5 słów, których lepiej nie używać w czasie rozmowy o pracę

W ten sposób raczej nie dostaniesz wymarzonej posady.
5 słów, których lepiej nie używać w czasie rozmowy o pracę
Fot. Unsplash
03.03.2020

Z jednej strony słyszymy, że nie warto za bardzo się spinać. Warto zachowywać się profesjonalnie, ale też jak najbardziej swobodnie. W czasie rozmowy o pracę mamy zaprezentować się jako kompetentny, ale jednak człowiek, a nie bezduszna maszyna. W końcu liczy się nie tylko doświadczenie, wiedza i dyplomy - osobowość jest równie istotna.

Zobacz również: „Mam 35 lat i puste CV”. Alicja zaczyna późno, ale chce zrobić karierę

Nie oznacza to jednak, że do spotkania rekrutacyjnego nie warto się przygotować. W końcu to kilkanaście minut, od których może zależeć całe nasze dalsze życie. Warto dowiedzieć się więcej na temat firmy, przemyśleć swoje oczekiwania, a także… poznać psychologiczne sztuczki - zachęca dailymail.co.uk.

Serwis cytuje eksperta, który zawodowo zajmuje się poszukiwaniem idealnych kandydatów do pracy. Ten nie ma wątpliwości, że w tej wyjątkowej sytuacji nie warto mówić wszystkiego, co nam ślina na język przyniesie.

Mało tego - należy unikać słów, które wydają się bardzo profesjonalne i całkowicie niepozorne. I właśnie w tym problem. Są nadużywane przez kandydatów i tak naprawdę niewiele znaczą. Lepiej wykreśl je ze swojego słownika, przynajmniej na czas rozmowy kwalifikacyjnej.

#1 „Oczywiście”

Zdaniem eksperta w tym momencie nic nie powinno być dla nas oczywiste. Spotykamy się pierwszy raz, więc dopiero musimy się poznać. Zakładanie z góry, że rozmówca doskonale nas rozumie i na pewno się z nami zgadza - może być odebrane jako bezczelność. To jedno z tych irytujących słów, które dla rekrutera niewiele znaczą.

#2 „My”

Mamy skłonność do mówienia w liczbie mnogiej, kiedy opowiadamy o doświadczeniu zawodowym. W ten sposób chcemy podkreślić umiejętność pracy zespołowej, a także swoją skromność. Ekspert sugeruje, by jednak mówić za siebie, a nie grupę osób. Powiedz mu, czym ty się zajmowałaś, a nie twoi koledzy z firmy.

Zobacz również: Oto idealne CV. Rekruterzy gwarantują, że dzięki niemu dostaniesz pracę

#3 „Pracoholik”

Niektórym z nas wydaje się, że to pozytywna cecha, choć oficjalnie żadne uzależnienie nie jest dla nas dobre. Chcemy pokazać się jako osoba chętna do pracy, zmotywowana i gotowa na największe poświęcenie. W efekcie brzmimy jednak dość upiornie, bo każdy z nas powinien mieć także życie prywatne i czas wolny. Dopiero wtedy jesteśmy najbardziej efektywni.

#4 „Wyzwanie”

W czasie jednej rozmowy kandydat jest w stanie wcisnąć to słowo w co drugie zdanie - przekonuje rekruter. Teoretycznie brzmi bardzo ambitnie, ale kojarzy się raczej z tanim chwytem. Lepiej nie mów, że marzysz o tej pracy, bo kochasz wyzwania - nikt ci w to nie uwierzy. W tym przypadku liczą się konkrety, a nie retoryczne sztuczki.

#5 „Zmiana”

Kolejne słowo, które niby dobrze się kojarzy, ale w gruncie rzeczy nie ma żadnego znaczenia. Bo co mówi o tobie wyznanie, że chcesz zdobyć te pracę, bo marzysz o zmianie? To, jak mawia klasyk, oczywista oczywistość. Twoje rzeczywiste motywacje powinny wynikać z treści, a nie formy rozmowy.

Niestety, choć na liście znalazły się konkretne przykłady, to wielu z nas trudno będzie się ich pozbyć. Używamy ich bez zastanowienia, wierząc że w ten sposób brzmimy profesjonalnie. To klisze powtarzane przy każdej tego typu okazji.

I choćby dlatego tak bardzo irytują.

Zobacz również: Najbardziej podchwytliwe pytania z rozmów kwalifikacyjnych. Znamy odpowiedzi

Polecane wideo

Zbyt piękna, żeby pracować. Z powodu urody podobno nikt nie chce jej zatrudnić
Zbyt piękna, żeby pracować. Z powodu urody podobno nikt nie chce jej zatrudnić - zdjęcie 1

Komentarze

Ocena: 5 / 5

Polecane dla Ciebie