Ty i Twoja mama – Jak ułożyć sobie wzajemne relacje?

Stosunki między matką a jej córką bywają trudne. Dlatego tak się dzieje i co zrobić, aby te relacje były dla obu stron budujące?
Ty i Twoja mama – Jak ułożyć sobie wzajemne relacje?
27.07.2013

Niektóre młode kobiety twierdzą, że matki są ich najlepszymi przyjaciółkami. Inne skarżą się, że są sobie obce. Jeszcze inne zrywają z matką kontakt pod wpływem różnych wydarzeń i sytuacji. Są również takie, które chcą być jak własne mamy. Wszystkie te relacje, choć tak różne, są wyjątkowe, bo dotyczą stosunków matki z własną córką. Gdy te córki dorastają, nierzadko ich stosunki z matkami się komplikują. Dzieje się tak szczególnie, kiedy córce życie nie układa się tak, jak życzyłaby sobie tego jej matka. Bo matka chce, nawet jeśli nie daje tego po sobie poznać, żeby jej córka wiodła lepsze życie od niej samej.

Przedłużenie tożsamości

Matka jest z reguły pierwszą osobą, z którą nowy człowiek nawiązuje związek miłosny. `Dla matki miłość do dziecka to najwyższy nakaz moralny, bez względu na to, na jakim etapie życia się właśnie znajduje i jakie mogą być jej prawdziwe uczucia. Niemowlę kocha matkę, ponieważ w pierwszych miesiącach życia nie potrafi jeszcze postrzegać siebie jako odrębnej od niej istoty i ponieważ to przede wszystkim matka zaspokaja jego potrzeby. Ten bliski związek staje się jeszcze intensywniejszy w przypadku dziewczynki` – pisze Claudia Breitsprecher w książce `Matki i córki. Wzajemne relacje`. Dlatego stosunki matki z córką są jednocześnie silne i skomplikowane.

mum

Wiele matek w swoich córkach widzi przedłużenie własnej tożsamości. `Matki mają z różnych powodów skłonność do tego, by przypisywać dziewczynkom dużą część własnych cech. Może dziać się tak, ponieważ pragną mieć w córce sojusznika, zaufaną osobę, która będzie zgadzała się z nimi w wielu kwestiach` – tłumaczy Claudia Breitsprecher. Ale córki nie są takie same, jak ich matki. Niektóre trwające całe życie konflikty między nimi krążą właśnie wokół tego faktu. `Problem matczynych oczekiwań, że córka powinna być taka jak ona, zaostrza się w dramatyczny sposób, kiedy matka świadomie lub podświadomie marzy, by córka poszła jej własną niezrealizowaną drogą` – zwraca uwagę autorka książki o relacjach matek z córkami.

Nie jestem już małą dziewczynką

Oprócz obciążenia, jakim dla córki są tego rodzaju oczekiwania ze strony matki, istnieje także dodatkowa sprzeczność. W jaki sposób dziewczynka ma nauczyć się robić rzeczy, jakich kobieta, od której ma się ich uczyć, sama nigdy nie zrealizowała? W jaki sposób ma się nagle stać tak inna od swej matki, do której przecież ma być tak podobna? Relacje matek z córkami stają się jeszcze trudniejsze, gdy matka wymaga, by córka jej nie opuszczała. Claudia Breitsprecher zwraca uwagę, że kobiety, które w swym życiu koncentrowały się głównie na pomyślności rodziny, popadają w sytuację kryzysową, gdy dzieci dorastają i opuszczają dom. Czują się niepotrzebne i muszą się uporać z własną pozycją w życiu.

Następuje wtedy ciekawa zmiana w życiu matek i ich córek – teraz to matka staje się zależną osobą i tęskni za zainteresowaniem ze strony dzieci, przy czym nieobecność syna łatwiej jest jej zaakceptować niż córki. Córka zmieniła się, ale matka nie jest gotowa, by to dostrzec. Zamiast tego robi jej kakao `jak dawniej` i przechodząc obok, automatycznie wygładza bluzkę córki. Stary nawyk troszczenia się siedzi bardzo głęboko. `Wiele córek czuje się po wizycie u matki jak małe dziewczynki. Matka nie dostrzega, że stały się kompetentnymi osobami. Uniemożliwia to powstanie prawdziwego związku, którego córka sobie życzy. Matka oczekuje, że wszystko zostanie po staremu` – podkreśla Claudia Breitsprecher.

Kochaj mnie i się nie wtrącaj!

Matki oczekują od córek, że nie będą sprawiać im kłopotów. Dlatego dorastające kobiety często przestają zwierzać się swoim matkom – bo nie chcą ich zawieść. `Dysonanse są niepożądane i tłumione. A to wymaga siły. Powstaje przepaść pomiędzy roszczeniami i rzeczywistością, która uwidacznia się szczególnie w czasie rodzinnych przyjęć, które mają być z zasady harmonijne` – zwraca uwagę autorka. I dodaje, że związek z matką odgrywa ogromną rolę w życiu dziewczynek i kobiet. Ulega też silnym zmianom w miarę upływu czasu. Dziewczynki i młode kobiety nie żyją w próżni. Postawa, jaką przyjmują wobec matki, kształtowana jest przez ich otoczenie – tak jak dzieje się to w przypadku matek.

Ułożenie sobie relacji z matką wymaga zatem obustronnego zaangażowania. Aby patrząc i słuchając, lepiej poznać swoją matkę lub córkę, konieczna jest otwartość drugiej strony. Nie jest to proste. Jednak zdaniem Claudii Breitsprecher otwartość jest najlepszym i najpewniejszym sposobem przedstawienia się innym.

Inne rady dla matek i córek? Obie powinnyście szanować granice drugiej osoby i nie bać się krytyki. `W sytuacjach problemowych matki i córki szukają u siebie nawzajem schronienia. Dlatego tak ważne jest, aby nauczyły się przyjmować również pozornie negatywne uczucia, nie popadając w przesadną chęć reagowania` – podkreśla autorka. Matki i córki mogą być dla siebie najlepszymi przyjaciółkami, wymaga to jednak od nich sporo pracy, zaangażowania, chęci i dystansu do samych siebie.

Ewa Podsiadły-Natorska

Dla córek ważne jest, aby matki je kochały. `Z wiekiem i z rosnącą proporcjonalnie do niego niezależnością dzieci, a zwłaszcza nastolatki, zaczynają odcinać się od matczynych nakazów. Jednak tęsknota za matczyną miłością pozostaje` – pisze Claudia Breitsprecher. Lecz z punktu widzenia dorosłej córki najbardziej wybuchowa jest potrzeba powiedzenia i pokazania matce, że nie jest się taką, jak ona sobie tego życzy. W tej kwestii najsilniej pojawia się obawa utraty matczynej miłości. Córki chcą też, aby matki były z nich dumne, by je rozumiały i wspierały. Ale jednocześnie młodym kobietom zależy, aby matki nie wtrącały się w ich życie. I to często rodzi konflikt.

Możecie być jak przyjaciółki

Warto mieć świadomość, że dla matki jest to absolutna katastrofa, gdy córka zrywa z nią kontakt. Próbuje ona rozpaczliwie doprowadzić ponownie do rozmowy. `Matka może pomóc córce w ten sposób, gdy wykorzysta ten czas, by dojść do porządku z własnymi uczuciami i własnym wkładem do zaistniałej sytuacji. Dla obu jest ważne, aby zastanowiły się najpierw nad samymi sobą. Tylko w taki sposób każda może wzmocnić swą osobowość i stworzyć w ten sposób warunki do nawiązania kontaktów` – podpowiada Breitsprecher. Ale, jak zaznacza specjalistka, kiedy matka i córka nie mówią sobie o tym, co dzieje się w ich życiu i co jest dla nich ważne, sprzyja to autodestrukcyjnym zachowaniom.

Komentarze (15)

Ocena: 5 / 5
Emi (Ocena: 5) 09.08.2013 23:08
Jesli chodzi o mnie to moja mama jest jedyna moja przyjaciolka. Zawsze moge jej wszystko powiedziec, a ona zawsze wyslucha. Mamy doskonaly kontakt i kocham ja z calego serca. To jedyna osoba, ktora mnie zawsze rozumie i na ktorej zawsze moge polegac...
odpowiedz
Anonim (Ocena: 5) 30.07.2013 12:14
Mnie ostatnio relacje z mamą się bardzo pogorszyły... Nie wiem, ale głupio już mi mówić niektóre rzeczy.. Np. takie, że mam dziewczynę. Nie chcę jej zawieść, ale mam dość tych ciągłych kłótni :C Do dupy ...
odpowiedz
Anonim (Ocena: 5) 27.07.2013 23:44
ja choruję na bulimię, od pół roku, gdy to się pogorszyło, nie rozmawiamy z mamą w ogóle. Jedyne co słyszę to " świnia", "znowu zeżarła", "niech się wynosi". NIe mam już siły tego znosić, ona oskarża mnie nawet o zjedzenie czegoś czego nie ruszyłam, to chore, chciłabym przestać, ale w tym domu tylko się pogarsza. Nigdy nie myślałam, ze będę miała takie kontakty z właśną matką.... Ona z siostrą jakoś się dogadują, czasami mam wrażenie, że wspólna nienawiść do mnie je połączyła...często rozmawiają o mnie i o tym ile to "zeżarłam" czy podebrałam jedzenie tacie...
odpowiedz
Anonim (Ocena: 5) 27.07.2013 23:07
a moja az za bardzo sie o mnie troszczy.wszystko mi musi podawac pod nos.juz mam dosc tego nianczenia
odpowiedz
Anonim (Ocena: 5) 27.07.2013 19:35
Widzę,że to,żadna nowość, że jakaś matka uważa córkę za najgorszą. Mam podobnie, studiuje, zawsze się dobrze uczyłam, pomagam w domu, gotuje a i tak wysłuchuje, że jestem zła, niedobra, nic nie potrafie zrobić,że mi niby ciągle usługuje, zawsze znajdzie kogoś lepszego ode mnie i nie zapomni mi tego wypomnieć. Na dodatek czepiła się mojego chłopaka i non stop go złośliwie komentuje, gdzie nic nie zrobił, pracuje, uczy się, rozwija zawodowo, grzeczny, kulturalny, ale ciągle COŚ ŹLE. Pomijam,że mój chłopak już ją omija i nawet nie chce mnie odwiedzać przez Nią, bo się po prostu czuje źle.
zobacz odpowiedzi (1)

Polecane dla Ciebie

Polecane wideo