Alexa Parmigiani, która obecnie ma 46 lat, pierwszy raz wybrała się na Ibizę, będąc 20-latką. Od tamtego czasu miała nadzieję, że wyspa któregoś dnia stanie się jej domem. Początkowo nie było to jednak możliwe, ponieważ w Londynie, gdzie mieszkała, trzymała ją własna firma. Alexa była projektantką mody. Po latach zdecydowała się jednak zamknąć biznes, a następnie wraz z mężem i córką przenieść na słoneczną Ibizę. Teraz zarabia m.in. na rezerwowaniu leżaków turystom za niebagatelne stawki.
Zobacz także: Wydała prawie 200 tys. zł na swoją transformację. Ma tatuaże, piercing, rozcięty język i kły
Alexa miała na siebie dość nietypowy pomysł. Kobieta, która niegdyś pracowała jako projektantka mody, postanowiła porzucić swoje dotychczasowe życie i przenieść się na słoneczną Ibizę. Teraz jej głównym źródłem utrzymania jest rezerwowanie turystom leżaków przy basenie. Kobieta obecnie pracuje dla luksusowej firmy „Queen of Clubs” jako osobista asystentka turystów. O swojej pracy mówi:
Nie chodzi o kontaktowanie się z klientem co chwilę, ale wczucie się w ich styl życia.
Czas Alexy to koszt 500 euro dziennie. Kobieta dzieli się zarobkami z firmą, dla której pracuje, a klient dodatkowo pokrywa koszt leżaka. Kiedy Alexa Parmigiani przyjmie zlecenie, przyjeżdża do hotelu ok. 10 rano. W pierwszej kolejności negocjuje z kierownikiem klubu najlepsze miejsca. Zazwyczaj znajdują się one najbliżej basenu i najszybciej się rozchodzą. Podczas oczekiwania na klienta, Alexa nigdy nie siada na leżak, aby nie pognieść pościeli. Przed przybyciem gości, upewnia się, że personel lokalu jej sprzyja. Jej zadaniem jest także dopilnowanie, aby leżaki były odpowiednio przygotowane na przybycie klienta.
Zobacz także: 22-latka zarabia majątek, sprzedając… swoją ślinę. „Tysiąc funtów za małą butelkę”
Źródło: businessinsider.com.pl