Czego nigdy nie powinnaś mówić swojej mamie? 6 ZDAŃ (i wyznań) ZAKAZANYCH

O czym twoja mama nie powinna wiedzieć?
Czego nigdy nie powinnaś mówić swojej mamie? 6 ZDAŃ (i wyznań) ZAKAZANYCH
18.02.2012

Relacje matki z córką bardzo często nie należą do łatwych. – Każdy, kto zastanawia się nad wzajemnymi relacjami matek i córek, może to uczynić z różnej perspektywy. Niejednokrotnie zwraca się uwagę na podłoże psychologiczne i konsekwencje takich stosunków, często mocniej akcentuje się uwarunkowania społeczne wpływające na kontakt matka-córka – zaznacza Claudia Breitsprecher, autorka książki „Matki i córki. Wzajemne relacje”. Ale nawet jeśli wasze wzajemne stosunki są udane, w niektórych chwilach warto ugryźć się w język. Są rzeczy, o których córka nie powinna mówić swojej mamie.

„Przez ciebie jestem nieszczęśliwa”

Matka ma bardzo duży wpływ na córkę. Łącząca je więź zacieśnia się coraz bardziej od momentu, gdy córka tylko pojawi się na świecie. Poza tym matka – jak twierdzi Claudia Breitsprecher – jest z reguły pierwszą osobą, z którą nowy człowiek nawiązuje związek miłosny. Dlatego nierzadko relacje matki i córki są skomplikowane, a niekiedy wręcz toksyczne. Jeśli córka ulega namowom własnej mamy w różnych kwestiach i pozwala, aby matka podejmowała za nią decyzje, z czasem może zrozumieć, że nie czuje się szczęśliwa. Ale to nie wina matki. Rolą córki jest umieć wyznaczyć granice w kontaktach z mamą i decydować o sobie na własną rękę. Mówiąc matce, że cię unieszczęśliwiła, jesteś niesprawiedliwa. Claudia Breitsprecher zaznacza, że zachowanie matki wobec córki zazwyczaj podyktowane jest troską. I jeśli coś nie wyjdzie, trzeba wyciągnąć z tego lekcję, a nie obwiniać za to matkę.

zachowaj to dla siebie

„Zmień się!”

Bardzo często córkom nie podoba się styl życia ich matek. Dorastają i jak na dłoni widzą popełnione przez nie błędy. A kiedy wydaje im się, że ułożyły sobie życie lepiej od własnych rodzicielek, mogą zacząć nimi pogardzać, naciskając, aby się zmieniły. Claudia Breitsprecher w swoim poradniku zaznacza jednak, że nadzieje, iż matka się zmieni, przemyśli poglądy i postępowanie wobec świata oraz swojej córki – i to w taki sposób, jak córka by sobie tego życzyła – zazwyczaj pozostaje iluzją. Bo, jak podkreśla specjalistka, zmiana to długi oraz trudny proces. I nawet jeśli jest konieczna, córka nie ma prawa żądać tego od własnej matki. – W procesie zmiany dochodzi nie tylko do zachwiania własnymi oczekiwaniami dotyczącymi przyszłości, lecz również poczucia własnej tożsamości, założenia o tym, kim się jest. Nikt nie jest gotowy do większych zmian bez bardzo ważnych powodów. Jest to zazwyczaj pomijane przez żądające córki – podkreśla Claudia Breitsprecher.

Julia Wysocka

Zobacz także:

Wasze listy: „Moja 13-letnia córka będzie matką!”

Co czuje matka, której nastoletnia córka zachodzi w ciążę?

„Każde dziecko kocham po równo!” – oto największe kłamstwo rodziców

Większość rodziców faworyzuje jedno ze swoich pociech.

zachowaj to dla siebie

„Spałam z czterema mężczyznami”

Nieważne, ilu ich było. Może jeden, a może dwudziestu. Takie statystyki nie są twojej mamie potrzebne do szczęścia. To oczywiste, że mama widzi w tobie dojrzałą, atrakcyjną kobietę i wie, że prowadzisz aktywne życie seksualne – zwłaszcza jeśli masz stałego partnera, z którym mieszkasz. Jednak zawsze zbyt szczegółowe informacje dotyczące życia seksualnego córki są dla matki krępujące, a czasem wręcz szokujące. Czy naprawdę sądzisz, że twoja mama powinna wiedzieć, ilu partnerów miałaś? A najgorsze, co możesz zrobić, to wymienić ich z imienia i nazwiska. Gdy przyjdzie otrzeźwienie, będziesz miała kaca moralnego, że powiedziałaś za dużo.

„Nie wtrącaj się!”

To jedno z najczęściej rzucanych zdań przez córki pod adresem matek. – Żądanie w stosunku do matki, by ta nie mieszała się w jej sprawy, odpowiada pełnemu zwątpienia życzeniu, by usunąć wartości starszej kobiety z własnej głowy. Im mniej córka jest przekonana do własnych poglądów i działań, tym bardziej zdecydowanie będzie odrzucała wtrącanie się matki. Nie może w tej sytuacji powstać prawdziwa wymiana doświadczeń na równoprawnej płaszczyźnie – tłumaczy Claudia Breitsprecher. Między matką a córką rozpocznie się wtedy walka o utrzymanie lub zmianę sposobu zachowania. Zdaniem autorki poradnika, odrzucając matczyne rady, córka tworzy dystans. Matki ostrzegają przed ryzykiem, którego często same nie są gotowe podjąć. Jeśli nie potrzebujesz ingerencji mamy w swoje sprawy, po prostu jej to powiedz. Komunikat „nie wtrącaj się” niczego nie załatwia.

zachowaj to dla siebie

„Zarabiam dokładnie tyle”

Rozmowy o pieniądzach w rodzinnym gronie rzadko kiedy są dobrym pomysłem. Bo pewnie usłyszysz, że jesteś nieudolna i kiepsko sobie radzisz albo że świetnie ci się powodzi i mogłabyś pomóc rodzinie. Tak czy siak, informowanie własnej mamy o wysokości miesięcznych zarobków z dokładnością do dwóch miejsc po przecinku może ściągnąć na ciebie kłopoty. Zwłaszcza jeżeli twoja mama ma naturę osoby dominującej, lubiącej narzucać innym swoją wolę. Pretensje, że jesteś skąpa, mogłabyś sobie kupić to i to czy prośby o pożyczkę staną się tylko kwestią czasu. A jeśli będzie szło ci w pracy słabo, mama może zacząć szukać dla ciebie dodatkowych zajęć i na siłę oferować ci swoją pomoc. Naprawdę tego potrzebujesz?

„Nie chcę być taka jak ty”

W trakcie oddzielania się od matki córki zaczynają odrzucać sposób myślenia i życia matki. Jednak to matka przekazuje córce społeczne oczekiwania. To matka jako pierwsza i w większości przypadków najważniejsza osoba w życiu córki, daje jej swym życiem przykład, jakie są reguły – twierdzi Claudia Breitsprecher. I dodaje, że w ten sposób złość dorastającej córki nie kieruje się przeciwko abstrakcyjnym normom społecznym, lecz przeciw kobiecie, która je uosabia. Niewykluczone, że masz swojej mamie dużo do zarzucenia. I nie chcesz popełniać tych samych błędów, co ona. Nie powinnaś jej tego jednak mówić, bo taki komunikat zawsze boli – i kolejny raz tworzy między wami dystans, który z czasem może okazać się niemożliwy do przezwyciężenia. Nie bój się dać szansę swojej mamie.

Komentarze (103)

Ocena: 5 / 5
Karolina (Ocena: 5) 20.06.2018 13:14
co za głupi artykuł. Jasne mamy prawo swoim matkom w ten sposób komunikować , że mamy odpowiedzialność za swoje życie
odpowiedz
Bo (Ocena: 5) 03.05.2015 17:54
ten artykuł jest idiotyczny - ta kobieta nie ma pojecia o tzw.Toksycznych matkach!
odpowiedz
Anonim (Ocena: 5) 23.10.2013 09:42
Ech...mam szacunek do matki, nie odzywam sie do niej w taki sposób jak tutaj przedstawione, ale co z tego skoro i tak wg. niej ja jej nie szanuje, nie kocham itp...
odpowiedz
Anonim (Ocena: 5) 12.09.2012 20:53
Rozwaliły mnie te pesudo rady, a już zwłaszcza obarczanie córek wyłączną odpowiedzialnością za to, że matka podejmuje za nią rózne decyzje. Aby dorosła córka umiała stawiać zdrowe granice w swoich relacjach z matka musi zostać tego nauczona, a za to jest odpowiedzialna matka. To matka uczy dziecko samodzielności i musi mu pozwolic odejść, dorosnąć - jeśli tego nie robi dorastanie i usamodzielnianie się, odpępowianie się od matki jest bardzo trudnym procesem, czasami wręcz niemożliwym do przebycia bez pomocy terapeuty. Autorka proponuje aby córki wzieły odpowiedzialnośc za to, że matki czasami niedojrzały do posiadania dorosłych córek. A ja się pytam z jakiej racji?
odpowiedz
Anonim (Ocena: 5) 20.02.2012 00:13
cóż...ja jakoś nie potrafię się otworzyć przed mamą..nie wiem dlaczego..a o sprawach intymnych nie wspomnę..tak mnie to krępuje..z kumpela itp nie ma sprawy ale z mama nie..poza tym od kiedy pamietam to nie przebieram sie przy niej..nie wyobrazam sobie zeby zoabczyla mnnie nago..przy pielegnarce czy kims obcym(w razie potrzeby) nie ma problemu a przy niej nie potrafie
odpowiedz

Polecane dla Ciebie

Polecane wideo