Ciekawostki psychologiczne: Niesamowita moc autosugestii

Stosując autosugestię, możemy zmienić jakość swojego życia. Na czym to dokładnie polega i co w ten sposób zyskamy?
Ciekawostki psychologiczne: Niesamowita moc autosugestii
10.05.2014

Wszyscy wiemy, jak skuteczna może być autosugestia. Gdy coś sobie wmówimy – nawet jeśli nie ma to żadnego związku z rzeczywistością – wierzymy w to tak mocno, że nikt nie jest w stanie zmienić naszych poglądów. „Autosugestia to bardzo potężne narzędzie do przemiany samego siebie” – przyznaje jeden z internautów. Dzięki niej możemy manipulować własnym umysłem, wpływać na swój charakter, a nawet osiągnąć niewiarygodne rezultaty.

Autosugestia polega na wielokrotnym powtarzaniu afirmacji, co powoduje podniesienie poczucia własnej wartości i przezwyciężenie ograniczających przekonań. Zakłada ona wytwarzanie pewnych wzorców służących do osiągania celu. Wielu sportowców stosuje wizualizacyjną formę autosugestii. Wyobrażają sobie kilkukrotnie, na przykład, że skaczą o tyczce i udaje im się nie zrzucić poprzeczki. Autosugestia praktykowana przez kilka lat daje ogromne efekty.

Niezwykły eksperyment

Badania dowodzą, jak ogromny wpływ ma na nas autosugestia. Naukowcy przeprowadzili eksperyment, w ramach którego osoby, które nie mogły ćwiczyć, wyobrażały sobie siebie podczas treningu. Wymagało to z ich strony olbrzymiego skupienia i zaangażowania. W czasie eksperymentu ochotnicy zostali podpięci do urządzeń, które odbierały impulsy z ich umysłów. Wnioski okazały się zaskakujące – gdy chętni wyobrażali sobie siebie w czasie treningu, mózg wysyłał sygnały do mięśni, które… zaczynały się rozwijać.

O autosugestii w swojej książce pisze Gerhard Leibold. „Pozytywne myśli i oczekiwania dodają nam skrzydeł, negatywne niszczą wszelką radość życia, szkodzą zdrowiu i niekiedy mogą nawet spowodować śmierć. Z drugiej strony przez autosugestię udaje się również spontanicznie złagodzić albo nawet wyleczyć nieuleczalne choroby, chociaż według wiedzy medycznej nie było już w ogóle żadnych nadziei na powrót do zdrowia”. Leibold zwraca uwagę, że pomyślny wynik autosugestii zależy od spełnienia kilku warunków. Pod tym względem autosugestia przypomina treningi sportowców, mające na celu osiągnięcie jak najlepszych wyników lub przyjmowanie leków, które pomagają tylko wówczas, gdy się je odpowiednio zażywa.

patrzenie w lustro

Żeby autosugestia była skuteczna, konieczne są:

Odpowiednia motywacja

Gerhard Leibold radzi: „Przed rozpoczęciem treningu należy się głęboko zastanowić, dlaczego chce się ćwiczyć i co się chce osiągnąć. Najlepiej w tym celu wygodnie usiąść i pozwolić swobodnie przepływać myślom i wyobrażeniom”. Należy wyodrębnić jeden lub dwa silne motywy, które będą podstawą naszej autosugestii.

Regularny trening

Bez pracy nie ma efektów. Regularny i systematyczny trening stanowi podstawowy warunek skutecznego działania. „Początkującym często trudno jest ćwiczyć dzień w dzień co najmniej raz (a przecież to samo dotyczy regularnej gimnastyki), jednak gdy mają wystarczającą motywację, to przetrzymają ten pierwszy trudny okres” – zaznacza Leibold.

patrzenie w lustro

Głęboki relaks

Ostatnim warunkiem sukcesu autosugestii – jak podkreśla Gerhard Leibold – jest doprowadzenie do możliwie głębokiego rozluźnienia ciała, psychiki i uczuć. Powoduje to wymierne zmniejszenie aktywności kory mózgowej i doprowadza do stanu przypominającego trans, w którym podświadomość przyjmuje sugestie. Dlatego początkujący powinni nauczyć się technik głębokiego relaksu i odprężenia.

Granice autosugestii

Autosugestia jest techniką podnoszącą jakość życia, ale bywa też niebezpieczna. Jej błędne stosowanie może rodzić frustrację. To jednak nie wszystko. „Autosugestia może korzystnie wpłynąć na zaburzenia psychiczne o charakterze chorobowym i złagodzić takie objawy fizyczne jak ból, ale nie wolno przy tym zapominać, że objawy są tylko sygnałem ostrzegawczym informującym o chorobie, które tylko specjalista potrafi właściwie ocenić” – zaznacza autor książki poświęconej tej tematyce.

patrzenie w lustro

Trudno jednoznacznie stwierdzić, gdzie leżą granice autosugestii, ale na pewno trzeba z tą techniką obchodzić się ostrożnie. „Właściwie rozumiana autosugestia może ułatwić przestawienie się na inne tory, na przykład może pomóc otyłym w ścisłym przestrzeganiu diety odchudzającej. Nie może jej jednak zastąpić. Jeszcze jeden przykład: autosugestia niesłychanie zwiększa na pewien czas sprawność. Dzięki odpowiednio sformułowanym sugestiom można przejść przez okresy dużego napięcia fizycznego lub psychicznego bez ujemnych skutków. Jednak jeśli ktoś stale jest na najwyższych obrotach, to doświadczy tego samego, co silnik pracujący bez przerwy na pełnym gazie: rozchoruje się, czemu autosugestia też nie potrafi zapobiec” – zaznacza Leibold.

Z autosugestią związana jest jeszcze jedna zagadka ludzkiego umysłu – efekt placebo. Mówimy o nim wtedy, gdy udaje się uzdrowić człowieka pod wpływem działania obojętnej substancji. Znaczenie ma wiara w jej działanie, dzięki której organizm doświadcza samouzdrowienia. Leibold wyjaśnia, że subiektywne działanie pozornych leków stosowanych przede wszystkim podczas kontrolnych eksperymentów sprawdzających działanie środków farmaceutycznych polega właśnie na sugestii. Pacjent wierzy w skuteczność leku i może na przykład zasnąć, mimo że tabletka, rzekomo nasenna, nie zawiera żadnych substancji usypiających. I przeciwnie, brak zaufania do działania środków leczniczych może opóźnić działanie terapii, a nawet niekiedy ją uniemożliwić.

Ewa Podsiadły-Natorska

patrzenie w lustro

Cierpliwe czekanie

Autosugestia wymaga cierpliwości. Kto chce pozytywnie oddziaływać na siebie, musi się jej koniecznie nauczyć. Jak pisze Leibold: „Niecierpliwość przeciwdziała głębokiemu relaksowi, może opóźnić, a nawet uniemożliwić wyniki treningu. Również w tym wypadku można w miarę ćwiczeń nauczyć się pokonywać własną niecierpliwość, jeśli motywacja jest wystarczająca i jeżeli się głęboko wierzy w sukces”.

Bez wysiłku woli

Wola zakłóca odprężenie i budzi wewnętrzne opory przeciwko stawianym sobie celom, dlatego podczas treningu należy możliwie całkowicie ją wyłączyć. Przez wielokrotne powtarzanie próbuje się utrwalić sugestie, aż staną się one rzeczywistością. Cierpliwość i ufność są przy tym pomocne, podobnie jak regularne ćwiczenia, podczas których w stanie całkowitego odprężenia pozwalamy działać na siebie własnym wyobrażeniom.

Komentarze (13)

Ocena: 4.92 / 5
Madziulek (Ocena: 5) 22.05.2014 12:48
piszą o niczym innym jak o filmie [ na podstawie książki] ,,The secret [sekret] z 2006 roku, polecam obejrzeć. [za zalukaj.tv dostępny jest online]
odpowiedz
Anonim (Ocena: 5) 16.05.2014 00:30
bardzo ciekawy artykuł :) Studiuję pedagogikę i mam mnóstwo psychologii na roku, dlatego artykuł tak bardzo mnie zainteresował. Psychologia jest niesamowita, podkreśla to, że ludzki mózg nigdy nie zostanie do końca zbadany ponieważ nie wszystko jest obserwowalne.
odpowiedz
Anonim (Ocena: 5) 11.05.2014 23:06
Dobry artykuł wreszcie
odpowiedz
Anonim (Ocena: 5) 10.05.2014 15:11
Tak, jedyny wartościowy artykuł z tego, co widzę... Tez stosuję afirmację. Naprawdę bardzo pomogła mi w życiu. Zrozumiałam, że najważniejsza jest ślepa wiara, niezależnie od podmiotu. Jeżeli nie wierzysz w Boga, uwierz w siłę podświadomości. Zaufałam jej i wszystko mi się układa tak, jak zaplanowałam. Wszelkie wizualizacje się sprawdzają. To naprawdę cudowne.
odpowiedz
Anonim (Ocena: 5) 10.05.2014 13:56
Dziewczyny taka automanipulacja swoim życiem naprawdę działa. Na jej zasadzie został oparty ,,Sekret" - książka, jak i film. Stosuję to od wielu lat i - chociaż nie zawsze mi się udaje - przeważnie dostaję to, czego zapragnę. Nie musiałam nawet uczyć się do matury (w tym czasie byłam zajęta pracą) a mimo wszystko dostałam się na elitarny kierunek studiów. Po prostu nie wyobrażałam sobie innej możliwości. Wiedziałam, że tam jest dla mnie miejsce i muszę się dostać (to nie było myślenie życzeniowe w stylu: ,,Boże, jak chcę tam iść" / ,,Co ja zrobię, jeśli tam się nie dostanę??" itp. Po prostu miałam w głowie przekonanie tak oczywiste jak to, że 2 + 2 = 4. Miałam taką szczególną pewność, której nie da się wytłumaczyć. Po prostu wiedziałam, że nie będzie inaczej. To samo potem działo się z pracą. Wymarzona praca, świetne zarobki. To jedynie nie działa na konkretne osoby. Nie da się kontrolować innych - stąd wolna wola. Można przyciągnąć miłość, ale już nie danego mężczyznę. Tak sądzę przynajmniej. Jednak poza tym jestem naprawdę szczęśliwa, bo żyje w zupełnie nowym nastawieniu. Kiedyś byłam okropną realistką - gdzie ja bez jakiś umiejętności, dostanę taką a taką pracę. To niemożliwe. A dzisiaj wiem, ze wszystko jest możliwe i mogę być kim chcę, bo umysł ludzki jest najpotężniejszą bronią na świecie.
zobacz odpowiedzi (4)

Polecane dla Ciebie

Polecane wideo