7 tekstów, których puszyste dziewczyny nie chcą dłużej słuchać

Czasami warto ugryźć się w język!
7 tekstów, których puszyste dziewczyny nie chcą dłużej słuchać
27.09.2014

Obgadywanie innych jest złe. Każdy powinien zajmować się tylko sobą. Nie nam oceniać cudzy wygląd. Bardzo łatwo kogoś zranić. O wszystkim tym dobrze wiemy, a jednak niektóre z nas nie potrafią się powstrzymać lub nie zdają sobie sprawy, że jedno słowo za dużo może wywołać prawdziwą traumę. Dotyczy to zwłaszcza uwag dotyczących wyglądu.

Czasami wypowiadamy je z dobrego serca, próbując docenić lub pocieszyć, ale mogą zostać zrozumiane na opak. Niektóre z nas są tak bardzo skoncentrowane na swoich kompleksach, że jakakolwiek wzmianka na ich temat może skutkować drastycznym spadkiem poczucia własnej wartości. Szczególnie, jeśli naszym największym problemem jest tusza. Komentarze na temat wagi i sylwetki to zawsze ogromne ryzyko.

Bywa i tak, że kobieta rzeczywiście nie ma figury modelki, ale lubi siebie. Wtedy tym bardziej powinnaś unikać sytuacji, kiedy mogłaby zrozumieć, że Ty masz coś przeciwko temu. Oto teksty, które denerwują każdą puszystą dziewczynę. Niezależnie, czy czy ma z tym problem, czy w pełni akceptuje siebie.

dziewczyna z nadwagą

„Niczym się nie przejmuj, niektórzy faceci lubią takie kobiety”

Pocieszenie, które można porównać jedynie do ostrego narzędzia wbitego prosto w serce. W ten sposób próbujesz ją przekonać, że jest beznadziejna, ale bywają dewianci, których kręci kobieca nadwaga. Przy okazji dajesz jej do zrozumienia, że jej dotychczasowe niepowodzenia uczuciowe to przede wszystkim wina zbędnych kilogramów. Tym tekstem nie dajesz jej nadziei, ale bezlitośnie ją odbierasz.

dziewczyna z nadwagą

„Też chciałabym jeść wszystko, na co mam ochotę”

Tak, wszyscy wiemy, że nadwaga najczęściej wynika z nieodpowiedniej diety obfitującej w bardzo kaloryczne potrawy. Tak, wszyscy wiemy, że wszystko co dobre, jest zazwyczaj bardzo słodkie lub tłuste. Nie oznacza to jednak, że możesz w tak bezczelny sposób oceniać jej styl życia. Tym jednym tekstem stawiasz diagnozę, że wszystkiemu winne jest jej obżarstwo. Być może to prawda, ale o tym głośno się nie mówi.

dziewczyna z nadwagą

„Przynajmniej masz piękną twarz”

To zupełnie tak, jak gdyby ukochany mężczyzna skomplementował Cię słowami „przynajmniej masz ładne stopy”. A co z resztą? W ten sposób sugerujesz, że jej atuty kończą się w tym miejscu, a tego, co poniżej szyi, nawet szkoda komentować. To najgorszy z możliwych komplementów, bo sprawia wrażenie pozytywnego, ale w gruncie rzeczy zrani każdego.

dziewczyna z nadwagą

„Przynajmniej masz duże piersi”

Kolejny komplement z cyklu „nawet w potworze potrafię dostrzec jakieś zalety”. Adresatka takiego tekstu doskonale rozumie, co masz na myśli. Sugerujesz, że góra tłuszczu, za którą ją uważasz, przynajmniej może się pochwalić krągłościami. Oczywiście, wypełnionymi sadłem. Tu nie chodzi o biust, ale worki wypełnione tłuszczem.

dziewczyna z nadwagą

„Gdybyś schudła, byłabyś superlaską”

Naprawdę? Tym jednym zdaniem sugerujesz, że aktualnie nie da się na nią patrzeć. No, może gdyby wzięła się za siebie, zaczęła zdrowiej jeść i ruszyła spasiony tyłek z kanapy, to coś by z tego wyszło... I dokładnie to odnotuje odbiorca takiej uwagi. To potwarz pod płaszczykiem pozytywnego przekazu.

dziewczyna z nadwagą

„Masz jakieś problemy?”

W normalnych warunkach można by uznać to za troskę, ale nie wtedy, kiedy pytanie to pada w czasie spożywania lub zamawiania posiłku. Nie dość, że gruba, to jeszcze pochłania kebaba z podwójnymi frytkami? Jakby to powiedzieć – nie Twój interes. Niektórzy rzeczywiście zajadają stresy, ale jeszcze nikomu nie pomogło sugerowanie, że nie radzi sobie z problemami i z tej okazji się obżera. To nie jest dobry moment na zatroskanie.

dziewczyna z nadwagą

„Świetnie dobierasz ubrania do swojej figury”

Słyszałyście, żeby coś podobnego mówiono pod adresem szczupłych, wysokich, niskich, garbatych itd.? Nie, cudem okazuje się wyłącznie sytuacja, kiedy kobieta przy kości jako tako wygląda. Piersi nie wychodzą na wierzch, boczki nie wylewają się znad spodni, a fałdy na brzuchu nie są aż tak widoczne. Adresatka dobrze wie, o co tak naprawdę Ci chodzi.

Komentarze (39)

Ocena: 4.69 / 5
Weronika (Ocena: 5) 26.11.2014 08:04
Widać że na tym forum piszą same CHAMY które nic nie rozumieją
odpowiedz
sdfc (Ocena: 5) 09.10.2014 18:29
to co mam mówić, żryj mniej gruba świnio?
odpowiedz
Anonim (Ocena: 5) 29.09.2014 21:25
czekam na "7 tekstów, których chude/szczupłe dziewczyny nie chcą dłużej słuchać"
odpowiedz
Anonim (Ocena: 5) 28.09.2014 21:10
Szacunek należy się każdemu.
odpowiedz
Anonim (Ocena: 5) 28.09.2014 20:07
Trzeba obrazac grubsow, bo jak to zaakceptujemy to nie beda sie tym przejmowac i bedzie ich co raz wiecej ;D
odpowiedz

Polecane dla Ciebie

Polecane wideo