Na co Polacy tak naprawdę wydają 500+? Wyniki badań są zaskakujące

Okazuje się, że wcale nie na edukację swoich pociech.
Na co Polacy tak naprawdę wydają 500+? Wyniki badań są zaskakujące
fot. iStock (muzzyco)
19.05.2020

Mijają już cztery lata od stworzenia rządowego programu 500+, który miał przede wszystkim służyć poprawie warunków życia dzieci oraz wesprzeć ich edukację. Tymczasem okazuje się, że w tej sferze wydatki wzrosły zaledwie o 3,4%. Rodzice nie wydają pieniędzy również na książki dla swoich pociech. Dlaczego?

Zobacz również: Rząd zapowiada program 1000+. Pieniądze mają otrzymać miliony Polaków

Rodzina woli przeznaczyć to dodatkowe świadczenie na... zakup sprzętu do domu albo remont. Choć wysokość kieszonkowych przyznawanych dzieciom nieco wzrosła, to jednak inwestycja w ich rozwój jest na tym polu niewielka. Uniwersytet Ekonomiczny we Wrocławiu postanowił przyjrzeć się bliżej tym wydatkom. Co znalazło się na liście?

Świadczenie 500 plus: na co Polacy wydają pieniądze?

Profesor Uniwersytetu Ekonomicznego we Wrocławiu Marek Kośny, dokonał analizy wydatków Polaków korzystających z programu 500+. Porównał opłaty z roku 2016 i 2015, kiedy program jeszcze nie obowiązywał. Po podsumowaniu wyników, podzielił koszty na kategorie. Wyróżnił te, w których wydatki wzrosły najwięcej i wskazał o ile procent. Co się okazało?

  • Sprzęt domowy - 89,2%

  • Zakup mieszkania lub remont domu - 84,3%

  • Kupno środka transportu - 61,9%

  • Sprzęt do telekomunikacji - 56,9%

  • Turystyka zorganizowana - 40,7%

  • Bieżące naprawy - 30,4%

  • Wyposażenie mieszkania - 28,5%

  • Odzież - 26,8%

  • Sprzęt rekreacyjny - 24,1%

  • Zakwaterowanie w hotelach - 21,9%

  • Alkohol - 18,9%

Ten ostatni wzrósł na równym poziomie co zakup dziecięcych ubrań. Przy tym wszystkim koszty związane z edukacją dzieci w przedszkolach podniosły się zaledwie o 4,2%, a w szkołach gimnazjalnych i ponadgimnazjalnych 3,4%. Nakłady ze sprzedaży książek dla dzieci spadły z kolei o 13%, ale za to zwiększyła się wysokość kieszonkowego dla naszych pociech. 

rodzina

Okazuje się, że co szósta rodzina korzysta z tych środków, aby opłacić bieżące rachunki, jak podaje badanie BIG InfoMonitor. Beneficjenci przyznali również, że stać ich na wakacyjny wyjazd, mogą kupować towary lepszej jakości, a także odkładać pieniądze, czego wcześniej nie robili.

Co dziesiąty rodzic przyznał, że dzięki tej pomocy udało mu się spłacić kredyt, pożyczkę lub wreszcie oddać zaległe pieniądze rodzinie czy znajomym.

Zanikł jednak efekt, jaki obserwowaliśmy w pierwszym roku obowiązywania programu 500 plus, gdy w Rejestrze Dłużników BIG InfoMonitor oraz w BIK ubywało osób z problemami w spłacie bieżących rachunków czy rat kredytowych na kwoty do 1000-2000 zł

- zauważa Prezes BIG InfoMonitor, Sławomir Grzelczak, jak donosi businessinsider.com.pl.

Czy uważacie, że wsparcie rodzin w takiej formie jest słuszne?

Zobacz również: Jak zarządzać własnym budżetem w czasie epidemii? Nie ma osoby, której ten temat nie dotyczy

Źródło: ofeminin.pl

Polecane wideo

„Zbyt urocza, żeby pracować”. Straciła posadę tylko z powodu wyglądu
„Zbyt urocza, żeby pracować”. Straciła posadę tylko z powodu wyglądu - zdjęcie 1

Komentarze (25)

Ocena: 5 / 5
gość (Ocena: 5) 20.05.2020 23:22
Nie, nie, nie i jeszcze raz nie dla płacenia alimentów na cudze dzieci bo jak inaczej określić program 500+?
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 20.05.2020 23:11
Bo zamiast 500+ powinny być ulgi podatkowe. Sama korzystam z tego programu i strasznie mnie wkurza to że zabierają mi kupę pieniędzy w podatkach a później dają jakieś ochłapy i jeszcze mam się cieszyć bo dostałam 500+. No bez jaj
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 20.05.2020 16:10
Program 500+ byłby ok gdyby był lepiej przemyślany. Pieniądze powinny otrzymywać rodziny gdzie chociaż jedno z rodziców pracuje, wyjątki: samotni rodzice, ludzie chorzy. A jeszcze lepiej gdyby były bony zamiast pieniędzy. Wiadomo, są rodzice którzy rzeczywiście przeznaczają tę kasę na dzieci ale niestety wiele jest takich, którzy sobie z tego żyją zamiast pracować. Bardzo dobrze znam zwłaszcza taka jedną rodzinkę - młode małżeńtwo w wieku 35-40 lat, 6 dzieci. Żadne z nich nie pracuje, żyją sobie z 500+ oraz mają jeszcze coś z opieki dodatkowo. Rozumiem, że ta kobieta musi zająć się domem, dziećmi ale żeby taki zdrowy mężczyzna nie poszedł do pracy chociażby za minimalną pensję? Wstyd. A w dodatku ubi sobie piwko wypić i pali papierosy a dzieciom wydziela. Jeszcze szczyci się tym, że wiedział jak się ustawić i nie musi pracować. Szlag mnie trafia, że takie nieroby żyją za cudze pieniądze i jeszcze dostaną wszystko z opieki podczas gdy inny człowiek ciężko pracuje i płaci podatki.
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 20.05.2020 15:07
Smutne to wszystko dla ttego w tym kraju nie opłaca się pracować.
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 20.05.2020 10:51
Fryzjer, kosmetyczka, ciuchy obserwując sąsiadkę która mając 27 lat nie przepracowała ani jednego dnia i żyje z 500+ i z alimentów na dzieci, każde dziecko z innym. Mówi po co mam iść do pracy jak nikt mi nie da 2500zl a tyle dostaje na dzieci... A ty człowieku płać podatki na takie MADKI!
odpowiedz

Polecane dla Ciebie