7 typów klientek, przez które fryzjerki myślą o zmianie zawodu

To z ich powodu czują się wypalone.
7 typów klientek, przez które fryzjerki myślą o zmianie zawodu
Fot. Unsplash
08.02.2020

Dobry fryzjer nie może być jedynie rzemieślnikiem, ale przede wszystkim pasjonatem. Zawód ten wymaga ogromnej kreatywności, samozaparcia, cierpliwości i talentu. Najlepsi specjaliści potrafią zdobyć serce klienta, a ten umie się później odwdzięczyć. Przynajmniej teoretycznie, bo historia Pauliny udowadnia, że różnie z tym bywa.

Zobacz również: LIST: „Odmówiłam ciężarnej klientce koloryzacji. Oczerniła mnie w Internecie”

Praca była spełnieniem jej marzeń i sposobem na życie, ale bardzo szybko pojawiły się zalążki wypalenia. Nie wynika to wcale ze zmiany zainteresowań. Rzeczywistość przerosła jednak jej oczekiwania - wcale nie na lepsze. Po kilku latach młoda kobieta coraz częściej myśli o odłożeniu nożyczek i spróbowania sił w zupełnie innej branży.

Wszystko przez niektóre klientki, z którymi coraz trudniej jej się dogadać.

#1 Spóźnialskie

W naszym zawodzie największą wartością jest czas. Musimy zaplanować wszystko w taki sposób, aby profesjonalnie obsłużyć klientów, ale nie siedzieć też bezczynnie. Niestety, prawdziwą plagą jest nieodwoływanie wizyt lub przychodzenie po czasie. To dezorganizuje pracę i sprawia, że osoby punktualne też na tym cierpią. A pretensje mają do nas.

#2 Oczekujące cudów

Przychodzą ze zdjęciami i chcą mieć dokładnie to samo na głowie. Nie rozumieją, że każde włosy są inne, a możliwości ograniczone. Kruczoczarna dziewczyna z cienkimi kosmykami nie przemieni się za chwilę w platynową blondynkę z burzą loków. Choćbym chciała, to nie jestem w stanie tego zrobić. Później słyszę, że widocznie jestem beznadziejna.

#3 Naburmuszone

Zależy mi na tym, by w czasie wizyty panowała miła atmosfera. Lubię rozmawiać z klientkami, ale kiedy druga strona sobie tego nie życzy - potrafię też milczeć. Oczekiwałabym jednak, żeby osoba siedząca na fotelu miała jeśli nie zadowoloną, to przynajmniej neutralną minę. Zamiast tego na fotelu siadają posępne postaci wkurzone na cały świat. A przede wszystkim na mnie.

#4 Wiecznie niezadowolone

Choćbym się dwoiła i troiła, to finalny efekt nigdy nie będzie im się do końca podobał. Śmiem twierdzić, że nie wynika to z braku moich umiejętności. Niektóre klientki przychodzą już z takim nastawieniem. To marudne perfekcjonistki, których nie da się zadowolić. Nawet gdyby obsługiwał je mistrz świata we fryzjerstwie. Własne kompleksy i frustracje wylewają później na mnie.

Zobacz również: Karol jest fryzjerem. Wymienił 6 fryzur, które zawsze odradza swoim klientkom

#5 Recenzentki

Najgorszy typ, z którym coraz trudniej walczyć. W czasie wizyty siedzą jak myszy pod miotłą, przytakują, są niby zachwycone, ale tylko wrócą do domu i nagle nastawienie się zmienia. Wchodzą na Facebooka lub Google, by dać upust swojej nieuzasadnionej złości. Najczęściej wystawiają 1 na 5 gwiazdek i podsumowują wizytę jednym krytycznym zdaniem. To nie jest konstruktywna krytyka.

#6 Skąpe

W danym mieście stawki są mniej więcej podobne, dlatego jeśli byłaś u jednego fryzjera, to będziesz wiedziała, czego należy oczekiwać u innego. Ja staram się ustalać zakres cenowy już na etapie rezerwacji, ale to i tak na nic. Niektóre panie dla sportu próbują się targować, twierdzą że gdzie indziej płacą znacznie mniej, domagają się zniżek, a o napiwku to już w ogóle można zapomnieć. Najchętniej przychodziłyby za darmo.

#7 Wszystkowiedzące

Nie mają żadnych racjonalnych powodów, aby podważać moje kompetencje, ale i tak to robią. „Ja bym to zrobiła inaczej” - ulubione zdanie wszystkich fryzjerek. Aż chciałoby się odpowiedzieć: no to zamieńmy się miejscami i pokaż, jaka z ciebie ekspertka. Różnica polega na tym, że im się tylko wydaje, że coś wiedzą, a ja siedzę w tej branży od lat. I naprawdę robię wszystko według najwyższych standardów

- wymienia Paulina, która przez takie sytuacje coraz częściej myśli o porzuceniu zawodu. I jak zaznacza - z roku na rok jest to coraz bardziej prawdopodobne. Też masz to na sumieniu?

Zobacz również: LIST: „Odmawiam, gdy klientki proszą o balejaż lub ombre. Nie chcę przykładać do tego ręki”

Z salonu musiały wyjść w kapturze. Tak oszpecił je fryzjer
Z salonu musiały wyjść w kapturze. Tak oszpecił je fryzjer - zdjęcie 1

Polecane wideo

Komentarze (12)

Ocena: 5 / 5
gość (Ocena: 5) 09.02.2020 19:46
Dlatego z fryzjerki przeszlam na tiry i nie musze sluchac wiecznie naburmuszacych I zakompleksionych babsztyli ktore mysla ze sa piekne i bogate i lepsze od fryzjerki statusem.
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 09.02.2020 12:28
W branży beauty to niestety standard, a w dobie internetu można też niezasłużenie krzywdzić inne osoby, często nawet używając imienia. Mam 10 lat doświadczenia w zawodzie i też szczerze zmieniłabym go na inny ale niestety nie jest łatwo.
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 09.02.2020 08:00
Ja już przestałam dawać napiwki ludziom, którzy na to nie zasługują, w szczególności kelnerom. Każdy dostaje wpłatę, a napiwek ma być czymś extra jeśli podobała mi się obsługa. Niestety kelnerzy w dużej mierze to zwykli podawacze jedzenia bez zadnej wiedzy o menu. Fryzjerzy to trochę inna bajka, ale tutaj jeśli place za usługę 300 zł i mam ja dobrze wykonana to chyba tak ma być i o jest obowiązek fryzjera, żeby to dobrze zrobić. Więc nie wiem za co napiwek.
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 08.02.2020 22:55
Totalnie przez przypadek weszłam do salonu fryzjerskiego i trafiłam na mega zdolną dziewczynę. Zawsze dokładnie omawia co będziemy robić, dlaczego tak, a nie inaczej. Potrafi racjonalnie wytłumaczyć, dlaczego dany rodzaj cięcia lub fryzury nie będzie mi pasować, umie też doradzić. Zawsze wychodzę w 200% zadowolona. Jako klientka wychodzę z założenia, że fryzjer jednak zna się bardziej niż ja na swojej pracy, dlatego nie oczekuję niemożliwego.
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 08.02.2020 18:36
W zawodzie jestem od 10 lat, swój salon prowadzę 3 lata i zgadzam się z Panią w 100 %. Dodam jeszcze jedno mianowicie niektóre klientki specjalnie udają że są źle ostrzyżone żeby nie zapłacić za wykonaną usługę. W ciągu tych 3 lat miałam może ze 4 takie przypadki jednak ma szczęście mam rzeszę stałych i zadowolonych klientek które przywracają mi wiarę że jednak coś potrafię. Życzę powodzenia Pani Paulino !
odpowiedz

Polecane dla Ciebie