22-latka żali się, że została wyrzucona z pracy za wulgarny strój. Sama sobie winna? (Zobacz i oceń!)

Młoda kobieta jest oburzona decyzją szefowej.
22-latka żali się, że została wyrzucona z pracy za wulgarny strój. Sama sobie winna? (Zobacz i oceń!)
źródło: Facebook (facebook.com/kate.hannah.9)
17.07.2017

Dress code, czyli zbiór zasad dotyczących odpowiedniego dopasowania ubioru do okazji, może niektórych uwierać. Wszyscy cenimy swoją wolność i nie lubimy, kiedy ktoś nam coś narzuca. Strojem wyrażamy siebie i nie chcemy, by ktokolwiek ingerował w nasz wizerunek. To czasami jednak konieczne, bo np. w pracy nie reprezentujemy wyłącznie siebie, ale i pracodawcę.

Przekonała się o tym Kate Hannah z Wielkiej Brytanii. 22-latka twierdzi, że została zwolniona wyłącznie z powodu swojego rzekomo nieodpowiedniego stroju. Młoda kobieta tego dnia miała na sobie szary t-shirt, czarną spódnicę i mocno kryjące rajstopy. Na pierwszy rzut oka - nie ma w tym nic nieobyczajnego.

Problemem okazało się to, co pod bluzką. Odznaczające się na materiale sutki.

Zobacz również: Nastolatka skrytykowana za swój WULGARNY strój. Ty też widzisz coś złego w tej stylizacji?

 

dress code w pracy

źródło: Facebook (facebook.com/kate.hannah.9)

„Tak więc, właśnie wróciłam do domu po tym, jak zostałam wyrzucona z pracy, bo odmówiłam założenia na siebie biustonosza.

Wczoraj doświadczyłam nieodpowiedniej uwagi o seksualnym charakterze. Dopuścił się tego brat mojej menadżerki i to w jej obecności. Poczułam się niekomfortowo. Zostałam potraktowana przedmiotowo i jestem w szoku, że to się wydarzyło.

Szefowa zareagowała na całą sytuację mówiąc mi, że nie będę dopuszczona do pracy, dopóki nie założę stanika. Zrobiła to w obecności innych pracowników i klientów” - wspomina 22-latka.

Zobacz również: Została wyrzucona z basenu, bo jej strój kąpielowy jest podobno zbyt wulgarny. Naprawdę?!

dress code w pracy

źródło: Facebook (facebook.com/kate.hannah.9)

„Poczułam się obrażona i zszokowana, że winę za molestowanie seksualne w pracy zrzucono na mnie. Nazwała mnie głupią idiotką, która przesadza. To była jej reakcja, kiedy powiedziałam, że czuję się przybita.

Jestem absolutnie zdegustowana jej nieprofesjonalizmem i szokującym brakiem poszanowania moich praw. Jako kobieta mam prawo nosić wszystko, co jest dla mnie osobiście komfortowe.

Nikt nigdy nie powinien musieć się ukrywać, żeby uniknąć niechcianych komentarzy i zachowań o podłożu seksualnym. Czuję się taka smutna” - zakończyła swój wpis.

Zobacz również: Tak obrzydliwego kostiumu jeszcze nie widziałyście!

 

dress code w pracy

źródło: Facebook (facebook.com/kate.hannah.9)

Jej post na Facebooku został polubiony ponad 2,5 tys. razy. Spośród 500 komentarzy większość wyraża solidarność ze zwolnioną pracownicą. Nie brakuje jednak także głosów, że niepotrzebnie się uparła, a widoczne sutki nie wyglądają zbyt profesjonalnie.

A Ty co myślisz?

Polecane wideo

Komentarze (12)

Ocena: 4.83 / 5
gość (Ocena: 5) 19.07.2017 07:15
Moim zdaniem szefowa miała rację. Tak to można ubierać się na plażę ale w miejscu pracy trzeba wyglądać schludnie i poprawnie.Nie po to wymyślono staniki dla kobiet żeby cycki dyndały nam do kolan. Co do zaczepek jakiegoś jej zboczonego współpracownika to szefowa powinna go ukarać bo wystające sutki to nie powód to szykanowania tej dziewczyny. Zachował się jak pi3rdolony zwierzak.
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 18.07.2017 20:23
Są też staniki nieusztywniane, sama często noszę je głównie latem i bywa że widać sutki. Nie sądziłam że to taka zbrodnia.
odpowiedz
Zszokowana (Ocena: 5) 17.07.2017 14:07
Czytam to i normalnie nie mogę się powstrzymać by nie napisać co myślę, choć rzadko wypowiadam się w tym miejscu, zapewne wielu zrozumie dlaczego. Chciałabym tylko zwrócić się do tych co uważają, że ta kobieta nie dotrzymała zasad dotyczących jej stroju w pracy. Toż to totalny absurd! Ludzie, ta kobieta jest ubrana jak najbardziej jak należy, nie biegała w mini z cyckami wystającymi z bluzeczki i odkrytym pępkiem. Jedyne jej przewinienie to fakt, że ceniła sobie swój komfort i nie założyła na siebie stanika! Więc ja się pytam: Jaka kobieta postępuje w takiej sytuacji jak jej szefowa? Czy teraz nasi pracodawcy mają prawo decydować o naszym komforcie osobistym i o tym czy nosimy bieliznę? Skoro kobieta była ubrana jak należy z jakiej racji ktoś ją zwolnił? Bo wystawały jej sutki?! Serio? Bo ja rozumiem gdyby założyła spódniczkę, a pod spodem brakowałoby majtek, albo co gorsza perfidnie by je zdjęła i zostawiła koledze na "pamiątkę" (moje porównania są absurdalne jak cała sytuacja), ale na litość Boską... no nie przesadzajmy. Niestety Bozia tak nas, kobiety stworzyła, że MAMY CYCKI! może w ogóle przestańmy zarabiać, bo sama ta krągłość jest już nie do wybaczenia i niektórzy nie potrafią sobie poradzić z jej widokiem (mam na myśli nie wszystkich osobników rodzaju męskiego, a raczej parodie mężczyzn, bo prawdziwy potrafi pohamować się na widok damskiego biustu i nie ślini się jak piesek widzący kawałek mięska). A już w ogóle rozwala mnie argument, że mogła rozpraszać kolegów z pracy. I to ma być usprawiedliwienie dla tego, brzydko mówiąc fagasa?! Tak teraz będziemy uzasadniać zachowanie napastujących seksualnie gnojków? Błagam, pomyślcie logicznie i przestańmy w końcu pozwalać na takie traktowanie. Kobiety niech się nawzajem wspierają, a mężczyźni niech nas szanują... przecież sami też oczekują szacunku, prawda?
zobacz odpowiedzi (1)
Adam (Ocena: 5) 17.07.2017 10:18
Wina dziewczyny. Moja firma, moje zasady, jak Ci nie pasują, możesz pracować gdzie indziej. Nie na darmo firmy mają Dress Code. Wizerunek przedsiębiorstwa jest bardzo istotny i pracodawca może sobie nie życzyć, aby kobiety chodziły z bąblami na wierzchu, bo to nieprofesjonalne. Poza tym, taki strój rozprasza mężczyzn, odrywa ich od pracy, burzy skupienie i sprawia, że zamiast o zadaniu zaczynają myśleć o cyckach.
zobacz odpowiedzi (3)
gość (Ocena: 5) 17.07.2017 10:11
Moze nosić to w czym czuje sie dobrze i komfortowo w czasie wolnym a nie w pracy. Szef ma prawo narzucić wymagania dotyczące stroju, on dba o wizerunek swojej firmy. Dziewczyna chyba celowo chce nagłośnić sprawę zeby później pozwać pracodawcę i wywalczyć odszkodowanie za rzekome bezprawne zwolnienie
odpowiedz

Polecane dla Ciebie