20, 30, 40 lat... O co walczyć? Jakie cele sobie stawiać? PORADNIK DLA AMBITNYCH KOBIET

Jak cieszyć się chwilą i jednocześnie dążyć do wyższych celów?
20, 30, 40 lat... O co walczyć? Jakie cele sobie stawiać? PORADNIK DLA AMBITNYCH KOBIET
02.05.2013

W dzisiejszych czasach każda z nas chce być bardziej spontaniczna. Staramy się żyć chwilą, ale mamy jednocześnie świadomość, że nie da się osiągnąć Wielkich Rzeczy (np. przebiegnięcia maratonu nowojorskiego albo odbicia Davida Beckhama) bez ustalania celów. Największy problem polega na tym, że cele te są zbyt sprecyzowane i za bardzo konkretne np. przebiegnę maraton nowojorski tej jesieni, chociaż jeszcze nigdy nie startowałam w żadnych biegu, albo odbiję Davida podczas następnego meczu Paris Saint Germain, chociaż nie mam jeszcze biletów na mecz i nie mam pojęcia, co to jest spalony.

Coachowie, którzy stali się równie popularni co stylistki, personal shopperki i psi fryzjerzy, radzą, aby wyznaczać sobie cele w zasięgu naszych możliwości. Niezbyt łatwe do osiągnięcia, ale i niezbyt trudne. Raczej skupmy się na intencji, założeniu zmiany, a nie konkretnym efekcie: np. schudnę żeby czuć się lepiej i być zdrowszą, a nie - schudnę 10 kg w ciągu 2 miesięcy, żeby na zjeździe klasowym wyglądać lepiej niż żona mojego byłego chłopaka. Cele mogą bardzo ciążyć na naszej psychice: jeśli są zbyt konkretne i nie jesteśmy w stanie im podołać, mamy wrażenie, że ponosimy klęskę, nie jesteśmy normalni, nie robimy tego, co należy.

Intencje są psychicznie łatwiejsze do udźwignięcia. Skupiamy się wówczas na byciu a nie na robieniu: np. byciu zdrowszą, a nie robieniu miliona brzuszków dziennie. Jak mówi coach, Cassi Christiansen, pracowanie metodą intencji poszerza definicję sukcesu, a odnoszenie sukcesów sprawia, że jesteśmy bardziej szczęśliwe i mamy więcej motywacji by iść dalej. Ważne, aby cele były nastawione na Ciebie, na rzeczy, które możesz wykonać samodzielnie i tym samym dowiedzieć się więcej o sobie. Jak znaleźć takie, aby być zadowoloną z życia od gimnazjum do końca życia? Podpowiadamy!

 

 

DWUDZIESTOLATKI

W tym okresie zacznij robić rzeczy, na które masz ochotę, a nie te, które robić powinnaś zdaniem innych osób.

Intencja: Odkryj i pogłębiaj swoje zainteresowania. Trzecia dekada życia to czas aby stać się SOBĄ. Znaleźć swoje pasje, ukochany zawód. Chcesz podróżować? Zostać fryzjerką? Mieszkać w Bangkoku? Teraz jest czas by skupić się na sobie i rozprawić się z oczekiwaniami innych osób. Podstawowym punktem odniesienia musisz być ty sama. Postaraj się odpowiedzieć na pytania: czy dobrze się bawię z tymi ludźmi? Czy jestem szczęśliwa w tym związku? Jakie aspekty mojej pracy lubię najbardziej?

To moment, w którym konfrontujesz własne oczekiwania z oczekiwaniami innych. I może dojść do zgrzytów, bo rodzice, którzy chcą dla ciebie jak najlepiej, pchają cię na medycynę, podczas gdy Ty chcesz zostać treserką słoni w Indiach. Musisz znaleźć sposób, by przekonać ich, że wiesz co dla ciebie dobre i liczyć się z ciężką przeprawą. Ale kiedy masz być sobą, jeśli nie teraz?

 

 

NASTOLATKI

Młode dziewczyny najbardziej interesują się przyjaciółmi i chłopcami. Oczekiwania innych wobec ich osoby są dla nich bardzo ważne. Owszem, budowanie dobrych relacji z przyjaciółkami i facetami jest ważne, ale dlaczego nie wykorzystać tego czasu aby dowiedzieć się więcej o sobie samej?

Intencja: Obiecaj sobie, że będziesz próbowała nowych rzeczy. W pojedynkę albo z przyjaciółmi.

Najprawdopodobniej masz najfajniejsze przyjaciółki na świecie, najcudowniejszego chłopaka i wszystko jest super, ale może warto mieć własne zainteresowania? Coś, co sprawia ci przyjemność i stanowi odskocznię od dramatów nastoletnich związków i przyjaźni? Taką metodę propaguje dr Vickie Chang, z Kalifornii, która zajmuje się terapią stresu u nastolatków. - Ciągle słyszę o problemach z przyjaciółmi czy w związkach. Nastolatki, które mają dodatkowe zainteresowania, mogą się na nich skupić, odnosić sukcesy i mają wówczas większe poczucie kontroli nad własnym życiem. A taka stabilizacja jest kluczem – mówi ekspertka.

Spróbuj różnych rzeczy i zobacz, co ci się najbardziej podoba. Posłuchaj muzyki innej, niż ulubiona, zapisz się na lekcję tańca, nawet jeśli twierdzisz, że zupełnie nie masz poczucia rytmu. Kto wie, może okaże się, że jesteś genialnym cukiernikiem, masz smykałkę do kick-boxingu albo decupage`u? A wiesz, co jest najlepsze? Że nie musisz się niczemu oddawać w stu procentach. Celem jest tylko próbowanie różnych rzeczy, a nie od razu zdobywanie tytułu mistrza świata. Wiadomo, że oderwanie się od grupy, w tym wieku, jest trudne. Przyjaciele, chłopak znaczą bardzo wiele. W chwilach zwątpienia przypomnij sobie, że tylko ty możesz odkryć kim naprawdę jesteś. Przyjaciele mogą wskazać nowy świetny zespół albo genialną książkę, ale nie powiedzą ci JAKA JESTEŚ. To zadanie należy do ciebie.

 

CZTERDZIESTOLATKI

To chyba najlepszy okres w życiu kobiety: wie czego chce i część z tego już osiągnęła. Przez lata skupiania się na zewnętrznych celach: rodzinie, karierze, pieniądzach może w końcu skupić się na sobie, wykorzystać swoje doświadczenie i mądrość, by ulepszyć świat.

Intencja: Zaangażuj się w coś większego.

Wcale nie oznacza to, że musisz od razu zakładać fundację, ale teraz masz możliwość oddać trochę dobra, pomóc innym i poprawić sobie samopoczucie. Oczywiście nie możesz tego robić tylko z poczucia winy. Wszelkie działania charytatywne, skupianie się na innych, ma dawać satysfakcję, poczucie spełnienia. Niestety wiele kobiet, które same potrzebują pomocy, nie mają tego świadomości. Skupiają się na innych, myśląc, że można dawać w nieskończoność. Wykorzystaj ten czas, aby znaleźć równowagę między egoizmem a altruizmem. I nigdy nie zapominaj o swoich potrzebach.

 

PIĘĆDZIESIĘCIOLATKI

Spokój, pewność siebie to cechy charakterystyczne kobiet po pięćdziesiątce. Niektóre z nich mogą się jednak czuć zagubione, gdyż dawne role np. matki odchodzą na drugi plan.

To świetny moment, by zastanowić się, CO CHCĘ PO SOBIE POZOSTAWIĆ? I zacząć pracować nad swoim dziedzictwem. Co wcale nie oznacza zakładania wielomilionowego przedsięwzięcia JA S.A. Twoim dziedzictwem może być przecież opieka nad wnukami, pielęgnowanie ogrodu albo działalność w lokalnej fundacji czy klubie wolontariusza.

Masz niesamowite umiejętności, zdecydowanie więcej czasu i plan, na wdrożenie którego masz jeszcze wiele, wiele lat. Możesz wrócić do dawnych pasji, nadrobić zaległości powstałe przez lata albo spróbować zostać trenerką słoni w Indiach, jeśli trzydzieści lat temu uległaś namowom rodziców i zostałaś lekarzem. Świat stoi przed tobą otworem.

 

TRZYDZIESTOLATKI

To moment, w którym zaczynasz coraz bardziej zagłębiać się w konkretny styl życia. I najważniejszy moment w podejmowaniu decyzji na temat przyszłości. Łatwo dać się złapać w wir codzienności: pracy, rodziny, regularnych wizyt u kolorystki i zapomnieć o większych celach. A teraz czas odpowiedzieć sobie na pytanie: CO CHCĘ W ŻYCIU OSIĄGNĄĆ?

To twój cel na najbliższą dekadę. Zapomnij na chwilę o odrostach i ostatnim odcinku Pamiętników Carrie i zastanów się, co jest dla ciebie ważne: awans w pracy, dziecko, znalezienie wymarzonego mieszkania? Ustal jeden cel i rozważnie podejmuj kolejne kroki, aby go osiągnąć. Niewykluczone, że rzecz na której się skupisz, będzie twoim życiowym zadaniem.

Musisz pamiętać, że chociaż można mieć wszystko, to nie zawsze da się mieć wszystko naraz. Być może będziesz musiała podjąć trudne decyzje i zrezygnować z czegoś na rzecz ważniejszych rzeczy. Znajdź czas na przemyślenia, rozmowy z przyjaciółmi, bo właśnie w takich momentach najczęściej zdarzają się przebłyski geniuszu.

Komentarze (18)

Ocena: 5 / 5
Anonim (Ocena: 5) 02.05.2013 18:02
ale zjabne hahahah
zobacz odpowiedzi (3)
Anonim (Ocena: 5) 02.05.2013 15:30
Papilot nie zakłada pewnych czynników od nas niezależnych. Jak mam realizować swoje pasje w wieku 20 lat jeśli nie zarabiam wystarczająco dużo? Podróż do Indii (przykład Papilota) jest chyba kosztownym przedsięwzięciem.
zobacz odpowiedzi (2)
Anonim (Ocena: 5) 02.05.2013 12:20
dobry artykuł jak na Papilota...
zobacz odpowiedzi (1)
Anonim (Ocena: 5) 02.05.2013 12:02
25 lat. Cel? znaleźć w końcu pracę.
zobacz odpowiedzi (1)
Natalia (Ocena: 5) 02.05.2013 11:34
Nie zgadzam się z tym, że cele mogą być zbyt sprecyzowane. Im bardziej sprecyzowany jest cel tym lepiej, wiemy do czego dążymy. Fakt nie może to być iluzja, lecz realne cele. Nie neguję poglądów osoby piszącej artykuł, jednak warto by poczytać parę poradników, lub wzorować się na życiu osób które osiągnęły rezultat, bardzo podobny do tego którego dążymy. Działanie i korekta moi drodzy, jeśli jedno zawodzi, zmieniamy działanie i tak do skutku
zobacz odpowiedzi (1)

Polecane dla Ciebie

Polecane wideo