W mojej pracy panuje seksizm!

Czy wiesz, że kobiety zarabiają tylko 93% tego, co mężczyźni? I to są amerykańskie dane!
W mojej pracy panuje seksizm!
Fot. iStock / materiały prasowe
26.02.2019

Kiedyś uważałam skrycie, że tylko ja spotykam się z seksistowskim zachowaniem ze strony mężczyzn w pracy. Że może po prostu nie dorastam im do pięt doświadczeniem zawodowym, znajomością chwytliwych żartów czy obycia z klientami. Chciałam się od nich uczyć, być lepsza i rozwijać się. W odpowiedzi nieustannie słyszałam „(...) przecież jesteś kobietą”, „daj, ja to zrobię lepiej” albo „przynieś mi kawę”. Brzmi znajomo? Cóż, witam w „feminist fight club”.

Zobacz także: Singielki dostaną dodatkowy urlop, w czasie którego... mają szukać sobie męża!

Nie trzeba być specjalnie bystrym, by dostrzec, że większość kobiet w pracy jest traktowana po macoszemu (chociaż bardziej pasuje napisać po „ojcowsku” ale w odwrotnym znaczeniu). Utarło się gdzieś w zaprzeszłości, że mężczyźni są lepsi w pracy, bo potrafią skupiać się na jednej rzeczy w tym samym momencie, że potrafią ciężej pracować, mają większe zdolności interpersonalne i to kwestia tego, że kobiety są stworzone inaczej, tak jak ich mózg. Tymczasem kobiety od wielu, wielu lat udowadniają, że potrafią być lepsze od mężczyzn na polu zawodowym i to nie tylko w „kobiecych” zawodach.

Osobiście myślałam kiedyś, że tylko ja spotykam się nieustannie z seksistowskim zachowaniem w pracy. Że może jestem jeszcze młoda, nie rozumiem, jak działa rynek pracy i że może faktycznie mężczyznom należy się większy szacunek. Wtedy moja koleżanka spytała: „Dlaczego tak myślisz?”. Długo nie umiałam odpowiedzieć, aż odpaliłam: „tak myślą wszyscy”. To właśnie wtedy odkryłam, że nie jestem jedyna. I niestety, z biegiem czasu niewiele się zmieniło, poza tym, że dzisiaj pracuję głównie z kobietami.

Moja koleżanka, która jest magistrem inżynierem budownictwa, była najlepsza na studiach, ma odpowiednie papiery, jest świetnie zorganizowana i kocha swoją pracę, musiała zostać po studiach w większym mieście, aby móc robić to, co kocha, bo w swoim rodzinnym mieście usłyszała... „Nie zatrudniamy kobiet w tym zawodzie”. Powiedziała jej to inna kobieta. I był to rok 2016, a nie 1995. Moja druga koleżanka jest świetnym copywriterem i pomysłami przebija swoich kolegów... ale to ich pomysły wygrywają, bo jej szef jest mężczyzną. Co gorsza, czasami odbierają wymyślone przez nią koncepcje i realizują je dla klientów, bez słowa „przepraszam”. Uważają, że mogą. Ja wielokrotnie słyszałam słowa: „Jesteś kobietą, podaj mi kawę/ skseruj to/ zamów nam jedzenie” od swoich byłych kolegów z pracy, mimo że byliśmy na tych samych stanowiskach.

Nie wierzysz, że takie rzeczy istnieją? Myślisz, że to zmowa kobiet, by dokopać mężczyznom na polu zawodowym? A może jednak spotykasz się z tym sama i nieustannie zastanawiasz się, co możesz z tym tematem zrobić? Mam dla Ciebie dobrą wiadomość. Możesz zrobić. I to wiele. Zacznij od lektury bestsellera „Feminist Fight Club” - książki, która w prosty sposób podpowiada, że nie powinnaś się czuć gorsza od mężczyzn w miejscu pracy. Jeśli ciężko pracujesz, masz kwalifikacje i starasz się, Twoja praca jest tyle samo warta, co innego mężczyzny. Koniec kropka. Z książki dowiesz się, jak wiele kobiet przechodzi przez to samo, co ty. Jessica Bennett, autorka, podpowiada też, co możesz zrobić, by walczyć z kłującymi w oczy nierównościami w miejscu pracy.

A jeśli skończysz, podaj tę książkę dalej. Jesteśmy silne i nikt nas nie powstrzyma... tak długo jak będziemy wspierać się nawzajem i walczyć w dobrej wierze. Powodzenia!

Ludzkie oblicze brytyjskiej rodziny królewskiej. Te zdjęcia wywołały skandal
Ludzkie oblicze brytyjskiej rodziny królewskiej. Te zdjęcia wywołały skandal - zdjęcie 1

Polecane wideo

Komentarze (1)

Ocena: 4 / 5
gość (Ocena: 4) 26.02.2019 22:22
Utarło się gdzieś w zaprzeszłości, że mężczyźni są lepsi w pracy - pierwsze słyszę. A artykuł jest artykułem czy po prostu trzeba było książkę zareklamować?
odpowiedz

Polecane dla Ciebie