Wyznanie Agaty: „Chętnie pojechałabym do Dubaju jako prostytutka...”

Jest tylko jedna rzecz, która ją przed tym powstrzymuje.
Wyznanie Agaty: „Chętnie pojechałabym do Dubaju jako prostytutka...”
Fot. Unsplash
23.04.2018

Kilka dni temu media obiegła wieść o polskich celebrytkach, które jeździły do Dubaju w charakterze pań do towarzystwa i ekskluzywnych prostytutek. To osoby cieszące się popularnością i bywające na salonach, więc opinia publiczna jest wyraźnie zniesmaczona. Widać to na przykładzie komentarzy, które pojawiły się na portalach plotkarskich. Czytamy w nich, że te kobiety nie powinny być promowane i nie powinny też zgrywać dam, bo są ich przeciwieństwem. O dziwo, znalazły się też wypowiedzi, z których wynika, że niektóre czytelniczki zdecydowałyby się na podobną podróż, aby tylko zarobić pieniądze.

Zobacz także: Które polskie celebrytki uprawiały seks z szejkami? Dziś premiera książki Piotra Krysiaka pt. „Dziewczyny z Dubaju”

Na naszej skrzynce pocztowej pojawił się niedawno wpis od Agaty (imię zmienione), która przekonuje, że zdecydowałaby się na podobny wyjazd, gdyby tylko miała odpowiednie warunki. Kobieta narzeka na sytuację panującą w kraju i daje do zrozumienia, że lepiej nie krytykować celebrytek. Zdaniem Agaty niejedna z tych oburzonych internautek sama pojechałaby do Dubaju.

Publikujemy niektóre fragmenty jej wypowiedzi.

Ostatnio żyjemy tylko aferą dubajską – rozpoczyna swojego maila. - Media podscycają atmosferę skandalu, a ludzie zastanawiają się, która celebrytka sprzedała swoje ciało i za ile. Spekulacjom nie ma końca. Podobnie jak komentarzom, w których ocenia się te kobiety i zastanawia, jak one mogły... Myślę, że wiele kobiet zdecydowałoby się na bycie dziewczyną do towarzystwa, a nawet prostytutką, żeby potem przywieźć pieniądze na mieszkanie w Warszawie. Bo słyszałam, że bardziej obrotne celebrytki tak właśnie zrobiły i wydały pieniądze rozsądnie.

Polki w Dubaju

Fot. unsplash.com

Prawdopodobnie zostanę przez was mocno skrytykowana, może nawet obrzucona błotem, ale przyznam publicznie, że pojechałabym do Dubaju i uprawiałabym seks za pieniądze. Arabowie są bardzo przystojni. Co prawda niektórzy z nich mają perwersyjne zachcianki – słyszałam nawet o koprofilii, ale przecież ja sama decydowałabym, co jestem w stanie zrobić, a co nie. Tak naprawdę wszystko zależy od stawki. Myślę, że gdyby ktoś zaproponował mi bardzo dużą sumę, wymiękłabym. Na co dzień żyję bardzo skromnie, o ile nie biednie. Czy nie warto robić coś obrzydliwego przez kilka tygodni, żeby potem mieć lepiej? Moim zdaniem jak najbardziej.

Agata tłumaczy swoje stanowisko.

- Nie jestem leniem, który zarabia słabo, bo się nie postarał. Skończyłam studia na SGH i znam dwa języki obce. Mimo to zarabiam grosze. Kiedyś, przez jakiś czas wiodło mi się znacznie lepiej, ale to kosztowało mnie prawie cały wolny czas.

Byłam typowym korposzczurem. Wychodziłam z domu przed 7.00, a wracałam około 20.00 albo i później. To ma być życie? Prawie cały weekend przesypiałam. Resztę czasu spędzałam na oglądaniu seriali i domowych obowiązkach. Rodzina? Znajomi? Partner? Zapomnijcie! Była tylko praca i dom. Szczerze powiedziawszy, gdy wracałam, nie miałam ochoty nigdzie wychodzić. Stać mnie było na kino, teatr i restauracje, ale co z tego? Ciągle chodziłam wykończona. A kiedy już dochodziłam do siebie – zazwyczaj w niedzielę wieczorem – znowu nadchodził ten okropny poniedziałek.

Kobieta porzuciła pracę w korporacji i zatrudniła się jako sprzedawczyni w sklepie jubilerskim.

Polki w Dubaju

Fot. unsplash.com

Zarabiam 1900 zł. Wiem, że to bardzo mało. Do tego mieszkam z rodzicami, mając 27 lat. Dla wielu ludzi przegrałam życie. Tylko, że ja nie miałam wielkiego wyboru. Albo harówka i pieniądze albo jakiekolwiek życie prywatne. Teraz chodzę do pracy na piechotę. Zajmuje mi to 10 minut, a nie ponad godzinę, jak dawniej. Moja praca nie jest też stresująca. Oczywiście ceną są marne zarobki. Dlatego mogę pomarzyć o własnym mieszkaniu, wycieczkach za granicę i założeniu rodziny. Chyba, że spotkam jakiegoś bogacza. Ja sama co nieco odkładam, ale zanim uzbieram konkretną kwotę, minie kilkanaście lat.

Marzę o własnym mieszkaniu, bez kredytu. Gdybym to miała, prawie niczego by mi nie brakowało do szczęścia. Ale moje realia są inne. Dlatego po przeczytaniu artykułu o celebrytkach jeżdżących do Dubaju, od razu pomyślałam: pojechałabym! Ja już nie mam nic do stracenia. Moje życie wygląda jak wygląda... Kupiłabym mieszkanie i nie musiałabym się o nic martwić.

Agata zdradza, czy nie czułaby potem do siebie obrzydzenia.

- Zakładam, że ci mężczyźni nie są spoconymi, obleśnymi typami z wystającymi brzuchami. Arabowie bardzo dbają o czystość. Co do ich zachcianek, jak już stwierdziłam, dla mnie to kwestia ceny. Są rzeczy, które zrobiłabym za pewną sumę

Polki w Dubaju

Fot. unsplash.com

Nie czułabym do siebie obrzydzenia, bo nie wydałabym zarobionych pieniędzy na torebki i ciuchy od najlepszych projektantów. Kupiłabym mieszkanie.

Zobacz także: Co za absurdalna historia! Siostry z Dubaju wyglądają jak Kardashianki, ale... nienawidzą być do nich porównywane! (Podobieństwo jest niesamowite)

Uważam, że wcale nie byłabym gorsza niż inne Polki, które są z facetami dla kasy. One po prostu się kamuflują, żyją w kłamstwie. Mówią o swoim sponsorze, jak o życiowym partnerze i udają miłość. Ja przynajmniej nie zgrywam cnotki. Otwarcie przyznaję, że pojechałabym do Dubaju dla kasy. Z moim ciałem mogę robić, co zechcę. Innym nic do tego. Niech zajmą się swoim życiem.

Kobieta pisze, że przed realizacją tego zamiaru powstrzymuje ją tylko nieatrakcyjny wygląd.

- Daleko mi do wyglądu modelki. Mam nadwagę, nieładną cerę i niewyraźną oprawę oczu. Nawet w makijażu nie prezentuję się dużo lepiej. Nigdy nie będę pięknością. Nie mam co się oszukiwać. Dlatego kariera w Dubaju jest przede mną zamknięta. Tam dostają się tylko ślicznotki.

Myślę, że wiele z was myśli podobnie, tylko się do tego nie przyzna. Ale same powiedzcie: czy nie warto pomęczyć się przez 2-3 tygodnie, żeby potem kupić mieszkanie i mieć spokój na całe życie?

Komentarze (84)

Ocena: 4.5 / 5
życzliwy (Ocena: 4) 25.08.2018 21:14
Serdecznie życzę autorce listu, aby kilku brutalnych arabów karmiło ją trzy razy dziennie przez kilka tygodni parującymi klockami podawanymi wprost do jej chętnych ust. I aby te klocki miały zróżnicowaną konsystencję, objętość i "zapach". I aby w swoim wyśnionym mieszkanku często wspominała te egzotyczne doznania...
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 17.06.2018 17:09
A ja rozumiem autorkę i stwierdzam że ma racje
zobacz odpowiedzi (1)
gość (Ocena: 5) 01.05.2018 13:08
Racja!!!!!! dawać za darmo, a później kopa w dupsko albo ma cię w dupie......... Każdego sprawa i życie to ZYCIE, a nie w kółko to samo!!!! Przede wszystkim myśleć o SOBIE, bo wszyscy pójdą w pizdziec kiedyś, a, ty co?????!!!!!!!!
odpowiedz
AnnaRzeczka (Ocena: 5) 27.04.2018 12:21
link.do/nazwisk - udostępniajcie póki nie usuną, nr. 7 na liście - nie wierzę, że nawet ona uległa $$....
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 26.04.2018 19:41
a spierd....do Dubaju przynajmniej nie skrzywdzisz zadnego faceta który by Cie pokochał a poźniej dziwimy się ze jest tylu dupków bez uczuć
odpowiedz

Polecane dla Ciebie

Polecane wideo