Cała prawda o pracy w korporacji

Jeśli jesteś fanką serialu „Suits” albo „Ally McBeal” i marzy Ci się praca w dużej firmie, przeczytaj ten artykuł, by sprawdzić, czy masz szansę zagrzać w korporacji miejsce na dłużej.
Cała prawda o pracy w korporacji
Fot. Unsplash
31.05.2019

Pamiętasz ten moment, gdy Ana Steele pierwszy raz wchodzi do Grey House? „To olbrzymi, dwudziestopiętrowy biurowiec, cały ze szkła i stali, funkcjonalna fantazja architekta”. Winda zawozi ją na dwudzieste piętro. „Drzwi rozsuwają się i widzę następny duży hol – ponownie szkło, stal i biały piaskowiec. Staję przed kolejnym biurkiem z piaskowca i kolejną młodą blondynką odzianą nienagannie w czerń oraz biel i powstającą na mój widok”.

Zobacz także: Tak się żyje za 500 zł miesięcznie. Patrycja przeanalizowała swój skromny budżet

Tak mniej więcej można opisać wejście do wielu korporacji: imponująca przestrzeń, luksusowy wystrój, pracownicy, których obowiązuje dress code i biznesowa etykieta. Za tym wszystkim stoją niemałe pieniądze. Mówiąc o korporacji, zwykle ma się na myśli dużą, nierzadko międzynarodową firmę zatrudniającą dziesiątki, setki, a czasem nawet tysiące pracowników. Ma ona określoną strukturę, na którą składają się różne działy (centrum obsługi klienta, księgowość, administracja, dział IT, marketing, HR – zasoby ludzkie, dział sprzedaży, kadra zarządzająca itp.).

Jestem na TAK

Dla niejednej osoby praca w korporacji to spełnienie marzeń: konkretne zadania, jasna ścieżka kariery, a przede wszystkim dobre pieniądze i atrakcyjny pakiet socjalny. Pracownik korporacji może liczyć na benefity pod postacią m.in. karnetów na siłownię, pakietów medycznych, służbowego telefonu i samochodu. Google swoim pracownikom zapewnia darmowe lody, a Nestlé – darmowe szczepionki przeciwko grypie. Na najlepszych czekają premie.

Wiele osób twierdzi, że praca w korporacji to prestiż. I że jest niezbędnym przystankiem na drodze do kariery zawodowej. Anita, lat 32, od czterech jest pracowniczką korporacji, zatrudnioną w dziale HR. Praca jej się podoba głównie ze względu na warunki finansowe. „Zarabiam dobre pieniądze, mam pełną opiekę medyczną, a za każdą nadgodzinę otrzymuję wynagrodzenie. Moje koleżanki pracują w tzw. firmach rodzinnych i siedzą tam do 18–19, nie mając z tego nic poza wdzięcznością spłukanego szefa”.

Praca w korporacji jest dla ciebie, jeśli:

  • Za swoją pracę oczekujesz konkretnego, dobrego wynagrodzenia i atrakcyjnego pakietu socjalnego.
  • Chcesz mieć korzystną umowę, a nie pracę „na ładne oczy” i wypłatę pod stołem.
  • Odpowiada ci dress code.
  • Dobrze ci się pracuje w dużej grupie.
  • Lubisz mieć jasno sprecyzowane zadania do wykonania.
  • Umiesz pracować pod presją czasu.
  • Jesteś w stanie poświęcić część życia prywatnego dla dobra firmy.

Jestem na NIE

Dlaczego więc pracowników dużych firm nazywa się „korposzczurami”? Czemu tak wielu ludzi „rzuca wszystko i wyjeżdża w Bieszczady”? Nie da się ukryć, że praca w dużej firmie jest bardzo absorbująca i bywa wycieńczająca – zarówno fizycznie, jak i psychicznie. Niektóre korporacje są kalką firm, które oglądasz w telewizji: zabójcze tempo pracy, mobbing, psychopatyczni kierownicy, przenoszenie pracy do domu, nieustanna presja, wyścig szczurów, kopanie pod sobą dołków, donosicielstwo i wazeliniarstwo.

Zobacz także: Zbyt piękna, żeby pracować. Z powodu urody podobno nikt nie chce jej zatrudnić

Do tego nierzadko dochodzi praca w przestrzeni typu open space, którą krytykuje wiele osób. Badania wykazały, że w takich pomieszczeniach wyraźnie spada efektywność pracowników. Wyliczono również, że komfort pracy w takim miejscu jest o ok. 30 proc. niższy w porównaniu do systemu gabinetowego. Główni winowajcy to brak prywatności i trudności w osiągnięciu koncentracji.

Ale dla niektórych problemem mogą być pozorne drobiazgi, które wiążą się z pracą w korporacji. Dla Roberta miała być to praca marzeń, a okazała się… koszmarem. „Codziennie w gajerze, taki był wymógł i nie było przebacz nawet podczas upałów. Tłumaczono, że przecież jest klimatyzacja. Poza tym ten przeklęty język: nikt nie mówił normalnie, tylko bez przerwy używał angielskich zwrotów. Sam po paru miesiącach nawet w domu zacząłem używać takich słów jak task, content, fokusować, call, fakap. Nie poznawałem samego siebie!”.

Dla Roberta ograniczenie wolności i konieczność wpasowania się w korporacyjne tryby okazały się nie do zaakceptowania. „Chyba mam zbyt prostolinijną osobowość” – mówi.

Praca w korporacji nie jest dla ciebie, jeśli:

  • Nade wszystko cenisz sobie wolność, swobodę i luz, również w miejscu pracy.
  • Wolisz pracę samodzielną niż w zespole.
  • Praca pod krawatem czy w garsonce jest dla ciebie nie do zaakceptowania.
  • Nie odpowiada ci open space.
  • Nie byłabyś w stanie zaakceptować sytuacji, w której musiałabyś uznać czyjąś rację tylko dlatego, że jest na wyższym stanowisku.
  • Jak ognia unikasz dwulicowych ludzi, którzy mówią jedno, a robią drugie.
  • Nie jesteś typem karierowiczki.

Prawda czy mit?

W korporacji siedzi się po godzinach i zarywa noce.

Czasem tak, czasem nie. Faktycznie, jeśli w firmie realizowany jest duży projekt i gonią terminy, być może trzeba będzie zostać po godzinach. Nie jest jednak regułą, że pracując w korporacji, trzeba się liczyć z brakiem życia osobistego. Są firmy, w których pracuje się po osiem godzin i idzie do domu.

W korporacji panują swobodne obyczaje. Każdy ma z każdym romans. Na wyjazdach integracyjnych dzieją się prawdziwe cuda.

Bez przesady. W każdej firmie znajdzie się osoba swobodnych obyczajów. Owszem, wyjazdy integracyjne sprzyjają nawiązywaniu intymnych relacji, a w korporacji pracują głównie młodzi ludzie, ale ostatecznie każdy wytycza granice, których nie zamierza przekraczać.

Gdy postanowisz odejść, po prostu zastąpią cię kimś innym.

To zależy od kultury firmy. Niektóre uznają, że nie ma ludzi niezastąpionych. A ponieważ korporacja musi działać sprawnie niczym dobrze naoliwiona maszyna, wakat musi zostać szybko uzupełniony. Ale są korporacje, w których walczy się o pracowników. Nie ma więc reguły.

Tempo pracy w korporacji nie służy zdrowiu.

Z jednej strony tak, szczególnie jeśli dołączysz do tzw. wyścig szczurów. Z drugiej strony większość korporacji zapewnia swoim pracownikom darmowe, coraz częściej ekologiczne jedzenie, dostęp do świeżych owoców oraz wspomniany wstęp na siłownię bez ograniczeń.

Zbyt piękna, żeby pracować. Z powodu urody podobno nikt nie chce jej zatrudnić
Zbyt piękna, żeby pracować. Z powodu urody podobno nikt nie chce jej zatrudnić - zdjęcie 1

Polecane wideo

Komentarze

Ocena: 5 / 5

Polecane dla Ciebie