gdy siedzi blisko mnie. Ogólnie jest to osoba bardzo, ale to bardzo pesymistycznie nastawiona do życia, wszystko widzi w czarnych barwach. Może macie jakiś sposób na ochronę przed taką energią? Nie mogę ograniczyć kontaktów, jest to niemożliwe. Najgorsze jest to, że jest blisko związana z moim przyjacielem i widzę, że on bardzo się zmienił, stał się apatyczny i przygnębiony”.

Bliski kontakt z wampirem energetycznym miała 27-letnia Klaudia (imiona bohaterek zmieniłam). Poznała Olgę przez internet. Leczyła wtedy rany po rozstaniu, szukała wsparcia. „Olga wydawała się moją bratnią duszą. Od razu złapałyśmy wspólny kontakt. Rozmawiałyśmy ze sobą całymi nocami – najpierw wirtualnie, później telefonicznie. Moje dotychczasowe koleżanki poszły w odstawę” – przyznaje Klaudia. Problem pojawił się w momencie, gdy Klaudia i Olga spotkały się w świecie realnym. „Trochę podleczyłam rany po rozstaniu i zaczęłyśmy więcej rozmawiać o problemach Olgi” – opowiada.

Wkrótce okazało się, że nowa koleżanka to toksyczna przyjaciółka-bluszcz. „Obarczała mnie swoimi problemami. Dzwoniła bez przerwy. Kazała mi robić jakieś dziwne rzeczy, np. śledzić jej byłego faceta. Gdy mnie nakrył, najadłam się wstydu. Ciągle mówiła, że nienawidzi życia i się zabije” – mówi Klaudia. Spotkania z Olgą przestały dawać jej radość, a stały się równią pochyłą. „Cieszyłam się, gdy się rozstawałyśmy. Każdy jej telefon, SMS psuły mi nastrój i odbierały energię. Czułam się przygwożdżona jej problemami. Zamknęłam się w sobie, byłam rozdrażniona, wypompowana z sił”.

wampirzyca

Wydmuszka zamiast człowieka

Klaudia zerwała znajomość z wampirem energetycznym, choć przerwanie takiej relacji wcale nie jest łatwe. Wampir emocjonalny potrzebuje drugiego człowieka, by móc karmić się jego energią. Poluje na niego, a gdy już go dopadnie, obarcza go swoimi sprawami, nie licząc się z jego uczuciami. Wampira energetycznego cechuje pesymizm, czarnowidztwo. Każdy kontakt z nim pozbawia energii. Czujesz się zarówno psychicznie, jak i fizycznie zmęczona.

Uznany psycholog kliniczny dr Albert J. Bernstein, autor książki „Emocjonalne wampiry” (Rebis 2010) tłumaczy, że wampiry emocjonalne czyhają wszędzie – w naszych rodzinach, miejscach pracy, a być może nawet z jednym z nich dzielimy łóżko. Emocjonalne wampiry są błyskotliwe, utalentowane lub też epatujące bezradnością; pozyskują nasze zaufanie i uczucia po to, by wyssać z nas siły i pozostawić… wydmuszkę.

wampirzyca

Dr Bernstein zauważa, że różne są typy wampirów energetycznych. Mogą być to bezwzględni tyrani, aspołeczni hedoniści, samolubni narcyzi czy męczący paranoicy. Wampir emocjonalny może mieć nienasyconą potrzebę zwrócenia na siebie uwagi. Bywa, że cechuje go nadmierny perfekcjonizm, który odbija się na osobach w jego otoczeniu (dotyczy sytuacji, gdy wampir emocjonalny zarządza ludźmi). Wampir energetyczny manipuluje ludźmi. Czasem zachowuje się agresywnie. Wywołuje w swoich ofiarach skrajne uczucia. Może zacząć się do ciebie upodabniać. Może też zniszczyć ci karierę. Albo życie.

Po czym poznać, czy w twoim otoczeniu znajduje się wampir energetyczny? Jeśli po każdym spotkaniu z konkretną osobą czujesz się źle, jesteś psychicznie zdołowana, pozbawiona sił i myślisz pesymistycznie, uważaj! Do tego mogą dojść objawy fizyczne – np. bóle głowy, osłabienie, trudności z zasypianiem, nocne koszmary, ataki paniki bądź lęku. Częsty kontakt z wampirem energetycznym może doprowadzić do stanów depresyjnych. Na atak emocjonalnego wampira najbardziej narażone są osoby wrażliwe, dobroduszne, chętne do pomocy.

wampirzyca

Jedna z internautek opowiada o swojej konfrontacji z wampirem energetycznym: „Ja tak miałam z moją najlepszą przyjaciółką. Dopiero teraz to ogarnęłam… Po każdym spotkaniu z nią miałam różne dziwne, smutne myśli i nic mi się nie chciało… Zawszę u niej robiłam się senna i bezsilna… Ale na szczęście już zerwałam z nią znajomość i teraz mam swoją ekipę, która tryska energią. Zmieniłam się przy nich bardzo, jestem szczęśliwa i wszystko mi się chce”.

Sposób na wampira

Najlepszym sposobem, by uwolnić się spod wpływu wampira emocjonalnego, jest zerwanie z nim wszelkich kontaktów. W tej znajomości nie ma półśrodków – ograniczenie kontaktów sprawdzi się jedynie na krótką metę. Gdy będziesz próbowała ustalić zasady, wampir energetyczny i tak podejmie próbę ich złamania.

wampirzyca

Jedna z internautek również doświadczyła w swoim życiu kontaktu z wampirem energetycznym. Jak udało jej się wyplątać z tej znajomości? „Moją uwagę zwróciło po kilku tygodniach jej zdanie. Powiedziała mi, że lubi ze mną przebywać, bo jakoś lepiej się czuje, jak ja jestem w pobliżu, i że od razu jej weselej. Wtedy zapaliła mi się lampka i przypomniałam sobie o wampirach. I to było to. Pracowałam z nią jeszcze chwilę i żadne robienie bariery nie pomagało, więc się zwolniłam i urwałam z nią wszelki kontakt. Nie wyobrażam sobie, że miałabym ją jeszcze spotykać, bo na myśl o niej włosy mi się jeżą”.

Niektórzy szukają jeszcze innych sposobów, by uchronić się przed wpływem wampira energetycznego. Pomóc może modlitwa, medytacja, przytulanie się do drzew, noszenie silnie naenergetyzowanych przedmiotów. Czasem wpływ wampira energetycznego na nas jest tak duży, że potrzebne okazują się spotkania z psychologiem.

Ewa Podsiadły-Natorska

Komentarze (29)

Ocena: 4.86 / 5
Anonim (Ocena: 5) 06.11.2015 21:32
Ja czułam się wyobcowana, nie miałam znajomych z którymi lubiłabym przebywać, co gorsze nie chciało mi się wychodzić do ludzi. Do tego dochodził stres w pracy i kłopoty ze snem. Bywały dni gdy nie spałam w ogóle, czasem 1 czy 2 godziny. Nie miałam na nic siły i ochoty. Przeczytałam gdzieś że może się to brac z negatywnej energii w naszym ciele. Postanowiłam oczyścić tę energię zamawiając kilka sesji na stronie moc-energii.pl . Efekty przerosły moje oczekiwania. Po kilkunastu dniach od odprawienia zaczęłam być żywsza i otworzyłam się na ludzi. Teraz funkcjonuje normalnie, tak jak większość ludzi. I umiem cieszyć się nawet z małych rzeczy.
odpowiedz
Anonim (Ocena: 5) 08.06.2015 17:02
Ja mam z kolei taka kolezanke, ktora non stop gada o sobie. Nie ma sensu jej czegos mowic, bo albo nie slucha, albo przerywa, albo zapomina po poaru minutach.Spotkanie z nią to monoolog o jej zyciu ze szczegółami, potarzanie dziesięc razy tego samego..porazka. Ona uwaza mnie za swoją przyjaciolke, jak nawet nic o mnie nie wie, za to ja o niej wszystko. Urwałam kontakt, bo nie jestem jakiś przedmiotem do wysłuchiwania.
odpowiedz
Anonim (Ocena: 5) 06.06.2015 15:40
Ja mam taką koleżankę, tzn. miałam. Kiedyś była normalna, potem coś jej odbiło. Choc ona bije WSZELKIE granice, według mnie powinna jak najszybciej zgłosic sie na terapie. Spotkania z nia to monolog zaczynający się od tego jak jej źle, niedobrze. I nie są to konkretne poważne problemy dorosłuch ludzi, tylko błahostki, na które normalny człowiek zwracał uwagę w wieku 10 lat, a nie 20 paru. Ona w ogole nie słucha mnie, jest tak skoncentrowana na sobie i swoim wnętrzu, że nie wie co się dzieje, zatraciła kontakt z rzeczywistoscia, a przekazanie jej jakichkolwiek informacji nie ma sensu, bo ona zapomni zaraz. Dla niej istnieje jeden temat - jej wymyślone cierpienie, przegrane zycie. Potrafi godzine gadac o tym, ze wykladowca się krzywo na nią spojrzał, i ze ,,chyba jej nie lubi". No kurde, to juz zakrawa o jakies zaburzenie...
zobacz odpowiedzi (3)
Anonim (Ocena: 5) 06.06.2015 15:22
Czy ja jestem jakaś wyjątkowa, czy super odporna, bo nie jest tak nigdy żeby stale być wykończona po spotkaniach z kimś. Czasem, owszem, ale nigdy tak, żeby zawsze i z tą samą osobą.
odpowiedz
Anonim (Ocena: 5) 06.06.2015 13:54
Mam dwie takie przyjaciółki. Jedna jest bardzo depresyjna, wszystkim się przejmuje i stresuje a gdy jesteśmy razem jest zupełnie inną osobą i sama mi to mówi. Że jak ze mną jest, to wraca jej chęć do życia i problemy wydają się błahe, a jak tylko się pożegnamy to po paru godzinach z powrotem jest w dołku. Ale nie czuję się wyssana z energii po spotkaniu z nią. Za to wszelkie smsy czy rozmowy na czacie z nią są okropne dla mnie. Druga przyjaciółka z kolei przez smsy jest super, zabawna i z dystansem do życia, a jak do niej przyjdę to mi się chce płakać po chwili. Normalnie czuję panikę jak tam siedzę, nic mi się potem nie chce. Lubie ją bardzo, ale od kiedy tam wejdę to myślę tylko, żeby się stlenić.
odpowiedz

Polecane dla Ciebie

Polecane wideo