„Klienci powinni o tym wiedzieć”. Poznaj największe tajemnice kasjerów

Spojrzysz na nich łaskawszym okiem.
„Klienci powinni o tym wiedzieć”. Poznaj największe tajemnice kasjerów
Fot. iStock
30.03.2019

Praca w handlu, choć coraz lepiej opłacana, bywa wyjątkowo niewdzięczna. Głównie dlatego, że ekspedienci oskarżani są przez klientów o wszystko co najgorsze, a nie zawsze mają na to rzeczywisty wpływ. Można wręcz odnieść wrażenie, że w ostatnich latach pojawiło się napięcie na linii kupujący-sprzedawcy.

Zobacz również: Kasjerka bezlitosna dla klientów dyskontu. Wyznała, czym najbardziej ją denerwują

Niestety, pracownicy sklepów zazwyczaj nie mają prawa się tłumaczyć. Zgodnie z polityką dużych sieci handlowych muszą siedzieć cicho i pokornie wysłuchiwać kolejnych zarzutów pod ich adresem. Gdyby mogli się odezwać, być może dałby się uniknąć wielu nieporozumień.

Tym bardziej należy docenić byłego kasjera z hipermarketu, który po zmianie pracy postanowił wreszcie zabrać głos. Wyznanie opublikowane na łamach kentlive.news rzuca zupełnie nowe światło na ten temat.

Nie mogę otworzyć sklepu nawet minutę wcześniej

Czasami kolejka klientów ustawia się przed wejściem na długo przed godziną otwarcia. Niektórzy mają za złe obsłudze, że ta czeka do ostatniej sekundy. Ale nie ma innego wyjścia. Takie są procedury, a blokada w drzwiach zwalnia się w konkretnym momencie.

Głośne wzdychanie w kolejce nie przyspieszy obsługi

Nic bardziej nie irytuje kasjerów. Oni naprawdę robią wszystko, by obsługa przebiegała szybko i sprawnie. Czasami jednak zdarzają się komplikacje (ze strony sprzętu lub klientów), które to uniemożliwiają.

Proszę o dowód nie po to, żeby zrobić ci na złość

Ty wiesz, że jesteś osobą pełnoletnią, ale sprzedawca niekoniecznie. Dla świętego spokoju lepiej poprosić o okazanie dowodu, niż sprzedać alkohol lub papierosy dziecku. To mogłoby się skończyć karą dla sklepu, a dla pracownika zwolnieniem.

Zobacz również: Tyle naprawdę zarabia się w Lidlu i Biedronce. Ujawniamy aktualne stawki

Jeśli nie mam wydać, to tak naprawdę jest

Okazuje się, że to nie tylko polska przypadłość. Drobnych pieniędzy brakuje pod każdą szerokością geograficzną. Z jednego prostego powodu - większość klientów płaci kartą, więc bilonu w kasie jest bardzo mało.

Płatna reklamówka to nie jest mój pomysł

Nie ma co narzekać, a jeśli już - złóż reklamację do centrali. Kasjer nie ma żadnego wpływu na politykę cenową sklepu. Tym bardziej jeśli chodzi o jednorazowe siatki, które od jakiegoś czasu objęte są opłatą recyklingową.

Znam zwyczaje naszych klientów

Jeśli regularnie robisz zakupy w tym samym sklepie, a na dodatek o tej samej porze - obsługa zdążyła cię już dobrze poznać. Pracownicy wiedzą, że się pojawisz. Zwłaszcza, jeśli masz tendencję do narzekania i upominania kasjerów.

Nie lubię kas samoobsługowych bardziej od ciebie

Wbrew pozorom - nie chodzi o to, że tego typu wynalazek odbiera ludziom zatrudnienie. Praca na kasie jest przyjemniejsza i bardziej przewidywalna, niż ciągłe odblokowywanie maszyn, obserwacja klientów i pomoc, kiedy sobie nie radzą.

Uwielbiam moją służbową bluzę

Często śmiejemy się z tego typu uniformów, ale były kasjer zdradza, że zazwyczaj są bardzo wygodne i przyjemne w dotyku. Pracownicy lubią je nosić, bo są to ubrania dobrej jakości.

Pracując w sklepie spożywczym mogę być bardzo głodny

Wbrew pozorom, to nie jest tak, że mając wokół siebie tony jedzenia nie można być głodnym. W większości sklepów pracownicy sami muszą zadbać o obiad dla siebie. Od firmy nie dostaje się nawet czerstwej bułki.

Zobacz również: LIST: „Pracuję jako kasjerka w sklepie. Wy, klienci, zachowujecie się tak skandalicznie, że powinno być wam WSTYD!”

Znak zodiaku a życie zawodowe. Taka praca jest Ci pisana
Znak zodiaku a życie zawodowe. Taka praca jest Ci pisana - zdjęcie 1

Polecane wideo

Komentarze (8)

Ocena: 4.5 / 5
gość (Ocena: 5) 31.03.2019 10:39
Nie jestem kasjerką, ale uważam, że powinny powstawać takie artykuły. Na temat wielu zawodów, wokół których narosły stereotypy. Im my jesteśmy bardziej świadomi - tym lepiej.
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 30.03.2019 22:36
Jestem kasjerką ale też mnie wk*rwiają te wszystkie procedury narzucane w sklepach czy barach szybkiej obsługi. Płatne reklamówki, wyrzucanie jedzenia przez firmę, zamiast rozdawanie go pracownikom czy brak pieniędzy w kasie, bo większość klientów płaci ,,grubymi,, pieniędzmi lub kartami, - to wszystko doprowadza mnie do szewskiej pasji.
odpowiedz
gość (Ocena: 1) 30.03.2019 22:02
Jeśli chodzi o otwarcie to można otworzyć minute wcześniej tylko po co? Lepiej popatrzec jak plebs stoi za kratkami xd
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 30.03.2019 21:27
A ja myślę ze to działa w dwie strony. To że klienci potrafią być wredni to fakt i po prostu nie staraja sie zrozumieć że kasjer może się pomylić czy coś nie zadziała bo nie kontroluje wszystkiego na 100%, ale z drugiej strony jak kasjera/ke wkurzy jakiś klient to nie znaczy że musi wyładowywać swoje frustracje np na mnie. Niech traktują klientów indywidualnie to nie będzie problemu.
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 30.03.2019 08:51
Powiem szczerze, że bardzo współczuję ludziom na tym stanowisku... Jeszcze w zeszłym miesiącu pytałam czy doliczyć reklamówke albo czy ma Pan drobnej, to bardzo niewdzieczny zawód. Kasjer najczęściej jest ostatnim ogniwem na który natrafia klient więc często się na nim wyładowuje. Z za lady nie ma jak odejść i są określone standardy więc często kasjer nie może się odezwać tak jakby chciał. Nie raz klient czymś we mnie rzucił, bo system się zawiesił, bo centrala nie uznała reklamacji... I to wieczne robienie zakupów 2min przed zamknięciem (mleko czy jajaka jeszcze rozumiem ale porcelana czy fotel) a kasjer musi czekać z raportami i nie raz wychodzi 20-30min po planowanej godzinie wyjścia...
zobacz odpowiedzi (1)

Polecane dla Ciebie