Mam 30 lat i jestem wypalona zawodowo...

Jak utrzymać poczucie sensu w pracy na etacie?
Mam 30 lat i jestem wypalona zawodowo...
Fot. Unsplash (Laura Chouette)
22.09.2021

Pomimo stabilnych warunków zatrudnienia, rozbudowanej opieki socjalnej, wyjazdów integracyjnych i szerokich benefitów, część pracowników czuje się przytłoczona, wręcz wypalona i na myśl o pracy najchętniej uciekłaby w słynne Bieszczady. „Na etacie można pracować z pasją” przekonuje Elżbieta Krokosz, master coach i autorka książki „Ty też to masz!”. Jak to zrobić?

„Na jednym ze szkoleń podchodzi do mnie 30-letni mężczyzna i pyta: „Ela, po czym poznać wypalenie zawodowe? Pracuję w świetnej organizacji, jestem w programie talentowym i firma chce inwestować w mój rozwój. Mam rodzinę, dom, wszystko, czego potrzebuję, ale czuję pustkę.” Słysząc jego wyznanie z jednej strony poczułam żal – taki młody mężczyzna, a już czuje się wypalony, a z drugiej strony – radość, bo wiem, że uczucie frustracji przybliża do zmiany” – wyjaśnia Elżbieta Krokosz, autorka książki „Ty też to masz!” i przekonuje – „Idealne miejsce pracy to takie, które nie tylko sprawia nam radość, ale i nadaje sens temu, co robimy. Niekoniecznie musimy przewracać życie do góry nogami, aby lepiej „bawić się” w pracy.”

Zobacz także: Szef nie pozwolił jej wyjść z pracy i odebrać córki. Pozwała go i wygrała gigantyczne odszkodowanie

Co zrobić, aby zacząć bawić się w pracy?

Martin Seligman, twórca psychologii pozytywnej, badał uczucie szczęścia również w kontekście zawodowym. Odkrył, że zadowolenie z pracy to za mało. Aby odczuwać szczęście potrzebujemy odnaleźć swoje powołanie. Gdy pracujemy w zgodzie ze swoim powołaniem, wiemy, że wnosimy wartość w życie innych, a wówczas praca zaczyna mieć sens.

Powołanie kojarzy się z górnolotnym zajęciem i wydaje się być zarezerwowane dla duchownych lub wielkich autorytetów. Tymczasem każdy może je odkryć i mieć poczucie zmieniania świata na lepsze. Co więcej, każde nudne zajęcie można zamienić w powołanie, pod warunkiem, że zmienimy interpretację tego, czym się zajmujemy.

„Odnalezienie swojego powołania rozpala wewnętrzny ogień i pozwala żyć prawdziwie. To kwestia wyboru. Jeśli jesteś niezadowolony z tego, co robisz w swoim życiu masz dwa wyjścia – możesz zmienić rzeczywistość lub zmienić sposób patrzenia na rzeczywistość. Znajdując powołanie, dorabiając ideologię do swojego zajęcia, pomagasz tylko i wyłącznie sobie, by być bardziej spełnionym” – podsumowuje Elżbieta Krokosz, master coach z 20-letnim doświadczeniem.

Jak to może wyglądać w praktyce? Wyobraźmy sobie panie salowe pracujące w szpitalu, których głównym zajęciem jest sprzątanie sal szpitalnych. Obie wykonują tę samą pracę. Jedna z nich jest zadowolona, a druga nie. Ta druga ciągle narzeka, że jej praca polega tylko na sprzątaniu po pacjentach, o których nie wypowiada się w ciepłych słowach.

Zobacz także: Mój partner chce rzucić pracę już po pierwszym dniu…

Druga natomiast robi dokładnie to samo, też sprząta, ale oprócz tego inaczej interpretuje swoją rzeczywistość – „Dzięki temu, że ja posprzątam na tej sali, to pacjenci, którzy i tak mocno cierpią, mogą być może dzięki mojemu wysiłkowi cierpieć odrobinę mniej”.

Po co dodawać ideologię do czegoś takiego jak sprzątanie sali szpitalnej? No właśnie po to, aby zwiększyć swoje poczucie szczęścia w życiu, a to szczęście pochodzi między innymi z tego, że pracując pomagamy nie tylko sobie, to nie jest tylko praca, ale robiąc to, przyczyniamy się do poprawy świata. Jest jednak jeszcze jeden haczyk…

„Możemy nadać sens swojemu zajęciu wtedy, gdy mamy poczucie, że zmieniamy świat na lepsze, ale tylko pod warunkiem, że w ten sposób zaspokajamy nasze najważniejsze wartości. Jedna osoba może angażować się w działania na rzecz przyrody i to może dawać poczucie spełniania. Dla mnie przyroda nie jest najważniejsza, ale mocno myślę o ludziach, o szacunku do drugiego człowieka, więc wszystkie działania, których celem jest dbanie o drugiego człowieka będą nadawać sens temu, co robię. Dlatego tak ważne jest świadome odkrycie swoich wartości i przełożenie ich na pracę” – wyjaśnia Elżbieta Krokosz.

Jak świadomie odkryć swoje wartości?

„Przede wszystkim trzeba wziąć odpowiedzialność za siebie. Często lubimy zastygnąć w jakiejś pozycji z obawą, że każdy ruch wybije nas z równowagi. Gdy bierzesz odpowiedzialność za swoje szczęście, to wiesz, że leży ono głębiej niż tylko w owocowych czwartkach. Branie odpowiedzialności za siebie wiąże się z poznaniem samego siebie i odkrywaniem tego, co jest głęboko w nas, a potem życie w zgodzie ze sobą, czyli swoimi wartościami” – wyjaśnia Elżbieta Krokosz.

W odkryciu swoich wartości pomocne będą następujące ćwiczenia:

Ćwiczenie 1

Poszukaj takiego moment w swoim życiu, w którym miałeś poczucie naprawdę dużego spełnienia, dużej radości. Taki moment mógł się zdarzyć w pracy, a może to było na studiach. Nic innego Cię nie obchodziło, tylko dokładnie to, co robisz. Chodzi o taki moment, w którym miałeś poczucie, że to jesteś prawdziwy ty.

Następnie zastanów się, co jest takiego w tej sytuacji, że jest dla ciebie tak ważna. Wymień co najmniej trzy rzeczy, które powodują, że właśnie ta sytuacja przeszła ci do głowy. Może to jest to, że pracujesz, robisz coś z ludźmi, z którymi łączy cię coś więcej - jakaś wspólna pasja? Spisz te wartości, które przyszły Ci do głowy.

Ćwiczenie 2

Kolejnym ćwiczeniem, które pomaga odkryć swoje wartości jest analiza swoich marzeń. Zrób listę 10 marzeń, zarówno tych zawodowych, jak i prywatnych. Następnie do każdego z tych marzeń zadajmy sobie cztery razy pogłębiające pytanie: „Dlaczego?”. Na koniec piątej odpowiedzi będzie jasne, dlaczego to marzenie jest dla nas ważne i jaką wartość w sobie niesie.

W jaki sposób wartości wiążą się z satysfakcją z pracy?

„Związek jest bardzo prosty – im bardziej to, co robisz pozwala ci żyć w zgodzie z twoimi wartościami, realizować je, tym więcej będziesz czerpać radości i spełnienia. Gdy ktoś mówi, że się wypalił, zwykle pierwszą myślą jest zmiana pracy. Kiedy jednak bliżej nad tym pracujemy, okazuje się, że zajęcie samo w sobie może sprawiać wiele radości, ale sposób realizacji jest w niezgodzie z wartościami i dlatego pojawia się frustracja” – podsumowuje Elżbieta Krokosz, autorka książki „Ty też to masz!”.

Mat. prasowe

O autorce:

Elżbieta Krokosz – Master Coach, Trener, ICF ACC. Od ponad dwudziestu lat profesjonalnie zajmuje się rozwojem ludzi. Mówca i autorka podcastów rozwojowych, prekursorka self coachingu.
Swoje doświadczenie zdobywała pracując i ucząc się w Polsce i zagranicą m.in. Irlandii, Austrii, USA, Belgii, Serbii, Chorwacji, Bułgarii, Rumuni, Łotwie, Hiszpanii.

Została pierwszym polskim Learning & Development Managerem w Irlandii, w największym irlandzkim banku, wdrażając strategię rozwoju ludzi dla 8500 pracowników.

Pracowała jako Talent Consultant w Wiedniu dla OMV Austria, budując programy rozwojowe dla globalnych talentów tej największej austriackiej firmy paliwowej.

Rozwijała ludzi w największych międzynarodowych organizacjach takich jak: Molson Coors, Avon, Procter & Gamble, Atos, Fortum, Mars, Wrigley , Play, BP Polska, Carlsberg Shared Services, Żywiec Zdrój, Hewlett Packard, UBS.

Jest partnerem merytorycznym studiów Executive MBA Business Trends przy Wyższej Szkole Bankowej we Wrocławiu oraz prowadzi w ramach tych studiów zajęcia z Przywództwa oraz Zarządzania Talentami.

Studiowała w USA na Lehigh University, w Belgii na Hasselt University i na Uniwersytecie Ekonomicznym we Wrocławiu. Została polską stypendystką elitarnego programu The Global Village for Future Leaders in Business & Industry w USA, organizowanego przez The Lee Iacocca Institute.
***
O Talent Development Institute

Talent Development Institute poprzez pracę z menedżerami i pracownikami od ponad 20 lat pomaga firmom budować kulturę organizacyjną pełną zaangażowania, pasji i poczucia sensu dla pracownika. Specjalizuje się w trzech obszarach: Leadership, Talent Management, Coaching/Mentoring. Dyrektor Zarządzającą Talent Development Institute, Master Coach, Leadership & Talent Management Trainer jest Elżbieta Krokosz.

Polecane wideo

150 cm w biodrach i 86 cm w każdym udzie. Modelka z obrzękiem tłuszczowym robi karierę dzięki swoim kształtom
150 cm w biodrach i 86 cm w każdym udzie. Modelka z obrzękiem tłuszczowym robi karierę dzięki swoim kształtom - zdjęcie 1
Komentarze (11)
Ocena: 4.64 / 5
gość (Ocena: 5) 23.09.2021 12:02
Korporacyjne pranie mózgu... sens tych porad jest taki: zamiast realizować swoje marzenia, po prostu zmień marzenia. Przecież nawet machanie łopatą może być marzeniem. No przecież! :P Szkodliwy artykuł. Wypalenie zawodowe jest wtedy, kiedy pieniądze przestają być wystarczającą motywacją do robienia tego, co się robi. Ale może być też sygnałem załamania nerwowego i depresji. Takich rzeczy się nie bagatelizuje.
zobacz odpowiedzi (1)
gość (Ocena: 5) 23.09.2021 08:14
Zdarza się, że pracuję po 11-15 h dziennie, codziennie, plus parę godzin w weekendy... jeśli nie, to jestem do tyłu z obowiązkami, i wszystko mi się dosłownie sypie. Do tego podwładni są niezadowoleni, że za mało się integrujemy (wyjścia do restauracji, na kręgle etc) - i nawet się z tym zgadzam, ale nie mam siły myśleć o czymś innym po pracy niż odpoczynek. A szef zdaje się nie zauważać katorżniczej pracy. Jesteśmy zawsze pomijani przy jakimkolwiek sukcesie firmy... tak jakby wkład naszego działu był żaden, a praca robiła się sama. Nie chodzi mi o przysłowiowe całowanie po stopach bo pracujemy (od tego jesteśmy ;)), ale ciągłe pomijanie w zasługach dla jakiegoś tam górnolotnie nazwanego sukcesu jest przykre. Mam dopiero 30 lat. Jestem ciekawa, jak wymieniona w artykule książka miałaby mi pomóc? Tym bardziej, że mnóstwo osób jest w sytuacji takiej jak moja. Tyle lat się kształciłam i pracowałam od podstawowych stanowisk (hostessa, kelnerka, sprzątaczka, magazynier, call center.), a teraz, kiedy powinnam być szczęśliwa bo pracuję w wyuczonym zawodzie, za dobrą kasę, na wysokim stanowisku, ilość obowiązków przytłacza. I to pomimo zatrudniania kolejnych osób do pomocy. Obstawiam, że za kilka lat pójdę pracować do sklepu spożywczego i będę szczęśliwsza niż jestem teraz.
odpowiedz
Lawenda (Ocena: 1) 22.09.2021 12:37
Ojeju, jakie to mądre i głębokie. Rób to, co sprawia ci przyjemność! No "no shit Sherlock"! Że też ja na to nie wpadłam! Może mi ktoś wytłumaczyć, jak ktoś pracujący na taśmie, przy maszynie, w okienku po 12h/dobę, ma się dobrze bawić? Serio, no słucham. Prawda jest paradoksalnie bardziej prozaiczna - pracujemy dla pieniędzy, a nie dlatego, że lubimy. Może ktoś tam lubi, ale nie ma sensu generalizować do mniejszości, stanowiącej jakieś 0,2% społeczeństwa, tylko do większości. A większość pracuje dla pieniędzy. Praca powinna być stabilna, satysfakcjonująca finansowo i z przyjazną atmosferą. Tyle. A powyższe pierdolamento ma na celu tylko jedno - opchnąć książkę tej pani. Audycja zawierała lokowanie produktu. I może owszem - niektórzy potrzebują bodźca do zmian. Ale nie ma co się oszukiwać, że każda osoba może nagle wstać i znaleźć pracę marzeń, którą pokocha i oszaleje na jej punkcie. Co za bzdura. Choćby dlatego, że 99% z nas nie ma kwalifikacji, żeby taką pracę marzeń dostać. Nie ma sensu się oszukiwać. I myślę, że właśnie takie oszukiwanie się, że "przecież można, każdy może, ty też! ty też to masz!" prowadzi do powszechnej frustracji. Prawda jest taka, że mało kto może. Przez brak odpowiednich kwalifikacji, predyspozycji, dyspozycyjności, czasu, czy choćby przez zobowiązania - wymagające stabilności, np. kredyt czy dzieci na utrzymaniu. Poza tym gorąco polecam wpisanie w google frazy: "coaching to ściema", i poczytanie, jak ludzie tłumaczą słuchaczom, jak zarobić grubą kasę, zarabiając grubą kasę na naiwności tychże słuchaczy.
zobacz odpowiedzi (1)
gość (Ocena: 5) 22.09.2021 07:52
Pracuję w budżetówkach w dużych miastach od wielu lat w przeróżnych instytucjach i mogę powiedzieć tylko jedno- jest ciężki kawałek chleba, gdzie jest baaardzo dużo pracy, mało pracowników, kiedy odchodzi pracownik na emeryturę to nikt nie wchodzi na jego miejsce, dziwne zadania do wykonania 'z góry' przez które terminy normalnej pracy lecą na łeb na szyję... Niekompetentni kierownicy itd. Wypaliłam się wieloktornie przed 30 rokiem życia. Na szczęście niedługo kończę tą mękę. Nie polecam..
zobacz odpowiedzi (5)

Polecane dla Ciebie