Kasjer bogatszy od nauczyciela. Ile zarabia się w dyskontach?

Znamy aktualne stawki.
Kasjer bogatszy od nauczyciela. Ile zarabia się w dyskontach?
Fot. Unsplash
22.02.2020

Jeszcze do niedawna pracę w handlu trudno było nazwać spełnieniem marzeń. Zawód ten wydawał się mało prestiżowy, a na pewno słabo płatny. Te czasy już jednak bezpowrotnie minęły i mamy na to twarde dowody. Największe sieci sklepów coraz bardziej doceniają swoich pracowników.

Zobacz również: Tyle zarobisz w pierwszej pracy. Ujawniono stawki dla kilkunastu popularnych zawodów

Zmiana widoczna jest gołym okiem, bo średnie zarobki przewyższają nawet pensję nauczyciela. Kasjerzy mogą liczyć także na prywatną opiekę zdrowotną, karnet na siłownię, dodatkowy urlop regeneracyjny, wyprawkę dla dziecka czy paczki świąteczne. To nadal ciężki kawałek chleba, ale coraz lepiej wynagradzany.

Wszystkie obecne na polskim rynku dyskonty wprowadziły w ostatnim czasie podwyżki.

Ile może zarobić pracownik sklepu? Wszystko zależy od sieci, w której będziemy zatrudnieni oraz stażu - informuje businessinsider.com.pl.

Zarobki w Biedronce

Początkujący sprzedawca może liczyć na miesięczne wynagrodzenie w kwocie od 3050 do 3400 zł brutto. Po trzech latach pracy stawka wzrasta do 3200-3650 zł brutto.

Zarobki w Kauflandzie

Sieć wszystkim swoim pracownikom oferuje te same warunki. Minimalna pensja wynosi 3200 zł, a maksymalna - 3900 zł brutto. A od marca 2020 roku - 3400-4150 zł brutto.

Zarobki w Lidlu

W tym sklepie zarobimy zdecydowanie najwięcej, a stawka uzależniona jest od stażu pracy. Wynagrodzenie na start to 3400-4150 zł brutto. Po roku pracy 3500-4350 zł brutto, a po dwóch latach - 3700-4600 zł brutto.

Zobacz również: Chcesz dostać podwyżkę? Nigdy NIE mów szefowi tych rzeczy

Warto zaznaczyć, że w stawkach opublikowanych na łamach „Business Insider” wliczona jest premia za obecność. Zwolnienie lekarskie obniża pensję w danym miesiącu.

Pracownicy mogą liczyć także na bonusy. Biedronka oferuje m.in. badania profilaktyczne, kartę na siłownię, wyprawkę dla noworodka i ucznia, paczki świąteczne, kolonie dla dzieci. Sprzedawcy zatrudnieni w Kauflandzie mają zapewnione pakiety prywatnej opieki zdrowotnej, bony świąteczne, ubezpieczenie na życie, kartę sportową. Lidl oferuje mniej więcej to samo + dofinansowanie kursów języków obcych.

Po kilku latach pracy przysługuje prawo do pełnopłatnego urlopu regeneracyjnego.

Chyba nie wygląda to najgorzej?

Zobacz również: Polacy już nie narzekają na zarobki. Taka pensja wystarcza nam do szczęścia

Zbyt piękna, żeby pracować. Z powodu urody podobno nikt nie chce jej zatrudnić
Zbyt piękna, żeby pracować. Z powodu urody podobno nikt nie chce jej zatrudnić - zdjęcie 1

Polecane wideo

Komentarze (9)

Ocena: 5 / 5
gość (Ocena: 5) 23.02.2020 20:27
To co Poznań taki zacofany, jak twierdzisz prawie wszędzie są kasy samoobsługowe a w Poznaniu tylko jedna.
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 22.02.2020 11:59
No wiec to wyglada tak ze x lat zdobywasz wyksztalcenie zasuwasz ile wlezie studia .. a potem dostajesz mniejsza wyplate niz na kasie, i to jest troche słabe . Nie ujmuje niczego pracy w handlu bo powinni zarabiac tyle ile zarabiaja zeby godnie zyc, ale tym samym ktos kto ma wyksztalcenie i zasuwa na nie x lat bo takie sa wymogi powinien rowniez adekwatnie do tego zarabiac. To ze za chwile wszystko bedzie samoobslugowe to juz inna kwestia
zobacz odpowiedzi (1)
gość (Ocena: 5) 22.02.2020 11:16
To mało patrząc na to ile trzeba się użerać z niekultularnymi klientami.. Wolę być nauczycielka za mniej kasy
zobacz odpowiedzi (3)
gość (Ocena: 5) 22.02.2020 11:06
juz prawie we szystkich sklepach są kasy samoobsługowe wiec coraz mniej kasjerów będzie potrzeba aż w końcu zawód zniknie zupełnie, w Poznaniu już jest pierwszy sklep bezobsługowy czynny 24h
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 22.02.2020 09:07
dajcie spokój. W handlu za kilka lat będzie pełna automatyzacja i ludzie nie będą potrzebni.
odpowiedz

Polecane dla Ciebie