6 kierunków studiów, które nie dadzą Ci pracy. To wylęgarnie bezrobotnych!

Przynajmniej co piąty absolwent pozostaje bez zatrudnienia.
6 kierunków studiów, które nie dadzą Ci pracy. To wylęgarnie bezrobotnych!
Fot. iStock
02.09.2016

Już dawno minęły czasy, kiedy wyższe wykształcenie gwarantowało późniejszą karierę zawodową. Rynek pracy zdążył się już nasycić. I nic w tym dziwnego, skoro co roku trafiają na niego setki tysięcy absolwentów. Nie ma realnej możliwości, by wszyscy znaleźli jakiekolwiek zajęcie. A co dopiero w wyuczonym zawodzie. Na ten luksus mogą sobie pozwolić wyłącznie ci, którzy postawili na kierunki techniczne czy medyczne.

A gdzie jest najgorzej? Na to pytanie odpowiada opracowany jakiś czas temu Bilans Kapitału Ludzkiego. Prześledzono losy osób, które opuściły mury uczelni i sprawdzono, które specjalności oznaczają największe ryzyko bezrobocia. Problem w tym, że to kierunki wciąż niezwykle popularne. Zupełnie, jakby przyszli studenci nie brali sobie do serca twardych danych i wierzyli, że jakoś to będzie.

Tego lepiej nie studiować, jeśli nie chcesz zamienić uniwersytetu na pośredniaka.

Zobacz również: 7 kierunków studiów, które warto... RZUCIĆ!

 

 

czego nie studiować

fot. Thinkstock

TURYSTYKA I REKREACJA

To wręcz niewiarygodne, ale wskaźniki są w tym przypadku bezlitosne. Niemal co trzeci absolwent tego kierunku ma problem z zatrudnieniem (28,2 proc.). Jeśli już udaje się znaleźć pracę, to raczej nie w zawodzie. Wbrew pozorom, polski rynek turystyczny wcale nie jest aż tak rozwinięty i rzadko opiera się na specjalistach z dyplomem. Specjalność wydaje się łatwa i przyjemna, ale nie daje żadnych perspektyw.

 

czego nie studiować

fot. Thinkstock

SOCJOLOGIA

Powszechnie wyśmiewana, jako nauka o niczym i przechowalnia dla studentów, którzy nie mają pomysłu na życie. To za dużo powiedziane, ale jest w tym trochę prawdy. Co piąty (19,8 proc.) absolwent socjologii trafia do urzędu pracy, bo nie jest w stanie się nigdzie zatrudnić. Chyba nie powinno to dziwić, bo trudno wskazać konkretny zawód wymagający akurat takiego wykształcenia. W grę wchodzi kariera naukowa, ale możliwości są ograniczone.

 

czego nie studiować

fot. Thinkstock

PEDAGOGIKA

Przestroga „obyś cudze dzieci uczył” wydaje się wciąż aktualna. Problem w tym, że wielu absolwentów pedagogiki nie ma takiej możliwości. Z powodu niżu demograficznego niektóre szkoły świecą pustkami. Pracy dla nauczycieli po prostu nie ma, dlatego 17,1 proc. z nich trafia na bezrobocie. To szczególnie ryzykowny kierunek w momencie reformy edukacji. Nikt tak naprawdę nie wie, do czego ona doprowadzi.

Zobacz również: 7 najbardziej HIPSTERSKICH kierunków studiów w Polsce (Wiedziałaś o ich istnieniu?)

czego nie studiować

fot. Thinkstock

ADMINISTRACJA

Wydawało się, że będzie to tzw. złoty strzał. Administracja państwowa z roku na rok się powiększa. Kolejne ekipy rządowe zatrudniają coraz więcej urzędników. Nie zawsze zgodnie z procedurami i wykształceniem. Czasami wystarczą polityczne plecy. Choćby z tego powodu 16,5 proc. absolwentów administracji to przyszli bezrobotni. Chyba lepiej pomyśleć o karierze w sektorze prywatnym.

 

czego nie studiować

fot. Thinkstock

ZARZĄDZANIE I MARKETING

Jeden z najpopularniejszych kierunków ostatnich lat. Wydawało się, że przyszłościowy, bo zarządzać można wszystkim, a reklama rozwija się w zastraszającym tempie. Teraz przychodzi czas na otrzeźwienie, bo dane nie kłamią - 16,3 procent absolwentów zarządzania i marketingu nie radzi sobie na rynku pracy. Wszystko wskazuje na to, że specjalistów w tej dziedzinie jest po prostu za dużo i przez lata się to nie zmieni.

 

czego nie studiować

fot. Thinkstock

PRAWO

Niektórzy twierdzą, że to pewna kariera, ale dane temu przeczą. Wykształcenie prawnicze przydatne jest w wielu branżach, ale żeby zostać radcą prawnym, sędzią czy prokuratorem trzeba być absolwentem wybitnym i najlepiej z koneksjami w tym środowisku. 16,3 procent osób z takim wykształceniem nie może znaleźć pracy. Tyle samo, co po zarządzaniu i marketingu i niewiele mniej, niż po socjologii. Kierunek bardzo prestiżowy, ale najwyraźniej równie mocno przereklamowany.

Zobacz również: Planuj i osiągaj cel

Komentarze (56)

Ocena: 4.29 / 5
Aga (Ocena: 3) 05.08.2018 23:56
Ktoś napisał w jednym z komentarzy że nie warto studiować pedagogiki bo trafiasz tylko do pracy w prywatnym przedszkolu na stanowisko pomocnika nauczyciela i nie masz żadnego pola do popisu bo stara kadra jest nie do ruszenia , chciałabym dodać że wszędzie tak jest w administracji też nikt nie ruszy starej kadry i jeszcze zgadzam się z osobą która napisała że jeśli chodzi o pedagogikę zależy jaką specjalność wybrałeś jeśli chodzi np. o pedagogikę wczesnoszkolną to trudno jest znaleźć po tym pracę nie tylko z powodu niżu ale także z powodu tego że jest to jedna z najczęściej wybieranych specjalności na pedagogice gdyż w porównaniu z pozostałymi jest stosunkowo prosta , najbardziej przyszłościowymi specjalizacjami na pedagogice jest moim zdaniem andragogika i pedagogika opiekuńczo wychowawcza gdyż po tych dwóch specjalnościach można znaleźć pracę praktycznie wszędzie zarówno w ośrodkach dla dorosłych jak i dla dzieci i młodzieży sama skończyłam pedagogikę wczesnoszkolną i opiekuńczą i muszę przyznać że po tej drugiej było mi zdecydowanie łatwiej znaleźć pracę .
odpowiedz
gość (Ocena: 2) 05.08.2018 17:30
Dadać należy historię
odpowiedz
giu (Ocena: 1) 04.08.2018 22:46
Jak znasz języki, to możesz być nawet archeologiem, a w korporacji pracę znajdziesz.
odpowiedz
Marlena (Ocena: 5) 19.12.2016 09:36
Rzeczywiście ciężko teraz ze znalezieniem pracy po studiach dlatego ja wybrałam się do szkoły policealnej progres. Mają tam ciekawe kierunki, ostatnio na czasie i przynajmniej kończy się je wcześniej niż w przypadku studiów
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 04.09.2016 14:11
Skonczyłam pedagogike rok temu i pracuje w przedszkolu, dla mnie to bzdura co wypisujecie.
odpowiedz

Polecane dla Ciebie

Polecane wideo