Na ile freelancer jest faktycznie „free”? Blaski i cienie wolnego zawodu

Ile zarabiają freelancerzy? Sprawdź.
Na ile freelancer jest faktycznie „free”? Blaski i cienie wolnego zawodu
Fot. Unsplash
21.03.2018

Elastyczność, możliwość decydowania o swoim czasie i doboru zleceń czy praca w domu, to największe zalety przejścia „na swoje” wskazywane przez freelancerów w badaniu EY „Contingent Workforce Study”. Mimo iż większość ankietowanych samozatrudnionych deklaruje zarobki do 2 tys. złotych, a tylko 14,5 proc zarabia od 2 do 3 tysięcy, freelancerów przybywa na wsiach i w małych miastach, co świadczy o rosnącej popularności pracy w tym trybie [1].

W wielu przypadkach decyzję o porzuceniu etatu determinuje rynek, a nie sam pracownik. Jak wynika z badania EY „Contingent Workforce Study”, 55 proc. firm postrzega niższy koszt zatrudnienia jako główny powód korzystania z pracowników tymczasowych, zaś 42 proc. ankietowanych menedżerów wskazuje na rolę sezonowości – takie rozwiązanie pozwala odpowiadać im na wahania w poziomie zapotrzebowania na pracowników w zależności od ich zapotrzebowania. Oczywiście, rynek pracy jest częściowo determinowany prawem popytu i podaży, dlatego w przypadku lepszej sytuacji pracownika, bądź jego głębokiej specjalizacji, freelancer może sobie pozwolić na decydowanie w sprawie podejmowanych zleceń. Niestety, jest to jedynie wierzchołek góry lodowej. Jak wynika z badania Useme najwięcej osób (2/3 ankietowanych) zarabia do 2 tys. zł miesięcznie netto, a 14,5 proc. freelancerów pomiędzy 2 a 3 tys. zł.

- Na pytania czy praca „na freelansie” się opłaca, zawsze odpowiadam – to zależy. Początki są trudne, bo trzeba nie tylko nauczyć się wyceniać swoją pracę, ale także określić model biznesowy i dopasować ofertę do klientów. To wymaga czasu, wyczucia i ciągłego doskonalenia. Pracuję tak już ponad 3 lata i przez ten czas nabrałam doświadczenia, które zaowocowało projektami i stałymi współpracami, które dają mi dużą satysfakcję pod względem wyzwań zawodowych i wyników finansowych - copywriterka i freelancerka, właścicielka firmy Copy for Corpo.

Najpopularniejszymi sektorami usług w tej formie pracy dalej okazują się kolejno: copywriting i social media (24 proc.), projektowanie graficzne (22,7 proc.) czy programowanie (20,8 proc.).

Kiedy coś kupujesz, nie płacisz za to pieniędzmi

…płacisz godzinami swojego życia, które poświęciłeś, by na to zarobić - Jose Mujica, były prezydent Urugwaju, krótko definiuje współczesny kapitalizm. Ile czasu poświęcają freelancerzy na pracę? Ponad połowa (59,3 proc.) poświęca pracy od 4 do 10 i więcej godzin dziennie, zaś co czwarty (23,7 proc.) nie decyduje się na żaden urlop organizując co najwyżej weekendowe wypady. Skoro praca bez etatu wiąże się z tyloma wyrzeczeniami, dlaczego coraz więcej (chociaż wciąż niewiele w stosunku do liczby pracujących ogółem) ludzi decyduje się na nią? Ankietowani biorący udział w badaniu EY „Contingent Workforce Study” jako główne zalety wskazywali przede wszystkim elastyczność (80 proc. badanych), możliwość decydowania o swoim czasie i zleceniach (49 proc.), możliwość pracy z domu (33 proc.).

- Z pewnością możliwość decydowania o tym, jakie zlecenia się realizuje oraz kiedy się to robi, jest dużą zaletą. Każdy freelancer musi jednak bezwzględnie przestrzegać terminów i dbać o profesjonalny wizerunek. Praca w domu może być wadą dla osób, które mają problem z organizacją obowiązków i samodyscypliną. Niektórzy, by się zmobilizować potrzebują zmienić środowisko, wyjść do biura i spotkać się z innymi - mówi Agata Adamczewska.

Mając na uwadze wszystkie odcienie pracy freelancera, przed podjęciem decyzji o porzuceniu etatu, warto gruntownie wybadać sytuację gospodarczą.

- Osoby, które dopiero rozważają pracę na własny rachunek powinny spojrzeć na rynek i otoczenie bardzo szeroko. Warto odpowiedzieć sobie na pytania: kto jest naszą konkurencją i co nas wyróżnia na jej tle, kim jest nasz klient, czego szuka. To wszystko pozwoli na przygotowanie strategii. W przypadku pojawienia się pytań, na które nie potrafimy odpowiedzieć, warto pytać osób, które podjęły już tę decyzję – mówi Marta Bloch, Project Manager Idea Hub. – Praca freelancera to ekscytujące wyzwanie, a strefy coworkingowe, takie jak Idea Hub, gdzie odbywają się warsztaty i spotkania networkingowe, których tematyka porusza kwestie interesujące zarówno dla początkujących przedsiębiorców, jak i dla tych z większym doświadczeniem, stanowią platformę wymiany wzajemnych doświadczeń.

Zawód freelancera zdecydowanie nie jest dla każdego. Wymaga m.in. determinacji i dyscypliny, jednocześnie jak wynika z badań firmy Regus zwiększając satysfakcję z pracy (74 proc. ankietowanych). Przed podjęciem decyzji o działalności na własny rachunek warto zastanowić się czego oczekujemy od swojego miejsca pracy i czy ta forma nam to zagwarantuje. Dodatkowo, przed podjęciem radykalnych kroków warto zasięgnąć opinii innych i w miarę możliwości połączyć obie formy pracy, by ostatecznie podjąć najlepszą decyzję dla siebie.

[1] Badanie przeprowadzone przez Useme, Polski Freelancer 2017

Polecane wideo

Komentarze (4)

Ocena: 4.5 / 5
gość (Ocena: 3) 10.04.2018 12:06
Poniewaz temat jest mi bliski (jestem freelancerem od prawie 10 lat) postanowilem sie wypowiedziec. Mam dosc ambiwalentne uczucia po przeczytaniu tego artykulu. Podstawowa kwestia to sama definicja freelancera. Osoby o niskich kwalifikacjach zmuszone przez pracodawcow szukajacych oszczednosci do samozatrudnienia to nie sa freelancerzy! Sa wrecz ich totalnym przeciwienstwem i zaprzeczeniem. Tacy wyrobnicy zarabiaja (i calkiem slusznie!) w okolicach pensji minimalnej. Prawdziwy freelancer jest fachowcem, wysokiej klasy specjalista. Nic wiec dziwnego, ze zarobki sa duzo wyzsze od sredniej krajowej. Ja, przykladowo, zarabiam okolo 2 razy wiecej niz na etacie. Jednym slowem freelancing jest oplacalny finansowo, ALE TYLKO dla specjalistow! Kolejna kwestia to mit o pracy w domu. Freelancer jest w rozjazdach jak jakis komiwojazer. Nawet jak wiekszosc pracy wykonywana jest w domu to minimum 30 czasu jest poswiecane na wyjazdy. Czesto tez oczekuje sie pracy w siedzibie klienta (np. ze wzgledow bezpieczenstwa). Nastepny problem to wyegzekwowanie zaplaty za prace. Pracujacy na etacie dostaja regularnie stala, ustalona zaplate (plus ewentualnia premie). Kodeks pracy chroni pracownika. Pensja musi byc wyplacona na czas i jej wysokosc nie moze byc obnizona. Inna sprawa ma sie z zaplata za kontrakty. BARDZO CZESTO zaplata jest opozniona o 2-3 miesiace. Czasami kontrahenci "renegocjuja" stawke po realizacji projektu. Czesto zakres pracy jest zmieniany (czyli w 90 przypadkow zwiekszany) w czasie realizacji bez adekwatnego zmodyfikowania kwoty kontraktu. To wszysko powoduje, ze freelancer musi miec nerwy ze stali i oszczednosci. Kolejna sprawa to czas pracy. Artykul sugeruje, ze freelancerzy pracuja duzo mniej niz ludzie na etatach. To calkowita nieprawda. Ja osobiscie pracuje okolo 2000 godzin rocznie. Plus jakies 150-200 godzin poswiecam na (bezplatne!) spotkania z potencjalnymi kientami. Tymczasem na etacie siedzi sie w pracy tylko okolo 1800 godzin rocznie. Zaden freelancer NIE PRACUJE po 8 godzin dziennie! Jak jest praca do zrobienia to siedzi sie po 12-14 godzin dziennie przez okragly tydzien. Pomiedzy tymi okresami bywaja nawet kilkutygodniowe przerwy. Czasami podejmuje sie projekt i przez pierwszy miesiac, z powodow technicznych, nic nie mozna zrobic. A przypominam, ze freelancerom placi sie wylacznie za rzeczywista prace! Ostatnia kwestia to urlopy. Nie jest tak zle jak opisano. Ja na urlop jazdze okolo 4 razy do roku ale tylko na tydzien (na dluzsze przerwy nie moge sobie pozwolic) i zawsze jest to "last minut" (charakter pracy powoduje, ze nie mozna nic zaplanowac).
odpowiedz
Karol od PanCaro (Ocena: 5) 22.03.2018 03:36
A ja zajmuję się optymalizacją reklam AdSense. Praca fajna i bardzo "analityczna".
odpowiedz
Radecka (Ocena: 5) 21.03.2018 22:19
Po co to kalkulować czy warto czy nie... liczy się to, co człowiek chce robić. Ja zawsze uwielbiałam wizaż, stylizacje, modę, urodę, a pracowałam 6 lat w banku... skończyłam w zeszłym roku stylizację paznokci w szkole policealnej i nareszcie robię to co lubię! Każdemu polecam!
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 21.03.2018 16:02
ja jestem designerem i oprocz stalej pracy freelancuje. na rynku jest roznie, najgorsze ze caly czas trzeba szukac ofert, ale zdarza sie tez ze ludzie sami sie zglaszaja. nigdy nie mozna byc pewnym kolejnego miesiaca, to wieczny stres. raz udaje mi sie w jeden weekend zarobic 13 tys, ale innym razem caly miesiac nie ma zlecen. jedna wielka niewiadoma. plusem jest mozliwosc znalezenia projektow platnych w korzystniejszej dla nas walucie.
odpowiedz

Polecane dla Ciebie