Czy jesteś UBEZWŁASNOWOLNIONA przez własnych rodziców? 7 niepokojących oznak

Nie jesteś dla nich partnerką, ale uległą poddaną. To nie tak powinno wyglądać!
Czy jesteś UBEZWŁASNOWOLNIONA przez własnych rodziców? 7 niepokojących oznak
16.03.2015

O dobre relacje z rodzicami należy walczyć i dbać o nie. Trudno wyobrazić sobie lepszą sytuację, niż kochająca matka i wspierający ojciec. Dorastając w kochającym domu nabierasz pewności siebie i masz spore szanse na to, że kiedyś sama stworzysz rodzinę swoich marzeń. To, że powinnaś ich szanować nie oznacza jednak, że możesz zupełnie poddać się ich woli. Rodzice mają być partnerami, a nie dyktatorami.

Niestety, kochać też można zbyt mocno. Wciąż w wielu rodzinach dzieci traktowane są z góry, jako osoby podległe. Najczęściej wynika to ze strachu, troski i zwykłego przewrażliwienia rodziców przekonanych o tym, że tylko oni wiedzą, co dla ich potomstwa jest najlepsze. Chcą mieć wpływ na każdy aspekt naszego życia, nieświadomie podcinając nam skrzydła.

Sprawdź, czy Ciebie także ubezwłasnowolnili. Oto 7 najpoważniejszych przesłanek, które świadczą o tym, że relacje między Wami nie są do końca zdrowe

Georgia May Jagger

WOLISZ KŁAMAĆ, NIŻ WYRAZIĆ SWOJE ZDANIE

Bywa i tak, że uległa jesteś tylko w teorii. Boisz się przyznać do własnych przekonań i wyborów, więc w ukryciu robisz i myślisz swoje, ale w oficjalnej wersji dla rodziców wciąż jesteś potulną i słuchającą się córeczką. Wolisz milczeć lub udawać, byle tylko mieć święty spokój i nie narażać ich na rozczarowanie. W efekcie przez lata odgrywasz rolę i najważniejsze osoby w Twoim życiu nie wiedzą, kim tak naprawdę jesteś. Ta gra pozorów do niczego dobrego nie doprowadzi.

Georgia May Jagger

MIESZKASZ Z NIMI, CHOCIAŻ NIE MUSISZ

Większość z nas marzy o szybkim usamodzielnieniu się. Chętnie wyjeżdżamy na studia do innego miasta albo wynajmujemy mieszkanie z chłopakiem. Są jednak i tacy, którzy chcieliby, mają takie możliwości, ale pomimo to nadal nie potrafili wyrwać się z rodzinnego domu. Są uzależnieni od swoich rodziców. Obawa przed ich reakcją na taki krok okazuje się silniejsza od naszych własnych potrzeb i marzeń. Wszystko ze strachu, że oni mogą odebrać to jako zerwanie więzów rodzinnych.

Georgia May Jagger

INFORMUJESZ ICH O WSZYSTKIM

Kiedyś byłaś do tego zmuszana, ale przez lata weszło Ci to w krew. Bez zastanowienia informujesz ich, a wręcz meldujesz o swoich kolejnych planach. W tym także o tak błahych sprawach jak to, gdzie wychodzisz, kiedy wrócisz, z kim się spotykasz, ile wydałaś na nową parę butów itp. W tak toksycznej relacji nie potrafisz niczego zachować tylko dla siebie. Wierzysz w to, że oni powinni wiedzieć wszystko, bo w końcu „to im się należy”.

Georgia May Jagger

MAJĄ WPŁYW NA KAŻDY TWÓJ WYBÓR

Wychowanie zaczyna przypominać tresurę. Dziecko zupełnie zapomina o swojej podmiotowości i własnych potrzebach, bo zawsze musi spełniać ambicje rodziców, a nie swoje. To oni wybierają dla niego „najlepszą” szkołę, później sugerują wybór studiów, mają sporo do powiedzenia na temat kariery zawodowej. Wiedzą też, gdzie powinnaś wyjechać na wakacje i z kim się przyjaźnić, jakie książki czytać i jak spędzać czas wolny. Są organizatorami każdej sfery życia. W końcu są starsi i mądrzejsi, więc na pewno podejmują bardziej roztropne decyzje.

Georgia May Jagger

PRÓBUJĄ WPŁYWAĆ NA TWOJE ŻYCIE UCZUCIOWE

Zaczyna się zawsze tak samo – mają Ci za złe, że zaczęłaś interesować się płcią przeciwną. Przekonują, że kiedyś przyjdzie na to czas, ale teraz powinnaś skupić się na nauce i innych poważnych sprawach. Miłość? To przereklamowane uczucie, którego nie potrzebujesz. Oni kochają Cię wystarczająco mocno. Kiedy przedstawiasz im swojego adoratora – zaczynają kręcić nosem i zniechęcać Cię do tej znajomości. A wszystko ze strachu, że w Twoim życiu może pojawić się ktoś ważniejszy od nich.

Georgia May Jagger

CZUJESZ SIĘ ICH DŁUŻNICZKĄ

To nie jest tak, że oni wymagają, więc nie możesz się zbuntować. Nie chcesz i nie możesz tego zrobić, bo sama czujesz się ich własnością. To im zawdzięczasz swoje istnienie, lata wychowania, dach nad głową itp. Z tego powodu nie chcesz im się narażać, bo to mogłoby być odebrane jako brak wdzięczności. Skoro oni musieli się poświęcać, by zadbać o Ciebie, teraz Ty czujesz się w obowiązku, aby zrezygnować z własnych ambicji i poglądów, by się za to odwdzięczyć. Problem w tym, że w efekcie wszyscy na tym stracicie.

Georgia May Jagger

MASZ WYRZUTY SUMIENIA, KIEDY POSTAWISZ NA SWOIM

Nawet w najbardziej toksycznych relacjach może pojawić się bunt. Masz dosyć presji, więc chociaż raz w życiu chcesz zrobić coś po swojemu. Wiesz, że oni będą temu przeciwni i mogą poczuć się zranieni, ale ryzykujesz. Przez chwilę stajesz się autonomiczną jednostką, która bierze za siebie pełną odpowiedzialność. Kiedy wszystko wychodzi na jaw, wtedy rodzice dają Ci do zrozumienia, że bardzo ich zawiodłaś. A Ty, zamiast bronić swojej niezależności, zaczynasz wierzyć, że naprawdę postąpiłaś nieodpowiedzialnie. Taki wybryk już się nie powtórzy. 

Polecane wideo

Komentarze (20)

Ocena: 5 / 5
Anonim (Ocena: 5) 16.03.2015 21:33
Nie wiem jak można tak ubezwłasnowolnić własne dziecko. Mieszkam z chłopakiem, obydwoje pracujemy ale mieszkamy niedaleko domu rodzinnego. Rozumiem kontaktowanie się z rodzicami, nawet niech będzie ta codzienna rozmowa ale konsultowanie wszystkich decyzji i słuchanie się ich w każdej sferze życia to przesada. Nie chciałabym być taką matką dla swoich dzieci. Co innego wiedzieć, że jeśli będzie jakiś problem, można liczyć na pomoc rodziców ale mieć dorosłe dziecko które ciągle nie odcięło pępowiny to wina rodziców zazwyczaj...
odpowiedz
nn (Ocena: 5) 16.03.2015 21:05
Ja mam dziwną sytuację. Mam 25 lat, mieszkam z rodzicami bo jeszcze studiuję. Zostało mi 2 lata do skończenia i niestety nie dam rady pracować bo studia zabierają mi cały dzień, od świtu do nocy. Pieniądze oczywiście biorę od rodziców, mieszkam w ich domu i generalnie utrzymują mnie ciągle i nic się nie zapowiada na zmianę. Znajomi ze studiów mieszkają w wynajmowanych pokojach i nie mają z tym problemu, rodzice dają im pieniądze "bo tak trzeba". Ja studiuję w rodzinnym mieście i nawet nie ma mowy o wynajęciu czegokolwiek... Do tej pory wydawało mi się to normalne, bo udzielam się trochę w domu jak znajdę czas, tzn ugotuję, posprzątam, popiorę itd. Normalne życiowe czynności. Ile mogę tyle robię. Natomiast od pewnego czasu ojciec zaczyna się mnie czepiać o wszystko. Że schodzę tylko coś zjeść, że niczym się nie zajmuję, że wszystko mam gdzieś i że w ogóle najlepiej jakbym już sie z domu wyniosła. Oczywiscie tutaj następuje porównywanie mnie do wszystkich koleżanek, które od dawna mają dzieci i własne mieszkania. No i od pewnego czasu zaczelam sie sama zastanawiać czy to ze mną jest coś nie tak, czy z nim. Po studiach mam zamiar wyprowadzić się najszybciej jak to możliwe, znaleźć pracę, wziąć kredyt i jakoś normalnie zacząć żyć. Bez stresu, nerwów i wtykania nosa w moich rodziców we wszystko co robię...
zobacz odpowiedzi (4)
We (Ocena: 5) 16.03.2015 18:18
Moja matka jest uzależniona od swojego ojca. Musi do niego dzwonić trzy razy dziennie, on wprasza się do nas do domu (ma własne klucze, chociaż dom nie jest jego ) i obraża się, kiedy mama zaprosi znajomych albo pójdzie do kina, a nie ma czasu na obiad u niego. Mama ma 50 lat i dopiero zaczęła przecinać pępowinę. Mam nadzieję, że nigdy nie dam się tak urządzić.
odpowiedz
Anonim (Ocena: 5) 16.03.2015 17:04
Moja mama tez czasami próbuje mnie zawstydzać, krytykować i ciągle jej nic nie pasuje..Przyjmuje krytyke ale już tak ja nauczyłam, zeby się nie zapędzała i zaciskała zęby jeśli mi cos nie przypasuje i zobaczy to po mojej minie lub tonie głosu. Pamiętajmy, że rodziców też trzeba czasem ,,wytresowac' i wyznaczyć granice bo jeśli pozwolicie sobie wejśc na głowe to juz koniec... Ja pozwalałam jak byłam mała ale jak dorosłam zaczełam protestować i ona zobaczyła, że już nie ma nademną kontroli i przewagi i teraz jest ostrożna. Strasznie się boi, że wyjade za granice lub znajde se faceta który jej nie będzie lubił i będe miała w nim oparcie i ją oleje... Ja mam jeszcze problem z ojczymem który terroryzuje mnie psychicznie i ciągle napuszcza na mnie mame, wiecznie mu nic nie pasuje wszystko wypomina. Ale na to tez kiedyś se pozwalał ale teraz już widzi, że nie będę potulna i już się nie boje. Teraz odpowiem ,,zamknij ten ryj' lub zwykłe ,,spier*alaj' i środkowy palec to on nagle się kurczy i nie wie co robić haha wiecie jaki mam ubaw... Już dla mamy powiedziałam, że jak będe miała męża i dzieci to on z nimi nie będzie miał kontaktu a na ślub to go nawet nie zaprosze i zapomne o nim, jakby nigdy nie istniał i jeśłi jej to nie pasuje to tez może spadać. To nagle teraz zaczyna reagowac na jego wybuchy, nagle zaczyna mu zwracać uwage. Tyle, że już jest za pózno ....
odpowiedz
asia (Ocena: 5) 16.03.2015 16:39
Z tych powodów zerwałam kontakty z rodziną... Teraz czuję się spełniona i szczęśliwa. Smutne, ale prawdziwe...
odpowiedz

Polecane dla Ciebie