Kasjerzy dzielą klientów na 5 typów. Jednego z nich szczególnie nie znoszą

W czasie zakupów nie każdy potrafi się zachować.
Kasjerzy dzielą klientów na 5 typów. Jednego z nich szczególnie nie znoszą
Fot. Unsplash
19.01.2019

Podobno żadna praca nie hańbi, ale ludzie zatrudnieni w handlu przez niektórych wciąż traktowani są z góry. Zwłaszcza dziś, gdy docierają do nas informacje o kolejnych podwyżkach w tej branży. Wielu ma wręcz za złe kasjerom, że bez wykształcenia i specjalistycznych umiejętności zarabiają często więcej, niż urzędnik, nauczyciel czy lekarz.

Zobacz również: Sprzedawcy mają dość chamskich klientów. Na drzwiach sklepu wywiesili dosadny apel

Rośnie napięcie na linii klient-pracownik sklepu. Osoby zatrudnione w punktach handlowych obarczane są przez nas winą za kolejki, braki w asortymencie, a nawet wzrost cen. Potwierdzają to najbardziej zainteresowani. Każdego dnia nie tylko ciężko pracują, ale muszą też walczyć o swoją godność. Tak jak Joanna, która od niemal 3 lat jest zatrudniona w sieci dyskontów.

W rozmowie z nami zdradziła, w jaki sposób ona i jej współpracownicy dzielą swoich klientów. To pięć głównych typów, z których jeden okazuje się szczególnie problematyczny.

#1 Miłego dnia

Zdecydowanie ulubiony typ pracowników handlu. To klient, który wykazuje się sporą wyrozumiałością. Nie przychodzi do sklepu z nastawieniem, że za chwilę rozstawi wszystkich po kątach. Wie, co chce kupić, więc nie rozwala asortymentu na półkach. Stoi grzecznie w kolejce, pierwszy mówi „dzień dobry”, a na chamstwo innych klientów odpowiada uśmiechem. Zawsze życzy kasjerowi miłego dnia. Jest osobą bezkonfliktową, co niestety stanowi dziś wyjątek od reguły. Zdaje sobie sprawę, że jako mały trybik w wielkiej maszynie nie na wszystko mam wpływ. Mistrz opanowania i kultury osobistej, z którego warto wziąć przykład.

#2 Klient nasz pan

Nie jest już tak potulny, jak poprzednik. Ale mimo wszystko zachowuje względny spokój i nie okazuje swojej wyższości czy zdenerwowania. To typ organizatora - kiedy do jednej kasy stoi zbyt długa kolejka, on natychmiast alarmuje, by otworzyć kolejną. Często prosi o sprawdzenie ceny, bo ta nie jest podobno widoczna na półce. Zdarza mu się narzekać na bałagan i braki w asortymencie, bo jest klientem świadomym swoich praw. Jako pracownica handlu nie mogę mieć o to pretensji. Można wręcz powiedzieć, że to dzięki takim ludziom obsługa z roku na rok jest na coraz wyższym poziomie. Nie awanturuje się, ale wymaga. Równocześnie szanując obsługę.

Zobacz również: Klientka zrobiła TO na środku sklepu. Właściciel postanowił dać jej nauczkę

#3 Mruczek

Raczej niegroźny, ale bywa irytujący. To człowiek, któremu z założenia nic się nie podoba. Zaczepia personel, dogaduje innym klientom, wpycha się do kolejki, a kasjer jest dla niego nikim. Tyle dobrego, że wszystko to robi po cichu. Jego emocje wyraża naburmuszona mina i zaciśnięte pięści, a nie wrzask. Nigdy nie mówi pierwszy „dzień dobry”, rzadko odpowiada na „do widzenia”. Poproszony o drobne coś tam sobie wygaduje pod nosem i odmawia. Regularnie zdarza mu się mieć pretensje przy kasie, kiedy przyjdzie mu zapłacić więcej, niż się tego spodziewał. Każe sprawdzać metki na sali, a kiedy okazuje się, że sam źle sprawdził - nie przeprasza za kłopot. Mały awanturnik, ale da się przeżyć.

#4 Ja tu rządzę

Pracując w handlu nikogo gorszego nie spotkasz. To osoba nieomylna i przekonana o swojej wyjątkowości. Już od przekroczenia progu sklepu daje wszystkim do zrozumienia, że jest kimś lepszym. Zadziera głowę i nosa, często traktując obsługę bardzo protekcjonalnie. Zwroty grzecznościowe, szacunek, pozytywne nastawienie? Zapomnij. Czerpie satysfakcję, gdy wprawi kogoś w zakłopotanie. Ale nie daje po sobie poznać, kiedy sam się pomyli. Na „dzień dobry” odpowiada machnięciem głową, zdarzają mu się docinki, a jego mina mówi: dalej, biedaki, pospieszcie się, bo pan chce szybko załatwić sprawę i dłużej na was nie patrzeć. Pan i władca, który ocenia człowieka na podstawie zarobków i prestiżu wykonywanej pracy. Kasjer to dla niego zwykły robak.

#5 Łowca promocji

Nie ma ich wielu, ale jak się zdarzy, to obsługa może mieć problem. Taki klient jest stałym czytelnikiem gazetek promocyjnych i pojawia się zawsze wtedy, kiedy zaczyna się wyprzedaż. Czatuje przed wejściem, wbiega do środka i zagarnia dla siebie przeceniony towar. Robi to albo z nudów, albo z oszczędności, albo też prowadzi własną działalność i nie chce przepłacać. Upomina personel, gdy nagle czegoś zabraknie. Często wdaje się też w przepychanki z innymi kupującymi. Problematyczna postać. Jest wyjątkowo miły, gdy uda mu się wszystko kupić. I bardzo niegrzeczny, kiedy musi obejść się smakiem. Dla niego zakupy to hazard.

Którym typem jesteś?

Zobacz również: Tyle naprawdę zarabia się w Lidlu i Biedronce. Ujawniamy aktualne stawki

Oszpecone przez fryzjera. Poprosiły o ombre, a teraz wstydzą się wyjść z domu
Oszpecone przez fryzjera. Poprosiły o ombre, a teraz wstydzą się wyjść z domu - zdjęcie 1

Polecane wideo

Komentarze (6)

Ocena: 4.33 / 5
gość (Ocena: 5) 20.01.2019 10:58
Kto i jak dlugo rozmyslal nad wyborem zdjecia ilustracyjnego?
odpowiedz
gość (Ocena: 1) 20.01.2019 08:05
Kasjer jest baaaardzo wyjątkowym PRACOWNIKIEM .Tylko co mają powiedzieć inni,mechanicy ,śmieciarze,policjanci,sekretarki,zwykli robole,rolnicy i wszyscy ci ,którzy są poddanymi KASJERÓW ?
zobacz odpowiedzi (1)
gość (Ocena: 5) 19.01.2019 12:03
Zdecydowanie #1. Staram się traktować innych tak, jak ja bym chciała być przez nich traktowana. Czasem mi nawet głupio zapytać pracownika czy nie mają czegoś jeszcze na magazynie. A palę się ze wstydu gdy tak się zaangażują, a potem się okaże, że to, na czym mi zależało, nie pasuje i wychodzę ze sklepu z pustymi rękoma. Strasznie mi wtedy głupio, że tyle ludzi mi pomogło, a ja w tym sklepie nie zostawię nawet grosza ?
zobacz odpowiedzi (2)

Polecane dla Ciebie