Nie mogę żyć bez komórki: NOMOFOBIA ==> nowa (powszechna) choroba cywilizacyjna?

Co czujesz, gdy nie masz przy sobie komórki? Niepewność i lęk? Sytuacja może doprowadzić do obłędu.
Nie mogę żyć bez komórki: NOMOFOBIA ==> nowa (powszechna) choroba cywilizacyjna?
28.10.2012

Współczesność hołduje nowoczesnym technologiom. A posiadanie telefonu komórkowego nie jest już luksusem, tylko koniecznością i normą. Z badań CBOS-u wynika, że ok. 90 proc. Polaków ma komórkę. To oznacza, że w naszym kraju od bezprzewodowych telefonów popularniejsze są tylko… pralki. Z kolei raport „Komunikacja SMS w Polsce 2012” dowodzi, że ok. 75 proc. respondentów krótkie wiadomości tekstowe wysyła codziennie. W ostatnim czasie bardzo popularne stały się zwłaszcza smartfony – badania MEC Analytics and Insight mówią, że aż 80 proc. właścicieli komórek ma telefon z dostępem do sieci. To pokazuje, jak wielką rolę pełnią nowoczesne telefony w naszym życiu.

Bez telefonu jak bez ręki

Ale tam, gdzie pojawia się szał na coś, nie brakuje również związanych z nim zagrożeń. Posiadanie komórki dla niektórych to wręcz „być albo nie być”. „Nie mogę żyć bez telefonu komórkowego. Codziennie wysyłam około 100 SMS-ów i rozmawiam przez telefon. Czy jestem uzależniona?” – zastanawia się jedna z internautek. Z kolei Łukasz na jednym z forów dyskusyjnych pyta: „Wyobrażacie sobie życie bez telefonu komórkowego?” I posypały się odpowiedzi: „Co wam przyszło w ogóle do głowy? Nie ma czegoś takiego jak życie bez komórki!”, „Bez telefonu komórkowego, w dobie tych czasów, już nie umiem żyć”, „Ja bym nie mogła mieć wyłączonej komórki. Bez telefonu jak bez ręki, dosłownie”, „Komórkę może odrzucę jak będę na emeryturze, a do tego jeszcze trochę”. Czy faktycznie jesteśmy na progu uzależnienia?

telefon

- We wszystkich miejscach, gdzie cisza ma szczególne znaczenie (kościele, bibliotece, w przychodni lekarskiej), pamiętaj o wyłączeniu telefonu komórkowego. W kinie, teatrze, kościele możesz wyciszyć telefon, a na nieodebrane połączenie odpowiesz zaraz po wyjściu. W teatrach, operze, kinie nie zapomnij o wyłączeniu telefonu przed rozpoczęciem widowiska;

- Jeśli musisz użyć komórki w miejscu publicznym, np. w autobusie, tramwaju, na ulicy, rób to dyskretnie, nie próbuj przekrzykiwać ulicznego gwaru ani warkotu silnika pojazdu komunikacji publicznej. Rozpoczynając rozmowę w pociągu czy autobusie, pamiętaj, że rozmowa, którą prowadzisz zbyt głośno lub podczas której poruszasz prywatne sprawy, może przeszkadzać innym;

- Bądź ostrożny. Prowadź rozmowę tak, aby w pełni kontrolować to, co się dzieje wokół ciebie. Jeśli telefon służy ci jednocześnie jako odtwarzacz mp3, zachowaj pełną czujność, przechodząc przez ulicę i wsiadając do auta;

telefon

- Podczas spotkania ze znajomymi nie rób zdjęć czy filmów komórką osobie, która sobie tego nie życzy. Nie powinno się także archiwizować i przesyłać dalej takich ujęć, które w niekorzystnym świetle mogą stawiać twoich przyjaciół;

- W szkole podczas lekcji miej zawsze telefon wyłączony;

- Jeśli posługujesz się emotikonami czy symbolami, zawsze upewnij się, że osoba, której wysyłasz wiadomość, także je zna i odpowiednio zinterpretuje;

- Nadużyciem jest tzw. puszczanie sygnału w oczekiwaniu na oddzwonienie kolegi czy znajomego;

- Na zwyczajne SMS-y odpowiedz w dogodnym dla siebie czasie, nie zawsze od razu. Nie oczekuj również, że chłopak czy dziewczyna zareaguje natychmiast na przysłaną przez ciebie wiadomość.

Ewa Podsiadły-Natorska

Zobacz także:

EXCLUSIVE: Pracuję w sex-SMS

Jak wygląda praca w gorącej linii?

Sekretny kod miłosnych sms-ów

Dzięki jego wiadomościom w mig rozszyfrujesz tego faceta.

telefon

Korzystaj rozsądnie

Uwagę na problem ma zwrócić ogólnopolska kampania „Uwaga! Fonoholizm” na rzecz przeciwdziałania nadmiernemu korzystaniu z telefonów komórkowych przez młodzież. Anna Niziołek, psycholog i ekspert kampanii twierdzi, że komórka przestała służyć wyłącznie do komunikowania się. „Korzystanie z tak wielu funkcji telefonu komórkowego wynika z rosnącej ich dostępności. Producenci telefonów komórkowych prześcigają się w wymyślaniu aplikacji, które mają ułatwić młodzieży codzienne funkcjonowanie. Budzik, kamera, aparat, odtwarzacz mp3, konsola z grami, dostęp do internetu oraz serwisów społecznościowych to tylko wybrane z nich. Jeśli telefon stanie się nieodłącznym elementem codziennego funkcjonowania, może to prowadzić do uzależnienia od niego” – alarmuje specjalistka.

Pasja zamiast SMS-ów

Nomofobia, tak samo jak fonoholizm, wymaga leczenia. Zwykle stosuje się terapie relaksacyjne (jogę, ćwiczenia oddechowe). Nierzadko trzeba zastosować również farmakologię. Tomasz Płonkowski, medioznawca, ekspert kampanii „Uwaga! Fonoholizm” podpowiada: „Nastolatek, który ma swoje zainteresowania, mniej czasu będzie spędzał z telefonem w ręku. Być może dobrym rozwiązaniem będzie zapisanie dziecka na zajęcia plastyczne, basen czy do klubu karate. Ważne jest, by młody człowiek zaangażował się w nowe aktywności i odnalazł zajęcie, które rzeczywiście przyniesie mu mnóstwo satysfakcji”.

Eksperci kampanii „Uwaga! Fonoholizm” stworzyli telefoniczny savoir-vivre, od którego warto zacząć walkę z nomofobią.

telefon

Zestresowani i agresywni

Paląca potrzeba posiadania przy sobie telefonu komórkowego doczekała się już swojej nazwy – to nomofobia (z ang. no-mobile-phone phobia). Nazywa się tak irracjonalny strach przed brakiem komórki lub jej utratą. Termin ten pierwsi zaproponowali Brytyjczycy, którzy na podstawie badań (wzięło w nich udział ponad 2 tys. osób) doszli do zaskakujących wniosków. Okazało się, że ok. 53 proc. brytyjskich użytkowników bezprzewodowych telefonów staje się agresywnych, gdy zapomną czy zgubią komórkę, a także kiedy rozładuje się im bateria, nie mają połączenia z siecią albo gdy skończą im się pieniądze na koncie. Badania dowiodły, że na Wyspach aż 58 proc. mężczyzn i 48 proc. kobiet cierpi na nomofobię, a kolejne 9 proc. badanych czuje się zestresowanych, gdy ich telefon jest wyłączony.

Komórka w szkole i w czasie obiadu

Również z badań portalu SecurEnvoy.com wynika, że wśród tysiąca pracujących osób aż 66 proc. przejawia zachowania nomofobiczne. Raport OnePoll dowodzi, że na tego typu fobię najbardziej narażona jest młodzież w wieku 18-24 lata (77 proc.) i osoby w wieku 25-34 lata (64 proc.). Specjaliści twierdzą, że co trzeci nastolatek nie wyobraża sobie życia bez komórki – aż 60 proc. z nich korzysta z telefonów nawet w czasie lekcji, 44 proc. podczas rodzinnego obiadu, a 28 proc. w kinie. Ale to nie wszystko – nawet dorośli Polacy przyznają, że nie da się żyć bez komórki. U osób z nomofobią brak telefonu może doprowadzić nie tylko do rozdrażnienia, irytacji i poczucia niepokoju, ale niekiedy również do stanów lękowych, napadów agresji i paniki.

Polecane wideo

Komentarze (6)

Ocena: 5 / 5
Anonim (Ocena: 5) 28.10.2012 21:46
Ja nie jestem uzależniona, ponieważ gdy zgubił mi się telefon, to byłam bardziej zdenerwowana faktem, że wydałam tyle pieniążków i poszły w błoto, niż że go nie będę miała. Wytrzymałam 2 miesiące, zanim kupiłam nowy :) I żyłam. Aczkolwiek gdy wyjdę gdzieś bez telefonu odczuwam nieuzasadniony lęk. Od razu staję się bardziej nieśmiała, gdy nie mam telefonu pod ręką...
odpowiedz
Anonim (Ocena: 5) 28.10.2012 17:55
-"W szkole podczas lekcji miej zawsze telefon wyłączony"? że co? hahahahahhabuubahahahah ... nie potrzeba wyłączyć wystarczy przycisnąć dźwięki na wibratora. ;p
odpowiedz
Anonim (Ocena: 5) 28.10.2012 12:15
nie no to jest żałosne. naprawdę żałosne. joga, zajęcia plastyczne dla młodzieży, żeby odciągnąć ich od telefonów komórkowych? czy ludzie nie mają już naprawdę pożyteczniejszych zajęć i nie ma na świecie większych problemów niż telefony komórkowe? są łatwo dostępne, są wszędzie i prawie każdy je ma, jakaś śmieszna kampania na zasadzie "jeśli Twoje dziecko nauczy się rysować bałwanki na zajęciach plastycznych, na pewno odnajdzie sens życia i zrozumie, że telefon komórkowy to wcielone zło i szatan". uśmiałam się czytając ten artykuł, naprawdę, nie rozumiem niektórych ludzi, pani która wymyśliła tą akcję powinna udać się na zajęcia plastyczne, może odciągną ją od chorej chęci ratowania świata.
odpowiedz
Anonim (Ocena: 5) 28.10.2012 11:47
Pod koniec podstawówki i całe gimnazjum nie wyobrażałam sobie życia bez telefonu, cały czas go ,,pieściłam", jak to określała moja mama. ;) Był taki okres, że potrafiłam wypisać 600 smsów w niecałe 2 dni. Teraz jestem w 2 liceum i telefonu używam tylko do napisania ok. 10 smsów dziennnie oraz ok. 2-3 minutowej rozmowy, a w domu to w ogóle ciężko mnie zastać pod komórką, bo położę ją gdzieś, a potem nie wiem gdzie i przypomnę sobie o niej dopiero na koniec dnia. Wielu moich starych znajomych nie może się przyzwyczaić, że nie ma mnie cały czas pod telefonem. ;)
odpowiedz
Anonim (Ocena: 5) 28.10.2012 10:31
Ja nie wyobrazam sobie zycia bez telefonu ze wzgledu na WIBRATOR, Komorka sluzy mi wlasciwie tylko po to, zeby sobie nia dogadzac, a raczej jej wibracjami.
odpowiedz

Polecane dla Ciebie