Polski student potrzebuje 1900 zł miesięcznie, żeby przeżyć. Oto jego wydatki

Piwo, kino, siłownia, taksówki... Nie można skromniej?
Polski student potrzebuje 1900 zł miesięcznie, żeby przeżyć. Oto jego wydatki
Fot. iStock
02.10.2018

W rankingach płac Polacy wciąż zajmują jedno z ostatnich miejsc w Unii Europejskiej. Pracujemy wyjątkowo dużo, ale otrzymujemy za to wyjątkowo skromną zapłatę. Wciąż daleko nam do rozwiniętych krajów Zachodu, gdzie niemal każdego stać na kupno nieruchomości, samochodu czy egzotyczne wakacje. Jeszcze gorzej radzą sobie studenci żyjący nas Wisłą.

Zobacz również: Ile trzeba zarabiać, by godnie żyć? Polakowi na przeżycie wystarczy 1467 zł

Z raportu przygotowanego przez Związek Banków Polskich wynika, że polscy żacy żyją wyjątkowo skromnie. W Szwajcarii czy Islandii obywatel wchodzący w dorosłość ma na starcie do dyspozycji równowartość ok. 9 tysięcy złotych miesięcznie. U nas nie może liczyć nawet na 2 tys. I wcale nie dlatego, że jest leniwy. W zestawieniu najbardziej zaradnych i pracowitych studentów jesteśmy w czołówce.

Przeciętny budżet rodaka w wieku 19-24 lata to 1900 zł. Tyle potrzebuje, żeby się utrzymać.

Wyniki badania pokazują, na co najczęściej wydawane są te skromne środki. Okazuje się, że rachunki za akademik, czesne i wyżywienie pochłaniają większą część kwoty. Przykładowo:

Czesne miesięczne - 520 zł

Najtańszy pokój w domu studenckim - 415 zł

Bilet miesięczny - 57,50 zł

Żywność i piwo - 350 zł

Lunch w barze na uczelni dwa razy w tygodniu- 120 zł

Ksero notatek z wykładów - 17 zł

Randka w pizzerii dwa razy w miesiącu - 150 zł

Karta unlimited do kina - 46 zł

Miesięczny pakiet w popularnym serwisie muzycznym - 9,99 zł

Karnet na siłownię - 59 zł

Powrót z imprezy taksówką dwa razy w miesiącu - 20 zł

Pozostałe wydatki (ubrania, kosmetyki itp.) - 150 zł

Suma: 1904,49 zł

Zobacz również: Poprosiła ojca, żeby napisał jej CV. Szybko tego pożałowała

Koszty te można oczywiście obniżyć, kiedy studiujemy na państwowej uczelni i nie płacimy czesnego. Siłownia czy kino także nie są obowiązkowe. Raport pokazuje jednak wydatki statystycznego studenta. Większości młodych Polaków trudno wyżyć za mniej.

Nie oznacza to jednak, że studenci są roszczeniowi i polegają wyłącznie na pomocy rodziców. „54 proc. zawartości jego portfela pochodzi z wynagrodzenia za pracę, którą sam wykonuje, co plasuje go w pierwszej trójce zaraz za studentami z Austrii i Estonii” - czytamy na wirtualnemedia.pl.

Pytanie tylko - ilu żaków faktycznie ma do dyspozycji taki budżet?

Zobacz również: Absolwenci tych uczelni zarabiają NAJMNIEJ. Po takich studiach kariery nie zrobisz

71-letni polski miliarder planuje ŚLUB z nową dziewczyną… młodszą o 50 lat!
71-letni polski miliarder planuje ŚLUB z nową dziewczyną… młodszą o 50 lat! - zdjęcie 1
Komentarze (39)
Ocena: 4.74 / 5
gość (Ocena: 5) 29.08.2019 12:11
może to trochę zachwiane, ale każdy ma inne wydatki, ja np. zawsze przy przeprowadzce biorę w Wawie firmę Wiki przeprowadzki, do pomocy :)
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 18.03.2019 22:06
To niech nie studiuje bo i tak nie znajdzie pracy.
zobacz odpowiedzi (1)
gość (Ocena: 5) 02.10.2018 22:51
powrót taksówką 20 zł? 2 lunche za 120? Ktoś chyba tu ceny z kosmosu wziął.I czesne za państwową uczelnię? Kpina hehe
zobacz odpowiedzi (1)
gość (Ocena: 5) 02.10.2018 20:08
Spokojnie przeżywałam za 800 zł w Warszawie .
zobacz odpowiedzi (1)
gość (Ocena: 5) 02.10.2018 19:49
Lunch w barze na uczelni dwa razy w tygodniu 120 zł?? Jakim cudem? Jestem na zaocznych, więc i w sobotę i w niedzielę chcę zjeść na uczelni porządny obiad i jakby razem podliczyć te obiady na jeden zjazd to wyszłoby gdzieś maksymalnie 32 zł. Na notatki z wykładów też jest genialny sposób - wystarczy najzwyczajniej w świecie chodzić na wykład i samemu pisać, lub robić zdjęcia slajdów.
zobacz odpowiedzi (5)
gość (Ocena: 5) 02.10.2018 12:50
Zastanawiam się gdzie są te wszystkie osoby, które zarabiają najniższą krajową albo niewiele ponad. Widzę, że ten portal odwiedzają tylko bogate z domu osoby, dla których 1900 zl DLA STUDENTA to normalna wręcz minimalna kwota. Studia skończyłam rok temu, od mamy dostawałam pieniądze na opłacenie akademika, czasem jakieś jedzenie ale na wszystko inne musiałam zarobić sama. Wymagające studia nie pozwoliły na caly etat, zazwyczaj pracowałam ok 120godz w miesiącu i mialam wyplaty ok 1000 zl. Musiało wystarczyć na wszystko. Teraz mam pracę w zawodzie 4000 netto i stać mnie na więcej rzeczy ale nigdy nir wydajeszystkiego tylko część odkładam na egzotyczne wakacje czy inne rzeczy na które nie mogłam sobie pozwolić na studiach.
zobacz odpowiedzi (4)
Stara baba (Ocena: 5) 02.10.2018 11:36
Skromniej? Przecież 1900 PLN to w dzisiejszych czas bardzo mało.
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 02.10.2018 09:57
To jest minimum. Nie żyjemy po to, żebyś na każdym kroku oszczędzać i odmawiać sobie przyjemności.
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 02.10.2018 08:49
Oczywiście można obniżyć koszty jednak nie oszukujmy się, zarabiamy po to aby móc wydawać. Na studiach pracowałam na cały etat i czasem w wolne dni robiłam 13 godzin i nie wyobrażam sobie żeby w wolny dzień nie zrobić czegoś dla siebie. Poza tym w większych miastach ogromne kwoty wydaje się na dojazdy. Za zdrowsze jedzenie też trzeba sporo zapłacić. A to właśnie niewielkie ale częste kwoty najbardziej niszczą budżet, grosz do grosza...Poza tym dobrze pamiętam że i tak przy takiej kwocie trzeba się ograniczać. Przykro że w Polsce przy ogromnych cenach za mieszkania oraz za produkty taka kwota miesięcznych zarobków to norma .
zobacz odpowiedzi (1)
gość (Ocena: 5) 02.10.2018 07:57
Ja wiem, ze to przykladowy budzet, ale na ubrania i tak wychodzi wiecej. Same najtansze buty zimowe to ponad stowa. A kurtka i reszta? Co jakis czas trzeba kupowac od nowa bo sie niszczy, zwlaszcza te najtansze. Kserowki tez wyjda drozej, bo czasami trzeba cala ksiazke skserowac. Niestety, ale zycie na wlasna reke studenta to koszmar.
odpowiedz
Polecane dla Ciebie