Pokolenie „gniazdowników”. Ogromny procent młodych Polaków wciąż mieszka z rodzicami

Nie spieszy im się, aby wyfrunąć z gniazda.
Pokolenie „gniazdowników”. Ogromny procent młodych Polaków wciąż mieszka z rodzicami
Fot. Pexels.com
18.02.2021

Gniazdownik to określenie gatunków zwierząt, których młode po wykluciu nie są zdolne do samodzielnego życia i wymagają opieki rodziców, w związku z czym dłuższy czas spędzają w gnieździe. Tak przynajmniej brzmi pierwotna definicja tego słowa. Z socjologicznego punktu widzenia gniazdownicy stanowią duży odsetek polskiej populacji. 

Zobacz również: Masz tyle lat i nadal mieszkasz z rodzicami? To nie wróży zbyt dobrze

Kim zatem jest gniazdownik? To osoba w wieku od 25 do 34 lat, która nie ma własnej rodziny (bez żony, męża i dzieci). W dalszym ciągu mieszka z rodzicami. Gniazdownika najłatwiej spotkać w północno-wschodnich rejonach Polski. Tak gniazdownika określa raport GUS na temat dorosłych Polaków, którzy wciąż nie opuścili domu rodzinnego. 

Gniazdownicy. Jaki procent dorosłych Polaków mieszka z rodzicami?

Fot. Pexels.com 

Gniazdownicy. Jaki procent dorosłych Polaków mieszka z rodzicami?

Jak podaje GUS, w roku 2018 aż 2 mln Polaków w przedziale wiekowym 25-34 lata mieszkało z rodzicami. To 36 proc. całego społeczeństwa. Ale jeśli spojrzeć na młodszych badanych w tej grupie odsetek rośnie jeszcze bardziej. 25-latkowie stanowią ponad 60 proc. wszystkich gniazdowników w porównaniu do 21 proc. 34-latków.  

Z raportu GUS wynika też, że to mężczyźni częściej niż kobiety mają tendencję do późniejszego opuszczania gniazda. Dane za rok 2018 podają, że gniazdownicy stanowią 43 proc. mężczyzn w grupie wiekowej 25-34 lata. W tym samym przedziale odsetek kobiet wyniósł 28 proc. 

Główny Urząd Statystyczny wymienił też rejony Polski, w których gniazdownicy występują najczęściej. Prym wiodą województwa warmińsko-mazurskie oraz świętokrzyskie. Na tych obszarach odsetek osób w wieku 25-34 lata, którzy mieszkają z rodzicami wynosi ponad 40 proc. Najmniej, bo poniżej 33 proc. ten wskaźnik wyniósł w województwach mazowieckim i pomorskim. 

Pozostaje więc pytanie – dlaczego dorośli Polacy nie usamodzielniają się, nie wyprowadzają na swoje i nie zakładają własnych rodzin? Z raportu GUS wynika, że to dość złożona kwestia. Jedną z przyczyn może być gorsza sytuacja finansowa gniazdowników w porównaniu z ich rówieśnikami. Z drugiej strony wielu badanych nie opuszcza domu rodzinnego aby opiekować się rodzicami. 

Ze względu na zwiększającą się potrzebę zapewnienia opieki nad starszymi rodzicami opuszczenie domu rodzinnego staje się coraz trudniejsze, im starszy jest gniazdownik 

- czytamy w raporcie. 

Zobacz również: Zbadali dorosłe dzieci mieszkające z rodzicami. Wnioski są alarmujące

Polecane wideo

Nowe zdjęcia z domu Lewandowskich: minimalistyczna łazienka, przytulny salon, designerskie dodatki
Nowe zdjęcia z domu Lewandowskich: minimalistyczna łazienka, przytulny salon, designerskie dodatki - zdjęcie 1
Komentarze (79)
Ocena: 4.95 / 5
gość (Ocena: 5) 24.02.2021 22:32
Spieszy sie, ale sporo ludzi ktorzy zyja jeszcze w pojedynke po prostu nie stac na wyprowadzke. Zarabiajac srednio 2500-2600zl wynajmij chociaz kawalerke, jeszcze zalezy gdzie ale w mniejszym miescie jak moje to jest ok. 1500zl. Zostaje 1000zl na jedzenie, a gdzie tu jakies paliwo, kosmetyczki, ciuchy, silownia, oszczednosci?? Powyliczane co do zlotowki :(
odpowiedz
(Ocena: 5) 23.02.2021 17:48
Mam 31 lat. Niezalezna od rodzicow jestem w 100% od 8 lat. Wolnosc i niezaleznosc jest dla mnie wazniejsza,niz wygodne zycie. Przez pierwsze lata bylo ciezko,ale dalam rade
zobacz odpowiedzi (1)
gość (Ocena: 5) 23.02.2021 11:15
Ja gdybym nie wyjechała za granicę i nie odłożyła znacznej sumki pieniędzy na kupno mieszkania, to też bym była ,,gniazdownikiem,,.
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 23.02.2021 05:35
Mieszkam w dużym mieście. Moja mama 35 lat temu dostała mieszkanie ze spółdzielni (trzeba było się wpisać na listę i czekac), obecnie jest już jej własnością, moi teściowie mieszkają w mieszkaniu zakładowym i czekają na wykup, sami z mężem odkupilismy byłe mieszkanie zakładowe za ułamek ceny. . Dzięki temu że kupiliśmy mieszkanie tak tanio to będziemy je sprzedawać z pięciokrotnym zyskiem i marzenie o domu będzie dla nas możliwe do zrealizowania. Moi znajomi którzy żyją na wysokim poziomie otrzymali mieszkania w spadku po babciach. Dzięki temu nie muszą już harować całe życie na spłatę kredytu hipotecznego lub wbijać zęby w ścianę żeby jak najwiecej oszczędzić na własne M. Nie każdy gniazdownik jest nieudacznikiem i nie każdy „samodzielny” jest taki zaradny.
zobacz odpowiedzi (1)
gość (Ocena: 5) 22.02.2021 14:18
Od początku. Mam 30 lat i jestem gniazdownikiem. Nie chciałem wynajmować mieszkania bo nie mam ochoty płacić komuś obcemu za cudze mieszkanie. W wieku 24 lat poszedłem do pracy po studiach i każde pieniądze odkładałem na siebie. W 6 lat odłożyłem 100 tysięcy. Na wkład własny do kredytu i wykończenie mieszkania. Dalej czekam na mieszkanie i dalej brakuje mi kasy by wszystko wykończyć od wejścia. Zawdzięczam to tylko dlatego, że rodzice mnie utrzymywali do tej pory. Nie ma co się dziwić że niektórzy się nie wyprowadzają. Jak? Ceny mieszkań ciągle do góry. Ja miałem o tyle fart że znalazłem super pracę za względnie wysoką stawkę jak na Podlasie. A co mają powiedzieć ci co pracują za najniższą krajową? Kiedy metr mieszkania to trzykrotna wypłata? Bezsensowny artykuł. Nie te czasy że mieszkanie kosztowało kilka wypłat.
zobacz odpowiedzi (2)

Polecane dla Ciebie