Seks-kamerki – sposób na dobry zarobek?

Rekordzistki potrafią zarobić dziennie nawet kilkanaście tysięcy zł! Ujawniamy kulisy tego zjawiska.
Seks-kamerki – sposób na dobry zarobek?
fot. Thinkstock
01.05.2017

Serwisy oferujące transmisje bardziej lub mniej erotycznych pokazów w wykonaniu amatorów cieszą się coraz większą popularnością, zarówno wśród internautów, jak i kobiet zainteresowanych prezentacją swoich wdzięków, zachęconych medialnymi informacjami o gigantycznych zarobkach „camgirl”. Na wyobraźnię działają doniesienia o pewnej modelce, która w zaledwie trzy godziny zarobiła ponad 13 tys. zł, co daje stawkę 90 zł za minutę!

Czy na seks-kamerkach można naprawdę tak dużo zarobić? „Jeśli dziewczyna jest w miarę atrakcyjna, odważna, komunikatywna i pomysłowa, to ma szansę mocno podreperować budżet” – przyznaje Roksana, która niemal dwa lata gościła w jednym z najpopularniejszych tego typu serwisów w Polsce. Przyznaje, że zmusiła ją do tego trudna sytuacja finansowa, ponieważ wcześniej rozstała się z facetem i pozostała bez środków do życia.

„Kamerka okazała się złotym strzałem. Początkowo przesiadywałam przed nią 4-5 godzin dziennie, rano i wieczorem. Moja dniówka wynosiła wówczas kilkaset złotych, choć zdarzało się, że za jedną transmisję zarabiałam nawet ponad tysiąc. Z czasem ograniczałam aktywność, bo byłam już tym zmęczona psychicznie, ale miałam swoich wiernych fanów, więc wystarczyło, że pokazałam się dwa, trzy razy w tygodniu i już miałam wyrobioną porządną pensję” – przyznaje Roksana.

Prowadziła transmisje z domu, choć obecnie pojawia się coraz więcej firm oferujących kobietom pracę w profesjonalnych studiach, gdzie prowadzone są transmisje dla serwisów na całym świecie: od Stanów Zjednoczonych po Japonię. „Gdybym chciała tam zaistnieć indywidualnie, byłoby to trudne, bo nie znam języków obcych. Tutaj za mnie komunikuje się moderator, który swoją gadką i pomysłowością stara się utrzymać klienta jak najdłużej Ja muszę być tylko ładnie ubrana, przynajmniej na początku, powinnam się jak najwięcej uśmiechać i czarować gościa swymi wdziękami – opisuje Wiktoria, od kilku miesięcy zarabiająca na życie przed seks-kamerką.

Znajomość języków obcych w tej branży bardzo się przydaje, ponieważ dziewczyny korzystające z usług moderatora muszą oddawać sporą część zarobionych pieniędzy serwisowi. Jeśli potrafią się same porozumieć z internautami z innych zakątków świata, wtedy zwykle więcej zostaje im w kieszeni.

Ile mogą zarobić? Dochody  videomodelki zależą m.in. od regularności, częstotliwości i jakości samej transmisji (ważny jest np. płynny obraz z kamerki oraz dobre oświetlenie), nastawienia dziewczyny do odwiedzających jej transmisję użytkowników, a także od tego, jakie ma pomysły na zaprezentowanie siebie podczas transmisji.

Zobacz również: Najdziwniejsze prośby widzów seks-czatów (Fetysze mężczyzn, o których się nie mówi!)

seks czat

fot. Thinkstock

Najlepiej zarabiająca videomodelka na świecie osiąga zarobki przekraczające milion dolarów rocznie. Profile współpracujących z nami i pracujących zgodnie z naszymi sugestiami videomodelek zarabiają średnio między 50 a 100 zł na godzinę  – wypłaty przekraczające 10 tys. zł nie są u nas rzadkością” – czytamy na stronie jednego z serwisów.

Zaczynając przygodę z seks-kamerkami nie potrzeba doświadczenia, jego brak jest nawet ceniony przez wielu internautów. Także wygląd nie ma decydującego znaczenia. Nie jest bowiem istotne to, jaki modelka ma kolor włosów, jaki nosi rozmiar ubrania ani to czy i ewentualnie gdzie ma tatuaże. W czasie transmisji liczy się przede wszystkim to, jak kobieta potrafi się zaprezentować i przyciągnąć zainteresowanie widowni.

Teoretycznie nie musi się nawet rozbierać, jeśli nie czuje się z tym komfortowo. „Warto jednak żebyś zdawała sobie sprawę z tego, że transmisje prowadzone są w większości w serwisach erotycznych, a videomodelki, które są w stanie podczas swoich transmisji prywatnych pokazać się topless (z odsłoniętym biustem), zrobić striptiz (rozebrać się do naga) lub zrealizować jakiś fantazyjny pokaz erotyczny osiągają dużo wyższe zarobki niż videomodelki, które nie realizują w ogóle pokazów z elementami nagości” – radzą przedstawiciele jednego z serwisów.

Zobacz również: EXCLUSIVE: Spowiedź dziewczyn z seks-kamerek

seks czat

fot. Thinkstock

Na wysokie dochody mogą liczyć kobiety, które wychodzą naprzeciw oczekiwaniom widzów. „Kiedyś facet zapłacił mi naprawdę dużo za „powieszenie się” na szubienicy z rajstop, którą miałam zaczepić o lampę. Więc stałam sobie pół godziny, z rękami opuszczonymi jak wisielec, spod grzywki oglądając telewizję” – opisuje Roksana. „Inny klient chciał, żebym założyła na siebie jak największą ilość ubrań, inny zażądał medytacji nago, jeszcze inny podpalenia świeczki umieszczonej w pochwie lub pomalowania ciała farbami plakatowymi. Miałam też gościa, który chciał zapłacić za to, by obejrzeć transmisję mojego całego dnia: miał śledzić jak robię sobie śniadanie, korzystam z toalety, czytam gazetę, oglądam telewizję. Uznałam jednak, że jest to przesada” – dodaje.

W końcu jednak praca na seks-kamerkach zaczęła ją męczyć. „Poza tym wpadłam w dziwny stan. Ciągle chciało mi się spać, chodziłam rozkojarzona, miałam wrażenie, że mam na czole nalepkę z napisem: „To ona się rozbiera”. Robiłam wszystko machinalnie, chodziłam tak sobie z pustą głową i o niczym nawet nie myślałam, jakby mnie ktoś zaprogramował” – wspomina Roksana.

Przyznaje, że transmisje przynosiły niezłe pieniądze, ale wydawała je na głupoty, zamiast zgromadzić trochę oszczędności. Dziś pracuje fizycznie, zarabia najniższą krajową i jest… szczęśliwa. „Choć wracam do domu zmęczona, to jestem zadowolona, nie budzę się już wypompowana, tak jakbym miała zaraz paść i nie wstać” – tłumaczy.

RAF

Zobacz również: Minusy wirtualnego seksu

Komentarze (6)

Ocena: 5 / 5
gość (Ocena: 5) 17.11.2017 18:27
Nie widzę nic złego w zarabianiu na sex cam ja zapraszam do siebie na transmisję http://zbiornik.tv/go/skWG
odpowiedz
alisse (Ocena: 5) 19.09.2017 11:03
Dla mnie praca na kamerkach to praca jak każda inna. Każdy ma wybór , robi co chce. A jak dobrze płąca czemu nie. Tym bardziej ze jak u nas w Camcolt nie trzeba się rozbierać, płacone mamy także za czatowanie z klientami i to az 75 żetonów dla siebie
odpowiedz
takaja (Ocena: 5) 09.09.2017 19:29
polecam Camcolt najlepszy serwis z kamerkami, pracuję tam od maja, kasa super, warunki super, na prawe lekka i dobrze płątna praca
odpowiedz
mandaryna (Ocena: 5) 03.09.2017 20:55
No Camcolt ma świetną stawkę! Nigdzie indziej takiej nie ma, a poza tym są bardzo pomocni, administratorzy jak się coś dzieje od razu pomagają, no i warto wspomnieć że nie trzeba się rozbierać, bo mało kto o tym wie mam wrażenie
odpowiedz
daria (Ocena: 5) 03.09.2017 16:34
ja jestem zadowolona z pracy na kamerkach, camcolt ma super stawki, 75 z żetonów to świetna kasa poza tym bardzo pomagają dziewczynom
odpowiedz

Polecane dla Ciebie

Polecane wideo