Gdzie się podziały matki-Polki?

Czy w dobie singielek i wolnych związków jest jeszcze miejsce dla kobiet, które uwielbiają być mamami?
Gdzie się podziały matki-Polki?
09.04.2012

Polska literatura XIX-wieczna opisywała polską matkę jako osobę najważniejszą w rodzinie, silną i odważną, spracowaną i skromną. Przeznaczeniem matki-Polki było wychowywać przyszłe pokolenia.

Dzisiaj trudno uwierzyć, że tak bardzo zmieniło się postrzeganie macierzyństwa i stosunek do posiadania dzieci. Z badania przeprowadzonego przez resort pracy wynika, że jedna trzecia pytanych osób w ogóle nie zamierza mieć dzieci. Powody? Zbyt niskie pensje, niepewność na rynku pracy czy brak kompleksowej pomocy ze strony państwa. Kobiety nie chcą mieć dzieci, ponieważ boją się ciąży i macierzyństwa. Inaczej pojmują również koncepcję szczęścia małżeńskiego.

-Dzisiaj uważa się, że powodzenie w małżeństwie może zapewnić przede wszystkim kochający i wyrozumiały partner – poinformował brytyjski dziennik Daily Mail.

Jeszcze nie teraz

Jednym z koronnych argumentów, dla których matek-Polek można ze świecą szukać, jest fakt, że współczesnych Polek na dziecko po prostu nie stać. Dlatego odkładają decyzję o potomstwie na później, a niekiedy przypominają sobie o tym zbyt późno. Tak było w przypadku Joasi. – Wzięłam ślub, gdy miałam 26 lat. Wkrótce wszyscy zaczęli pytać, kiedy dziecko, ale nam jakoś ciągle było nie po drodze. Często zmienialiśmy pracę, nie mieliśmy oszczędności. Mówiłam sobie: jeszcze pół roku, jeszcze nie teraz. Niedawno przekroczyłam trzydziestkę. Nasza sytuacja zawodowa jest może trochę stabilniejsza, ale nadal nie mamy kokosów. A ja zaczynam się martwić, że przegapiłam najlepszy moment na dziecko. Moje koleżanki już dawno są mamami. Ja natomiast martwię się, że przytyję po ciąży, że nie mam już tyle energii i zapału co kiedyś. Nie wiem, na co czekamy, ale ciągle czekamy – opowiada Ania.

Matka Polka

Żeby dwoje chciało…

Agnieszka z Radomia mówi o sobie wprost, że jest typową matką-Polką.Tak bardzo chciałam mieć dziecko, że nie mogłam się doczekać, kiedy wreszcie mój synek pojawi się na świecie. Miałam wtedy 28 lat. Choć poród był ciężki, moment, gdy ujrzałam malucha, był najpiękniejszą chwilą w moim życiu. Nigdy tego nie zapomnę. Uwielbiam być mamą, nie znoszę momentów, gdy rozstaję się z moim synkiem. Jestem matką-Polką i chcę mieć jeszcze co najmniej dwójkę dzieci – zapowiada Agnieszka. Ale niekiedy bywa również tak, że kobieta chciałaby zostać mamą, jednak przeszkadza jej w tym np. własny partner. „Ja: lat 21, on: lat 26. Nie śpieszy mi się, ale czuję, że coraz bardziej chcę, a już na pewno, że kiedyś będę miała dzieci. On natomiast twierdzi stanowczo: NIE. Stać mnie już na dziecko, jestem całkowicie niezależna finansowo i żyję na niezłym poziomie, nawet bez jego pomocy. Ale nigdy w życiu nie wrobiłabym go w dziecko. On nie chce... A ja czuję, że są tylko dwie opcje: albo się z tym pogodzić, albo odejść” – pisze internautka na forum dyskusyjnym.

Matki-Polki nie wyginęły – wychowują dzieci i mają się dobrze. Niektóre przyznają wręcz, że lubią być… kurami domowymi. „Czas mija mi tak szybko, że nie mam kiedy narzekać. Poza tym uważam, że wiele zależy od nas samych. Jak sobie dobrze wszystko zorganizujesz, znajdziesz czas nawet dla siebie” – to słowa Hani z naszego reportażu. Bycie nowoczesną mamą może zatem dawać tyle samo frajdy, co życie w pojedynkę czy u boku partnera.

Ewa Podsiadły-Natorska

Zobacz także:

Najpopularniejsze imiona 2011

Julia i Jan to obecnie najchętniej wybierane przez rodziców imiona.

Chrzestne przesądy Polaków

Obalamy mity związane z chrztem świętym.

Matka Polka

Matki-Polki nie wymarły

Takich przypadków jest mnóstwo. Zmieniają się tylko powody, dla których młode Polki nie chcą mieć dzieci. Wśród głównych argumentów pojawia się kariera, zbyt małe mieszkanie, marzenie o podróżach. Dzisiaj szczęście najlepiej smakuje we dwoje – a dziecko to dodatkowy obowiązek, wydatki. Czy zatem można oficjalnie obwieścić śmierć matek-Polek? Wbrew pozorom, nie jest to jeszcze gatunek na wymarciu. Brakuje mu jedynie siły przebicia. I poparcia. – Urodziłam pierwsze dziecko w wieku 21 lat i każdy był pewien, że to wpadka. A ja naprawdę marzyłam o maluchu, zwłaszcza że wyszłam za mąż w swoje 20. urodziny. Koleżanki mi współczuły. Gdy mówiłam, że to dziecko zaplanowane, patrzyły na mnie jak na wariatkę. Żadna z nich mnie nie rozumiała – opowiada internautka Marzena.

Tupot małych nóżek

Jeśli się dobrze poszuka, można dotrzeć do kobiet, które nie tylko są mamami, ale wręcz to uwielbiają. Pewna internautka mówi wprost, że lubi być mamą bo: – Kocham małe łapki, pulchne policzki, tupot małych nóżek. Zachwycają mnie takie dojrzałe postawy moich starszych synów: patrzę na nich i myślę wówczas „moja szkoła”. Jestem dumna, że mam czwórkę dzieci i to ogarniam. Moja czwórka daje mi taką solidna podstawę dobrego porozumienia z moim mężem, bo przecież TAK WIELE nas łączy. Ponadto nie jestem TYLKO mamą. Jestem pracownikiem, żoną, koleżanką. Stawiam sobie wymagania, często takie, których się niemal boję. Po ich realizacji czuję się świetnie – wyznaje internautka.

Dumna z bycia mamą

Lubię patrzeć na moje małe szkraby. Cieszę się, że rosną i że są zdrowe. Uwielbiam, gdy małe rączki mnie przytulają i obejmują, a usteczka mówią: „kocham cię, mamo” – opowiada Ilona. – Jestem dumna, gdy moja córka pięknie po sobie posprząta, gdy podziękuje mi za posiłek. Mam dla kogo gotować, po kim sprzątać. Moj dzień nie jest pusty. Lubię, gdy spacerujemy razem i dzieciaki się cieszą. Jestem przy moich dzieciach, gdy płaczą i gdy się śmieją. Niedawno mój syn wyszedł z łóżka: tak bardzo nie chciał być sam. Chciał być z rodzicami. Cudnie jest przytulać dzieci i słuchać jak się uspokajają. Wychowywanie dzieci to duże wyzwanie, a ja lubię wyzwania – dodaje Ilona, która czuje dumę z faktu, że jest mamą. Cieszy się, że jest komuś potrzebna. I że ma komu pokazywać świat.

Komentarze (110)

Ocena: 5 / 5
Anonim (Ocena: 5) 11.04.2012 20:36
ale niektóre z was są dziwne. wszystko przekręcacie. jak ktoś mówi, że ma dobry charakter, to też macie przed oczami postać kogoś bardzo naiwnego? kogoś kto odda WSZYSTKIE pieniądze biednym? można być i dobrym człowiekiem i bez tego. tak samo jest z matkami. moja jest matką-Polką. A wiecie dlaczego? Bo mnie kocha. Życie by za mnie oddała. Wiem, że to wielkie słowa, ale tak czuję. I ja też tak chcę. Też chcę mieć dzieci, które będę szanować i kochać, nauczę ich, że "Łatwo jest o miłości rozmawiać, trudniej jej służyć, jeszcze trudniej umrzeć, a najtrudniej cierpieć", pokażę im jak się gra w pokera (w odpowiednim wieku oczywiście), będę chodzić z nimi do kina na bajki i kto wie, być może zaszczepię im swoje pasje, może kiedyś będziemy rozmawiać o S. Leone, T. Fordzie, S. Corbucc'im (reżyserzy westernów), może będziemy chodzić na strzelnicę, ekscytować się przy meczach piłki nożnej Polaków, czy grać na xboxie, chodzić do kina na westerny.
zobacz odpowiedzi (2)
Anonim (Ocena: 5) 11.04.2012 20:12
pojechaly do anglii
zobacz odpowiedzi (1)
Anonim (Ocena: 5) 11.04.2012 08:56
Mężczyzna musi się wyszaleć i szaleje do 40-stki - jest ok, kobieta uważana jest automatycznie za wyrzutka. Ja kocham dzieci, lubię się nimi zajmować , bawić się z nimi, opiekować, ale tylko na chwilę - co świadczy o tym że nie jestem jeszcze gotowa na taką odpowiedzialność. Mam 25 lat, mieszkałam ok rok z małżeństwem z dzieckiem i od narodzin pomagałam im w opiece nad nim, mimo wszystko w głowie mi kariera zawodowa i imprezy - pod względem założenia rodziny nie jestem dojrzała emocjonalnie. Obiektywnie stwierdzam nie mam żadnego instynktu macierzyńskiego i wole swoje życie inaczej przeżyć, nie mówię jednak nigdy, bo jak się przytrafi to nie usunę. Znam dziewczynę która nie chciała nigdy mieć dziecka, zaszła w ciążę i po porodzie nie ta dziewczyna, hormony wszystko zmieniły...., a może nastawienie jej chłopaka, który ją wspierał i od początku podszedł do wszystkiego poważnie, zaczął czytać książki, chodził z nią do szkoły rodzenia, wspierał ja jak tylko się da i cieszył się od samego początku z jej ciąży. Niestety nie wszystkie dziewczyny maja takie szczęście, a każda sprawa jest indywidualna. Moim zdaniem nic na siłę, a życie i tak wszystko zweryfikuje. Ja wolę być super ciocią niż super ciocią, mimo że jestem świadoma tego, że bez problemu potrafiłabym zająć się dzieckiem, ale obawiałabym się, że pod kwestia finansową było by zbyt ciężko. Niektóre dziewczyny widzą dziecko i mówią jaki on słodki, dla nich to fajna zabawka, nie widzą ile dziecko kosztuje, ile wymaga opieki, wyrzeczeń.... Jak już rodzić dzieci to świadomie dziewczyny, ze świadomością obowiązków jakie Was i Waszych partnerów czekają. A i jeszcze jedno – większość mężczyzn pobawi się z dzieckiem przez chwilę jak zabawka, a później oddaje je kobiecie która ma na głowie cały dom i dziecko. Przetestujcie pierw swojego faceta, bo jak mówi „jaki fajny ten bobas” to nie koniecznie jest gotowy na ojcostwo, tylko widzi świat przez różowe okulary, a Wy później zostańcie z tym „słodkim problemem”
odpowiedz
Anonim (Ocena: 5) 11.04.2012 02:06
Wkurza mnie nietolerancja w stosunku do kobiet, które nie chcą dziecka. Dlaczego wszystkie mamy nie potrafią zrozumieć, że ktoś inny myśli inaczej? Jak można wywierać na kimś presję, co ma zrobić ze swoim życiem? Drogie Mamy, chcecie mieć dziecko? Kochacie dzieci? To życzę wam szczęścia (bez ironii) i oby wasze dziecko się dobrze chowało. Ale proszę was zrozumcie, że macierzyństwo nie jest marzeniem każdej kobiety i to nie oznacza, że jest ona jakimś dziwolągiem, po prostu ma ona w życiu inne priorytety. Poza tym niech każdy patrzy na siebie i swoje życie
zobacz odpowiedzi (1)
Anonim (Ocena: 5) 10.04.2012 19:44
Ja mam za to inny problem - nigdy nie ciągnęło mnie do macierzyństwa. Powszechnie jest to uznawane za niedojrzałe i ignorancyjne zachowanie, jeśli kobieta nie przepada za dziećmi, co uważam za krzywdzącą ocenę . Matka zawsze wmawiała mi "dorośniesz to ci się zmieni, każda kobieta rodzi dzieci, będziesz miała męża (itd)" lecz mam już 27lat i... nic się nie zmieniło. Teraz mam problem z narzeczonym, bo on marzy o dziecku i również uznaje "przedłużenie gatunku ludzkiego" za swój obowiązek. Nasze matki chcą zostać babciami i zaczyna mnie to denerwować. Mam inne, małe marzenia, które powoli spełniam, póki co mam pracę i z niczym się nie spieszę, nie czuję potrzeby posiadania dziecka. Nie wiem co robić, bo czuję presję, wszyscy dookoła wręcz nakazują mi być matką, bo przecież "jak to kobieta bez dzieci??". Czasem zazdroszczę takim matkom, bo przynajmniej nikt nie ocenia ich z góry i nie napiera na nie.
zobacz odpowiedzi (1)

Polecane dla Ciebie

Polecane wideo