Jak nieśmiałość może zrujnować życie?

Uczucie skrępowania, zakłopotania oraz lęk, które pojawiają się w różnych sytuacjach, każdemu utrudniają życie. Jak walczyć z nieśmiałością?
Jak nieśmiałość może zrujnować życie?
10.04.2013

Nieśmiałość. Może pojawić się w każdym wieku, bez względu na płeć czy doświadczenie życiowe. W ten sposób nazywamy stan psychiczny, któremu towarzyszy uczucie zażenowania, zakłopotania, skrępowania oraz lęku – zwłaszcza przed oceną (na płaszczyźnie emocjonalnej). Osoba nieśmiała unika działań oraz sytuacji, którym towarzyszą przykre emocje. Bardzo często związane jest to z niskim poczuciem własnej wartości i wycofaniem. Uczucie nieśmiałości nierzadko połączone jest także z rumieńcem na twarzy, nadmierną potliwością, szybszym biciem serca, napięciem mięśniowym czy drżeniem.

Jak szkodzi nieśmiałość?

Wiele lat swojego życia zawodowego badaniu nieśmiałości poświęcił prof. Philip G. Zimbardo, amerykański psycholog (obecnie na emeryturze), założyciel kliniki nieśmiałość w Stanford. Zimbardo odkrył, że ponad 90 proc. ludzi co najmniej kilka razy w życiu doświadczyło silnego uczucia nieśmiałości. Psycholog w swojej książce „Nieśmiałość” stawia parę tez:

- Nieśmiałość jest rodzajem upośledzenia psychicznego, które może okaleczyć człowieka w takim samym stopniu, jak kalectwo fizyczne, a jego skutki mogą być niszczycielskie.

- Nieśmiałość utrudnia poznawanie nowych ludzi, zawieranie przyjaźni czy radość z potencjalnie pozytywnych przeżyć.

 

Dotknąć może każdego

Prof. Philip G. Zimbardo podaje kilka definicji nieśmiałości. Zwraca uwagę, że osoba nieśmiała jest ostrożna i niechętna w różnych kontaktach. Nieśmiałość oznacza również skrępowanie w obecności innych ludzi, a często też nieuzasadniony lęk przed nimi – w skrajnych przypadkach aż do nerwicy czy paraliżu umysłu, którego efektem może być depresja. Specjalista podkreśla, że nieśmiałość może dotknąć każdego. „Jest bardziej powszechna wśród dzieci w wieku szkolnym niż wśród dorosłych, gdyż wielu dorosłych potrafiło przezwyciężyć swoją dziecięcą nieśmiałość. Tym niemniej, nasze badania zdecydowanie obalają mit, że nieśmiałość jest przypadłością jedynie dziecięcą” – pisze Zimbardo. I dodaje, że kobiety oraz mężczyźni są nieśmiali w takim samym stopniu: to stan umysłu, który pojawia się bez względu na płeć.

Dobre strony nieśmiałości

Nie ma jednak wątpliwości co do faktu, że bycie wycofanym, skrępowanym i zlęknionym utrudnia życie w różnych sferach – osobistej, zawodowej czy nawet codziennej. „Jestem strasznie nieśmiała” – wyznaje Marta z Kielc. „Bardzo szybko się czerwienię, co jest dla mnie krępujące, zwłaszcza w pracy. Czasem tak się nakręcam, że z tej nieśmiałości nie jestem w stanie normalnie funkcjonować” – dodaje. Ale prof. Philip G. Zimbardo nie kryje, że nieśmiałość czasem może mieć dobre strony. Daje poczucie bezpieczeństwa i anonimowości, czyni człowieka skromnym i ugodowym. „Nieśmiałość sprawia, że robimy wrażenie dyskretnych, poważnych, introspektywnych. Zwiększa także nasz obszar prywatności i sprawia, że możemy cieszyć się przyjemnościami, które możliwe są tylko w samotności” – zauważa amerykański psycholog. Sęk w tym, że to tylko jedne z nielicznych pozytywnych stron nieśmiałości.

Życie w cieniu

Faktem jest, że każdy z nas w jakimś stopniu i na różnych etapach życia doświadcza uczucia nieśmiałości. Czasem wyzwala ją w nas sytuacja, czasem osoba, a niekiedy myśli i irracjonalny lęk. Jednak nie rumieniec, potliwość i uczucie zażenowania są w przypadku nieśmiałości najgorsze. „Ponieważ główną zasadą nieśmiałości jest usuwanie się w cień, osoba nieśmiała bezustannie tłumi mnóstwo myśli, uczuć i działań, które grożą ujawnieniem się. To w tym wewnętrznym świecie psychicznym tak naprawdę osoba nieśmiała przeżywa swoje życie” – zauważa prof. Philip G. Zimbardo. Badania dowodzą, że ponad 85 proc. osób, które uważają się za nieśmiałe, przyznaje, że nadmiernie przejmuje się sobą. Większość nieśmiałych osób nie potrafi mówić o swoich lękach, wątpliwościach, a nawet zaletach czy pragnieniach – może to doprowadzić do społecznego wyizolowania.

Zmiana osobowości

Nieśmiałość budzi się w ludziach w różnych okolicznościach, np. pod wpływem konkretnej osoby, podczas publicznego wystąpienia, w nowej sytuacji itp. Nie ulega jednak wątpliwości, że to stan psychiczny, który rzutuje na całe życie. Ale – jak zapewnia prof. Philip G. Zimbardo – nieśmiałość można pokonać. „Pierwszą barierę do pokonania stanowi mit o tym, że osobowości nie da się zmienić” – pisze psycholog. I podpowiada, aby lepiej zrozumieć siebie i zbudować poczucie własnej wartości. Przede wszystkim powinnaś przestać mówić o sobie złe rzeczy. Nie oceniaj się w każdej sytuacji. „Nie próbuj tolerować ludzi, pracy i sytuacji, które sprawiają, że czujesz się nie na miejscu. Jeśli nie możesz ich zmienić lub zmienić siebie tak, żebyś poczuła się więcej warta, zostaw to lub omiń. Życie jest zbyt krótkie, by marnować czas na depresję. Wygospodaruj sobie czas na relaks, rozmyślania, na słuchanie samej siebie, na hobby i rzeczy, które możesz robić w samotności. W ten sposób będziesz mogła nawiązać kontakt z samą sobą” – radzi specjalista.

- Nieśmiałość przeszkadza w publicznej obronie własnych praw i wyrażaniu swoich opinii i wartości.

- Nieśmiałość sprawia, że inni nie doceniają naszych mocnych stron.

- Nieśmiałość przyczynia się do zakłopotania i nadmiernego przejmowania się swoimi własnymi reakcjami.

- Nieśmiałość utrudnia precyzyjne myślenie i skuteczne porozumiewanie się.

- Nieśmiałości zazwyczaj towarzyszą takie negatywne stany, jak depresja, lęk i samotność.

Eksmisja złej przeszłości

To nie wszystko. „Poznaj swoje słabe i mocne strony i dostosuj do nich swoje cele. Zastanów się, co cenisz, w co wierzysz i jakie (realistycznie) chciałabyś, żeby było twoje życie. Odnajdź swoje korzenie. Przeanalizuj swoją przeszłość i od szukaj ciągłe linie i decyzje, które doprowadziły cię tu, gdzie teraz jesteś. Spróbuj zrozumieć i przebaczyć tym, którzy cię zranili i nie pomogli ci, choć mogli to zrobić. Przebacz samej sobie błędy, grzechy, porażki i minione chwile zakłopotania. Gdy już odsiałaś z nich wszystkie konstruktywne wartości, pogrzeb na zawsze wszystkie negatywne wspomnienia na swój temat. Zła przeszłość żyje w naszej pamięci tylko tak długo, jak jej na to pozwolimy. Natychmiast przygotuj dla niej nakaz eksmisji. Zrób miejsce dla wspomnień o dawnych, nawet niewielkich sukcesach” – podpowiada prof. Philip G. Zimbardo. Już czas, aby we wszystkich dziedzinach życia ujawniło się twoje „ja”.

Przezwyciężając nieśmiałość, sławimy samo życie, odkrywamy w sobie zdolność do kochania i energię życiową, której dawniej nie mieliśmy odwagi dostrzec. Takie odkrycie w nas samych, w naszych dzieciach, partnerach i przyjaciołach – jak zauważa autor książki o nieśmiałości – warte jest każdego wysiłku. Zacząć trzeba tu i teraz, a osobą, która poprowadzi wyprawę przeciw nieśmiałości, jesteś ty.

Ewa Podsiadły-Natorska

 

Komentarze (66)

Ocena: 5 / 5
Anonim (Ocena: 5) 06.11.2015 21:28
Ja czułam się wyobcowana, nie miałam znajomych z którymi lubiłabym przebywać, co gorsze nie chciało mi się wychodzić do ludzi. Do tego dochodził stres w pracy i kłopoty ze snem. Bywały dni gdy nie spałam w ogóle, czasem 1 czy 2 godziny. Nie miałam na nic siły i ochoty. Przeczytałam gdzieś że może się to brac z negatywnej energii w naszym ciele. Postanowiłam oczyścić tę energię zamawiając kilka sesji na stronie moc-energii.pl . Efekty przerosły moje oczekiwania. Po kilkunastu dniach od odprawienia zaczęłam być żywsza i otworzyłam się na ludzi. Teraz funkcjonuje normalnie, tak jak większość ludzi. I umiem cieszyć się nawet z małych rzeczy.
odpowiedz
kasys (Ocena: 5) 28.09.2013 18:53
wsszystko pasuje do mnie/ czasem mam ochote umrzec wydaje mi sie ze marnuje zycie. walka z niesmialoscia zajela mi wiele lay i wciaz sie nie zakonczyla. mam problem - nikt mnie nie moze zrozumiec oprocz taty. zawsze mi ciezko bylo w zyciu- balam sie wyjsc sama do kosciola , do sklepu, czy szkoly, w szkole podstawowej mialam ciezej poniewaz dokuczano mi ze wzgl. na matke alkoholiczke, bylam skrepowana , nie mialam fajnych ciuchow itd. ktos mi zawsze dokuczal a ja sie przejmowalam wszystkim bardzo..... pozniej nie bylo lepiej - moze odrobine a w lo mialam depresje i mysli samobojcze - mysle ze nie warto zyc poniewaz i tak wszystko mnie omija przez to - zyje jak emeryt - najgorzej ma sie sprawa ze studiami. wybralam sie na filologie angielska a pozniej na 1 roku oblalam speking - nakrecilam sie nerwowo pozatym zazanowanie i skrepowanie mnie dopadlo - poprawe tez oblalam. czulam sie okropnie
odpowiedz
Anonim (Ocena: 5) 30.06.2013 18:35
Ja tez jestem niesmialy a w szczegolnosci do kobiet. Juz obecnie mam 24 lata i nie mam prawie znajomych a kolezanek to nie mam zadnej. Nawet przez internet nie poznaje bo mnie to po prostu stresuje. Chcialbym byc takim fifarafa co potrafi podejsc do kazdej dziewczyny poprosic ja do tanca albo zapytac sie czy sie nie umowi na piwo. Ale coz nie kazdy moze byc szczesliwy.
odpowiedz
anonim (Ocena: 5) 15.05.2013 21:11
ja jestem niesmiala i mam tego dosyc szukalam roznych rzeczy : lekow itp przeczytałam kilka ksiazek i nic ... ludzie smiali nawet nie wiedza jak to jest i szkoda bo gdyby poczuli to inaczj by na nas patrzeli
odpowiedz
takasobie (Ocena: 5) 13.04.2013 09:46
ja jestem chorobliwie niesmiala i to juz do dawna ale staram sie z tym walczyc:) jak na arzie idzie mi calkiem neizle, duzo czytam na ten temat, mam chlopaka, troche kolezanek, paru kolegow ale problemeem dla manie ejst utrzymywanie stalego kontaktu z roznymi osobami, ajkeis wieksze relacje, po prostu amm problem z zagdfanaiem do kogos kogo nei znam, boje sie rozmawqic o swoich uczucuiach, problemach...jednak jesli o zwiazek chodi to walsnei tzrymam sie tego jedynego ktory pomaga mi te leki spo0leczne przezwyciezyc:) zcasem czuje ze moge wiele a zaraz moja motywacja spada i czuje ze nic mi nie wychodzi i jetsem do nizcego:( mama tez duzy poroblem z tym zewstydze sie wypowiadac publizcnei, prerzentacje, refereaty to duzy stres co rzutuje na oenach i opinnii wsrod nauczycieli...wiem ze odwani maja duzo latwiej wq zyciu wiec zrobie wzsystko aby pokonac moje leki. czesto mowie sobnie , zze potrafie, jetem madra,itd ale jak przyjdzie co do zcegop to mnie cos sciska w gardle i nie pozwala dzialac:( nawet jak chce znalezc prace eby sobie dorobić to jest to dla mnie problem bo boje sie ze sobei nie poradze itd..
zobacz odpowiedzi (1)

Polecane dla Ciebie

Polecane wideo