Ochroniarz z agencji towarzyskiej zdradza kulisy pracy prostytutek (Kim są klienci? Jak wygląda płatny seks?)

„Prędzej na wiejskiej zabawie można czymś się zarazić niż w agencji” – twierdzi. UWAGA – TYLKO DLA DOROSŁYCH.
Ochroniarz z agencji towarzyskiej zdradza kulisy pracy prostytutek (Kim są klienci? Jak wygląda płatny seks?)
Fot. Thinkstock
04.06.2016

10 zdjęć, które przedstawiają dzień z życia prostytutki, zrobiło na was wstrząsające wrażenie. Przygotowania do seks-schadzek, wizyty klientów, a także liczenie pieniędzy „po usłudze” stanowiło smutny, wręcz poruszający obrazek. Przypomnijmy:

Jak wygląda dzień z życia prostytutki? (TYLKO 18+)

W komentarzach pisałyście m.in., że współczujecie bohaterce fotogalerii, choć jednocześnie się jej brzydzicie. „Nie wiem, w czym musiałabym się wykąpać na jej miejscu, by poczuć się (tylko fizycznie) minimalnie czystsza - chyba w Domestosie” – stwierdziła jedna z naszych Czytelniczek.

Temat płatnego seksu jest niezwykle trudny i dla wielu stanowi tabu. Mimo to nie brakuje chętnych na tę usługę. W Internecie roi się od wypowiedzi stałych klientów, a także pracowników agencji towarzyskich. Ostatnio natrafiłyśmy na komentarz ochroniarza zatrudnionego właśnie w takim miejscu. Anonimowo wypowiedział się na temat kulis pracy prostytutek.

„Prędzej na wiejskiej zabawie można czymś się zarazić niż w agencji” – stwierdził.

UWAGA – dalsza część artykułu TYLKO DLA DOROSŁYCH.

agencja towarzyska

Fot. Thinkstock

Są też klienci którzy po prostu lubią klimat agencji, lubią być co chwila z inną dziewczyną.

Jest wiele motywów, ale najrzadziej się zdarzają klienci zakompleksieni i niedowartościowani, ponieważ tacy zazwyczaj są biedni i nie stać ich na zabawy w agencjach”.

Czy coś Was zszokowało w tej wypowiedzi?

Trzy lata temu udało nam się porozmawiać z dziewczyną, która od lat sprzedaje swoje ciało.

Więcej przeczytacie tutaj: EXCLUSIVE. Spowiedź prostytutki

agencja towarzyska

Fot. Thinkstock

Faktem jest że 3/4 klientów jest pijana, nieraz naćpana. Po wódzie odbija i przyjeżdżają do takich miejsc. Często za namową kolegów. Wstyd jest im odmówić. Nieraz jest tak, że idą z dziewczyną na pokój i nic nie robią, bo nie chcą zdradzić żon, ale przed kumplami trzeba się pokazać.

Część przyjeżdża, ponieważ źle jest im w łóżku z żoną i przyjeżdżają zaspokoić swoje potrzeby. Niektórzy klienci po prostu są samotni i potrzebują towarzystwa. Inni z kolei chcą porozmawiać i się wyżalić.

agencja towarzyska

Fot. Thinkstock

Dziewczyny w agencjach są zazwyczaj bardzo czyste i zadbane. Myją się po każdym kliencie, a często także i przed. Z tego względu, gdybym był klientem, nigdy w życiu nie poszedłbym na trasę / ulicę, gdzie dziewczyny prysznic widzą raz dziennie, niezależnie od tego ilu miały klientów.

Co do chorób, którymi można się zarazić. Oczywiście szansa na to jest, ale minimalna. Oczywiście o ile klient używa zabezpieczeń.

W miarę rozgarnięta dziewczyna nigdy nie pozwoli sobie, aby klient nie miał zabezpieczenia, niektóre także w kwestii „francuza”. Jak któraś głupia to się godzi za dopłatą. Ale tylko kretyni przychodzą do prostytutki i chcą bez zabezpieczenia.

Kończąc wątek, prędzej na wiejskiej zabawie można czymś się zarazić niż w agencji, stosując zabezpieczenie.

agencja towarzyska

Fot. Thinkstock

Co do motywów kierujących klientami - są różne. Wcale nie jest prawdą, że wszyscy klienci idą do agencji, bo:

„1. Kompleksy

2. Z takim wyglądem nie macie szans wyrwać żadnej panny „za free”

3. Niedowartościowanie

4. mały jest naprawdę mały...”.

Opowiem o najbardziej pozytywnym przypadku, z którym miałem do czynienia. Przyjechał do nas klient ok. 50 lat, bardzo kulturalny, zadbany, po marce samochodu wnioskuję, że dosyć zamożny. Kiedy już wyszedł, dziewczyna powiedziała mi, że klient ma umierającą żonę. On jednak nadal ma potrzeby seksualne i woli iść dyskretnie do agencji, niż szukać gdzieś romansu na boku, ponieważ boi się, że mogłaby się o tym dowiedzieć i bardzo by ją zranił.

7 kłamstw, które mówimy facetom, gdy chcemy dobrze wypaść w ich oczach

agencja towarzyska

Fot. Thinkstock

Witam, wszystkich (…) Zacznę od tego że jestem ochroniarzem w agencji towarzyskiej. Zanim zacząłem tu pracę, nie miałem nawet pojęcia, jak moje wyobrażenia odbiegają od rzeczywistości. Co do cen itp. każdy może bez problemu znaleźć na stronach w Internecie, więc nie będę o tym pisał.

Zacząć chciałbym od kilku podstawowych pojęć. Agencja towarzyska, nightclub to nazwy wymienne, a burdel to potoczna nazwa poprzednich. Tzw. „mieszkaniówki” (chodzi o mieszkania w blokach) nie są agencjami.

Nie będę opisywał całego biznesu, bo jest tego zbyt dużo, ale tylko pojedyncze mity.

Komentarze (6)

Ocena: 3.67 / 5
Anonim (Ocena: 5) 04.06.2016 13:03
Koles ze strony 4 sciema jak nic.... wszyscy jada sobie poruch... szkoda ze nie probuja rozmawiac w zwiazku i naprawiac problemy a jada go rozwiazac do osoby trzeciej
zobacz odpowiedzi (1)
Anonim (Ocena: 1) 04.06.2016 12:16
Nieeeeeee, Boże bo zaraz padnę tylko nie wiem czy z żalu czy ze śmiechu...Facet ma umierającą żonę i przyjechał do dziwki zamiast do kochanki żeby nie zranić żony...Co za ludzie żyją na świecie? Jacy pieprzeni zwyrodnialcy których mijamy codziennie na ulicach i nawet o tym nie wiemy? To jest jakiś koszmar...Kompletny brak JAKICHKOLWIEK wartości...i życie kierowane tylko i wyłącznie seksem...Coś strasznego...
zobacz odpowiedzi (2)
Anonim (Ocena: 5) 04.06.2016 09:55
Fajna wypowiedź. Pokazuje ten świat od innej strony i po raz kolejny wychodzi na to, ze nie wszystko jest takie, na jakie wygląda i jakie nam się wydaje. Tak naprawdę nigdy nie poznamy czegoś takim jakie jest dopóki nie zobaczymy tego na własne oczy lub nie doświadczymy tego na własnej skórze. A nic nie jest czarno białe, więc nie powinniśmy zbyt łatwo oceniać ludzi ;) Pozdrawiam :)
odpowiedz

Polecane dla Ciebie

Polecane wideo