Cała prawda o 500+. Czy kobiecie w Polsce opłaca się pracować?

Choć poziom bezrobocia jest najniższy od ćwierć wieku, niepracujących kobiet przybywa. Zwykle na własne życzenie…
Cała prawda o 500+. Czy kobiecie w Polsce opłaca się pracować?
Fot. Thinkstock
03.01.2017

34-letnia Edyta mieszka w niewielkiej miejscowości pod Radomiem i przez wiele lat intensywnie szukała pracy, zwykle z marnym skutkiem. „Nie mam wyższego wykształcenia, a dodatkowo w naszym regionie od dawna panuje duże bezrobocie i znalezienie ciekawej oferty jest bardzo trudne. A trójkę dzieci trzeba przecież ubrać i wyżywić. Mąż pracuje na budowach w Niemczech, raz zarobi więcej, raz mniej. Dlatego łapałam różne zlecenia, zwykle słabo płatne i na czarno” – opowiada.

Dwa lata temu kobieta zatrudniła się jako kasjerka w sklepie w Radomiu, należącym do sieci popularnych dyskontów. Pensja nie była specjalnie wysoka, ale Edyta doceniała fakt, że wreszcie ma umowę i pracuje legalnie. Starała się jak mogła, by zadowolić przełożonych i jak najdłużej utrzymać posadę. Gdy jednak wszedł w życie rządowy program „500 plus”, Edyta uznała, że niespecjalnie opłaca jej się pracować.

Jak to jest być porzuconą w ciąży? Historia Ilony, Magdy i Elwiry

„To nawet nie jest kwestia braku chęci do pracy, tylko zwykłej logiki. Z 500 plus dostaję pieniądze na trójkę dzieci. Policzyłam sobie, że dojeżdżając codziennie do Radomia, płacąc za przedszkole córki, zarabiam mniej niż w momencie, kiedy zostałabym w domu i poświęciła czas tylko dla rodziny” – tłumaczy Edyta. „Być może, gdybym miała dobrze płatną posadę, zastanawiałabym się, czy jest sens ją rzucać. A tak, nie wahałam się nawet chwili. Teraz mogę spokojnie zająć się domem, dzieci mają matkę na każde zawołanie i wszyscy są zadowoleni. Trochę tylko obawiam się, co będzie z moją emeryturą, ale może jakoś się ułoży” – dodaje.

Takich kobiet jak Edyta jest znacznie więcej. Przeprowadzone przez Główny Urząd Statystyczny Badanie Aktywności Ekonomicznej Ludności wykazało, że od marca do września liczba biernych zawodowo osób zwiększyła się o 150 tys. W większości przypadków jako powód niepodejmowania pracy podano „obowiązki rodzinne związane z prowadzeniem domu”, co specjaliści jednoznacznie kojarzą z wprowadzeniem programu „500 plus”.

Nic dziwnego, że w czasie, gdy poziom bezrobocia w Polsce jest najniższy od 25 lat (aktualnie wynosi 8,2 proc.), niepracujących kobiet jest coraz więcej. Według danych GUS panie w wieku 25-44 lat to jedyna grupa, której aktywność zawodowa maleje. „Wszystko to układa się w logiczną całość: porzucanie pracy to efekt działania 500 plus”  – komentuje w „Dzienniku Gazecie Prawnej” Iga Magda z Instytutu Badań Strukturalnych.

Fot. Thinkstock

Z przewidywań Związku Przedsiębiorców i Pracodawców wynika, że efekt rządowego programu może być jeszcze silniejszy i z pracy dobrowolnie zrezygnuje nawet 300 tys. osób. Niewątpliwe zwiększy to problemy w wielu branżach, które już teraz cierpią na brak rąk do pracy. W wakacje media informowały o kłopotach placówek gastronomicznych, pensjonatów czy ośrodków wczasowych, nie mogących znaleźć osób chętnych do sprzątania, gotowania albo roznoszenia posiłków.

„Pani, która pracowała u mnie wiele lat, zrezygnowała i powiedziała, że ma czwórkę dzieci, więc po co ma pracować? Rząd dał jej tyle samo, ile zarabiała u mnie latem. Jeszcze trochę dorzuci pomoc społeczna i nie trzeba robić, a żyje się tak samo” – opowiadał właściciel jednego z ośrodków wypoczynkowych nad morzem.

bonusy 500 plus

Fot. Thinkstock

Kobiety coraz częściej wybierają spędzanie czasu z dziećmi zamiast harówki za minimalną krajową. Tym bardziej, że pieniądze z „500 plus” to nie jedyne wsparcie, na jakie mogą liczyć. Niedawno „Fakt” podsumował, ile potrafi „wyciągnąć” od państwa niepracująca matka z dwójką dzieci.

Oprócz tysiąca złotych z rządowego programu dostaje jeszcze zasiłek rodzinny (przysługuje, jeżeli dochód rodziny w przeliczeniu na osobę nie przekracza kwoty 674 zł netto lub 764 zł netto, gdy członkiem rodziny jest dziecko niepełnosprawne), w wysokości od 89 do 129 zł na dziecko, w zależności od wieku potomka.

Jak wygląda brzuch w 5. miesiącu ciąży? (Porównanie do brzuszka Anny Lewandowskiej)

bonusy 500 plus

Fot. Thinkstock

Do tego dochodzą takie świadczenia jak: becikowe (dodatek z tytułu urodzenia dziecka przysługuje jednorazowo w wysokości 1000 zł, o ile dochód w przeliczeniu na osobę nie przekraczający 1922 zł netto), zasiłek macierzyński (1000 zł wypłacane co miesiąc przez rok osobom, które z powodu swojej sytuacji zawodowej nie mogą skorzystać z rocznych urlopów rodzicielskich, do jego pobierania są uprawnione także osoby bezrobotne, niezależnie od tego, czy są zarejestrowane w urzędzie pracy) oraz zasiłek z tytułu opieki nad dzieckiem w okresie korzystania z urlopu wychowawczego (400 zł miesięcznie przez co najmniej 24 miesiące). Matka samotnie wychowująca dziecko, która nie ma zasądzonych alimentów od jego ojca, może również liczyć na dodatek w wysokości 185 zł miesięcznie na każde dziecko, ale nie więcej jednak niż 370 zł na wszystkie dzieci.

Gdy zsumujemy te wszystkie kwoty, okaże się, że wielu kobietom, szczególnie słabiej wykształconym i nie posiadającym wysokich kwalifikacji zawodowych, nie opłaca się dzisiaj szukać pracy, ponieważ porównywalne, a niekiedy nawet większe pieniądze, zarobią bez wychodzenia z domu.

bonusy 500 plus

Fot. Thinkstock

Jednak specjaliści ostrzegają, że taka bierność zawodowa może mieć również poważne konsekwencje. Jeśli kobieta jest zarejestrowana w urzędzie pracy, a odmówi przyjęcia zaproponowanej posady lub udziału w szkoleniu, straci status osoby bezrobotnej na minimum 120 dni, co wiąże się m.in. z utratą ubezpieczenia zdrowotnego. Poza tym brak historii zatrudnienia może w przyszłości pozbawić kobiety prawa do emerytury w sensownej wysokości.

Te obawy tonuje Elżbieta Rafalska, szefowa Ministerstwa Rodziny Pracy i Polityki Społecznej. „Gdy wcześniej kobiety decydowały się zostać w domu i wychowywać dzieci, wypadając w ten sposób poza system, nikt nie darł szat. Dziś te kobiety mają przynajmniej wsparcie w postaci programu” – tłumaczy w rozmowie z portalem wPolityce.pl. „Być może kobieta jest dziś trudniejszym partnerem do negocjacji niż w latach ubiegłych, bo ma wybór i może stawiać warunki” – dodaje.

RAF

Komentarze (53)

Ocena: 4.94 / 5
gość (Ocena: 5) 06.01.2017 22:48
Wielka prośba o wypełnienie ankiety. Badanie prowadzone jest do pracy zaliczeniowej. Ankieta jest całkowicie anonimowa :) http://ankieta-rodzina500.ankietaplus.pl/
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 06.01.2017 22:06
Co to jest 500 zł, ledwo na pampersy, mleko, no chyba, że kupują w biedronce, to jeszcze na coś do ubrania wystarcza, przy dziecku jest tak dużo wydatków... a już twierdzenie, że dla tych paru stów kobiety wolą rodzić i nie pracować to jakaś kpina. Kobiety, które mają dzieci muszą zostać w domu, bo wynajęcie opiekunki to koszt pensji, więc jaki sens? Tylko w Polsce z czegoś co w innych krajach normalne i o wiele wyższe i od wielu lat, robi się pośmiewisko, bo jedni zazdroszczą drugim. Ja nie biorę tych pieniędzy, bo mam jedno dziecko, ale według mnie to bardzo dobry pomysł, nawet jak patologia przepije 400 a 100 wyda na dziecko, to i tak jest lepiej niż nic.
zobacz odpowiedzi (1)
Nat (Ocena: 5) 05.01.2017 18:31
No tak, wszystko fajnie tylko, że Państwo nie daje! Państwo nie ma swoich pieniędzy. Żeby Państwo komuś dało, komuś musi zabrać! Ludzie, kiedy to w końcu zrozumiecie? Żeby dać na dzieci, zabierają innym osobom. Uważacie, że to jest w porządku? Dlaczego z moich ciężko zapracowanych pieniędzy mam mieć zabierane na czyjeś dzieci? Dlaczego? Niech mi ktoś to racjonalnie wytłumaczy. Ktoś, decydując się na dziecko, chyba ma świadomość, że wiążą się z tym ogromne koszty. Że pojawią się liczne wydatki. Nie rozumiem, dlaczego reszta społeczeństwa ma utrzymywać czyjeś dzieci... Druga sprawa jest taka, i nie jest to żadna tajemnica, że przez program 500+ mnóstwo kobiet zrezygnowało z pracy bo po prostu im się nie opłaca... Czy to jest normalne? Że wspieramy nieróbstwo i ciągnięcie socjalu? Kolejna sprawa, z badań przeprowadzonych za tamten rok, wyraźnie widać wzrost kupna sprzętów RTV, nowych telefonów i samochodów sprowadzanych z Niemiec itp (z reguły do 7000zł), jednoznacznie jest to powiązane z wypłatami środków... środków, które powinny iść na dzieci. Na szczęście już niedługo, padnie nasza gospodarka i wszyscy pójdą z torbami. Może wtedy ludzie przejrzą na oczy.
zobacz odpowiedzi (2)
gość (Ocena: 5) 05.01.2017 13:19
to niech sobie do sprzatania i pomywania wezma facetow haha
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 04.01.2017 08:42
Nie tylko kwestia 500+.... coraz więcej rodzi się niepełnosprawnych dzieci i niestety ale w większości przypadków to matki rezygnują z pracy i mają jakieś śmieszne grosze za opiekę nad tym dzieckiem...
odpowiedz

Polecane dla Ciebie

Polecane wideo