Uporaj się z demonami przeszłości

Być może w twoich wspomnieniach z dzieciństwa czy poprzednich związków jest coś, co nie pozwala ci ruszyć naprzód. Pora się z tym uporać.
Uporaj się z demonami przeszłości
04.01.2013

Jeśli ty również masz swojego demona przeszłości, pewnie nie trzeba ci tłumaczyć, w czym rzecz. Czasem bywa, że blokuje nas jedno ze wspomnień, choć wmawiamy sobie, że jest inaczej. Demony przeszłości to po prostu bolesne sytuacje, które miały wpływ na nasze życie, a z którymi tak trudno się uporać. Nieważne, co jest twoim problemem – przemoc w rodzinie, alkoholizm, gwałt, toksyczny związek, niskie poczucie wartości czy bycie „gorszym” dzieckiem – jako dorosła kobieta powinnaś zmierzyć się ze wspomnieniem, które rzutuje na twoje wybory i decyzje.

Zanim przebaczysz

W zdecydowanej większości przypadków bolesne wspomnienia pochodzą z dzieciństwa. Niekiedy pewna sytuacja, osoba czy słowa są tak głęboko wyryte w naszych sercach i umysłach, że nie potrafimy o nich zapomnieć, mimo upływu wielu lat. Często zdarza się, że to nasi rodzice popełniają błędy, za które my musimy zapłacić. Może nigdy nie mieli dla ciebie czasu (albo wychowywał cię tylko jeden rodzic, bo drugi odszedł)? Nieustannie cię kontrolowali? Byli bardzo surowi? Często cię bili? W twojej rodzinie był problem alkoholizmu, molestowania albo kazirodztwa? Tylko ty tak naprawdę znasz źródło swojego bólu. Niewykluczone, że nikomu o tym nie powiedziałaś – np. ze wstydu. Pora jednak, abyś przyznała sama przed sobą, że to bolesne wspomnienie wciąż w tobie żyje. A ty przez nie cierpisz.

demony przeszłości

Susan Forward, autorka poradnika „Toksyczni rodzice”, który ministerstwo zdrowia uznało za książkę szczególnie pomocną w profilaktyce uzależnień, twierdzi, że jako dorosła osoba, która żywi urazę do rodziców za zniszczone dzieciństwo, nie musisz im przebaczać. „Jedną z najbardziej niebezpiecznych rzeczy związanych z przebaczeniem jest to, że hamuje ono zdolność uwolnienia powstrzymywanych, stłumionych emocji. Ludzie mogą przebaczyć toksycznym rodzicom, ale powinno to stanowić uwieńczenie, a nie początek ich emocjonalnego oczyszczenia. Ludzie potrzebują wściekania się o to, co im się przydarzyło. Potrzeba im rozpaczania nad tym, że nigdy nie zaznali miłości rodzicielskiej, o którą tak zabiegali. Muszą zaprzestać pomniejszania i niedoceniania krzywd, jakie im wyrządzono. Zbyt często bowiem „przebacz i zapomnij” znaczy „udawaj, że to się nie stało” – pisze autorka.

Kontrakt na dobrą opiekę

Najwyższy czas, abyś pomyślała wyłącznie o sobie, bo to ty masz poczuć się lepiej. Musisz na nowo nauczyć się wyrażać własne zdanie. Musisz przypomnieć sobie, jak to jest mówić „nie mogę”. Musisz uwolnić się od odpowiedzialności za bolesne doznania twojego dzieciństwa i obarczyć odpowiedzialnością za nie kogo należy. Z pewnością czujesz żal wobec tego, co spotkało cię w przeszłości. Dlatego zdaniem Susan Forward dobrze jest porozmawiać z kimś o swoim żalu.

demony przeszłości

„Sporządź listę dziesięciu rzeczy, które zrobisz każdego tygodnia, aby pomóc sobie przejść przez żal. Traktuj to jako „kontrakt na dobrą opiekę”, który zawierasz sama ze sobą. Kontrakt ten powinien uwzględniać zajęcia relaksacyjne, które sprawiają ci przyjemność” – podpowiada specjalistka. I pamiętaj, że żal, nawet gdyby był ogromny, również ma swój kres, więc po pewnym czasie po prostu minie.

Susan Forward zachęca także do konfrontacji z rodzicami. W przypadku niektórych sytuacji z przeszłości konieczne jest jednak wsparcie specjalisty. Jeśli jesteś ofiarą molestowania czy kazirodztwa, powinnaś zdecydować się na terapię. W końcu uda ci się zostawić wszystko za sobą i ruszyć naprzód. „Pamiętaj: w naturze toksycznych rodziców leży to, że przerażają ich wszelkie zmiany. Toksyczni rodzice są często ostatnimi ludźmi na świecie, którzy zaakceptują twoje nowe, bardziej prawidłowe, zachowanie. Dlatego musisz zawierzyć swoim własnym uczuciom i własnemu postrzeganiu świata. Z czasem twoi rodzice mogą zaakceptować nową ciebie. Możesz nawet nawiązać z nimi kontakty, które będą bardziej przypominały stosunki dorosłego z dorosłym. Tak czy inaczej, od ciebie zależy, czy wyzwolisz się od destrukcyjnych rytuałów wynikających z rodzinnych wzorców zachowania” – twierdzi Forward.

demony przeszłości

Przeszłość zostaw za sobą

Twoje demony przeszłości mogą być również związane z pierwszymi doświadczeniami seksualnymi i bolesnymi rozczarowaniami miłosnymi. Złamane serce czy gwałt mogą powodować równie wielkie cierpienie, które utrudnia funkcjonowanie dorosłej kobiecie, a przede wszystkim rzutuje na jej związki i stosunek do mężczyzn. Może byłaś w związku, w którym miała miejsce przemoc fizyczna? Może partner cię poniżał? A może nie potrafiłaś zakończyć toksycznej relacji, która wyniszczyła cię psychicznie? Również w jednym z tych przypadków musisz uporać się z przykrymi wspomnieniami, bo nie pozwalają ci stworzyć związku partnerskiego. Ograniczają twoje zaufanie, sprawiają, że czujesz się nieszczęśliwa. Musisz się „odłączyć” od swojej przeszłości, zostawić ją za sobą.

Także w tym przypadku powinnaś zdać sobie sprawę, że to nie ty ponosisz winę za cierpienia, które cię spotkały. Nie możesz obarczać odpowiedzialnością samej siebie. „Musisz za to zrezygnować z cierpienia, niepokoju, chaosu, poniżenia, zazdrości i zaborczości” – radzą Susan Forward i Craig Buck w książce „Toksyczne namiętności”. Kobiecie może być trudno uporać się np. ze wspomnieniami gwałtu. W takiej sytuacji kluczowa będzie terapia. Dzięki niej powrócisz do stanu funkcjonowania sprzed tego traumatycznego wydarzenia, zmniejszy się twoja bezradność, przejmiesz kontrolę nad swoim życiem i odzyskasz pewność siebie. Nie powinnaś również tłumić tego w sobie – opowiedz o zdarzeniu najbliższej rodzinie, a jeśli to świeża sprawa, idźcie razem na policję.

W procesie zamykania za sobą przeszłości najistotniejsze jest uświadomienie sobie, że wina nie spoczywa na tobie za to, co cię spotkało. Kluczowe jest zostawienie za sobą bolesnych wspomnień i ruszenie przed siebie, bez tych wszystkich toksycznych emocji, które wypełniały cię przez tyle lat. Czasem może nie obejść się bez terapii, ale sięganie po fachową pomoc to nie wstyd. Chodzi o to, abyś jak najszybciej zamknęła za sobą przeszłość i stała się nową, w pełni dojrzałą i pewną siebie kobietą.

Ewa Podsiadły-Natorska

Komentarze (36)

Ocena: 5 / 5
gość (Ocena: 5) 09.06.2018 12:23
Bardzo mądre spostrzeżenia i pouczające,można wiele z tego wnieść w swoje życie.Polecam ten artykuł. Jestem zdania, że każdy kto żyje przeszłością powinien uwzględniać dobre porady terapeuty.
odpowiedz
Anonim (Ocena: 5) 08.11.2015 16:18
Moje problemy nawarstwiały się. Tymczasem mój stan psychiczny stale się pogarszał. Nie radziłam sobie kompletnie, a nie miałam nikogo, kto by mi pomógł, na kogo mogłabym liczyć. Kiedy już byłam na skraju wyczerpania, zdecydowałam się spróbować poszukać ratunku w ezoterycy. Zamówiłam oczyszczenie energetyczne na stronie moc-energii.pl . I rzeczywiście podziałało. Zaczęłam czuć się lepiej, mieć więcej energii, przez co poradziłam sobie z problemami, które wcześniej wydawały mi się nie do przezwyciężenia.
odpowiedz
Anonimowa (Ocena: 5) 20.03.2014 13:51
a moja historia jest bardzo długa trwa og gimnazjium i trwa do dzisiaj przynajmniej w mojej głowie, w szkole ogólnie byłam małomówna ale po jakimś czasie przestałam się wogóle odzywać była to szkoła prywatna i każdy miał a to markowe buty markową bluze chodzili i popisywali się, wywyższali, ja byłam z tych made in china niestety byłam dla nich tak nudna że fajnie było mnie gnębić w naszej klasie było może z 7 osób w innej podobnie w trzeciej również podobnie na rorytarzy było może ze 30 odób z wszystkich klas na przerwie więc każdy o sobie wszystko wiedział, a gdzieś w ciemnym koncie siedziałam ja jedna sierota po której można jeździć brałam tak bardzo wszystko do siebie a nie miałam się komu pożalić rodzice mówili w domu że mi się wszystko wydaje albo że przesadzam takie było ich wsparcie, nie chcieli martwić się poprostu moimi problemami byłam poprostu sama mimo że moja najlepsza koleżanka przestała ze mną rozmawiaćbo stałam się wyżutkiem. skończyło się na mpsychoatrze bo miałam napady lękowe brałam leki ale jak wiadomo w tym wieku od czasu do czasu wypija się piwo poszłam do parku z dwoma piwami przysiadł się jakiś gość, nawet nie wiedziałam jak te leki na mnie wpływały przestałam się bać nie bałam się niczego czułam się jak w domu zero zahamowań przyszło paru innych jego kolegów wypiłam jeszcze pół wina ale ktoś to widział bo przyjechała policja , lecz pamiętam swój pierwszy pocałunek z ponad 40 letnim oblechem, odstawiłam leki i zaczęłam mieć wrażenie że całe miasto się ze mnie śmieje i wytyka mnie palcami jeszcze mam takie wrażenie ale staram się je ignorować.... I co mam poradzić jak się uyśmiecha do mnie jakiś chłopak to myślę że sobie ze mnie kpi tak się ułożyło moje życie mam 25 lat i ani jednego znajomego, jestem tak bardzo nieufna, nie lubie wychodzić z domu, a gdy umrą moi rodzice to chyba się obwiesze. :(
odpowiedz
aaa (Ocena: 5) 29.01.2013 12:44
Zapomnialam dodac ze wstydze sie te mu powiedziec o molestowaniu...nie potrafie..i chyba nawet niechce zeby wiedzial..ti wszystko siedzi tylko w mojej glowie..
odpowiedz
aaa (Ocena: 5) 29.01.2013 12:41
jak mialam patologiczna rodzine...codzienne klutnie alkohol bywalo ze tygodniami jadlo sie sam chleb z maslem ..do tego ojciec mnie molestowal a w poznieszym czasie moj pierwszy chlopak wymusil na mnie stosunek ktort byl moim pierwszym stosunkiem wtedy...wszystko mi tak w glowie utknelo ze mogla bym opowoadac. Teraz mam 22lata i dalej sobie ze soba nie potrafie poradzic..i wszystko sie odbija na moim chlopaku wprawdzie wie o mojej przeszlosci ale jakos nie potrafie mu powiedzec ze moj pierwszy raz byl wymuszony...w skutek tego wszystkiego mam problemy ze soba i jeszcze wieksze problemy ze sprawami luszkowymi z moim partnerem
odpowiedz

Polecane dla Ciebie

Polecane wideo